Lola, Sylha- ufff dobrze,że sytuacja opanowana:-) w każdym bądź razie dobrze,że jesteście czujne i każdą rzecz, która was niepokoi konsultujcie z lekarzem prowadzącym-bądź położną
Malena- fajnie,że u ciebie z kolei pełen luzik,oj jak ja też bym tak chciała czuć się dobrze w twoim tygodniu i nie stresować,ale ja to jestem panikarz i w okolicach 30 tygodnia będę pewnie siedzieć jak na szpilkach;-)
Marcikuk- na następnej wizycie podpytaj o te upławy,ja też mam dużo, nawet 3 razy dziennie wymieniam wkładkę,są takie biało-żółte. U Ciebie to może ten różowy kolor spowodowany jest przekrwieniem narządów rodnych?
Dziewczyny zadam Wam niedyskretne pytanie,jak nie chcecie to nie odpowiadajcie

jak to u was jest z sexem? Czy działacie nadal,czy raczej już pass? Ja to może i bym chciała,ale przez brzuch mi niewygodnie i do tego mam dziwne myśli w głowie,że mąż może mi odetkać szyjkę ma:-(cicy jak będzie tam majstrował