Marcikuk, Sylha, Lola - dzięki za wsparcie - kochane jesteście! Nooo skonsultowałam z lekarzem ten lek i zaczęłam od małej dawki i biorę i do porodu już go będę brała. Ja miałam pierwszy raz takie skurcze jak na @ ale tak mocne, że aż mnie obudziły o 4 rano. Lola nic nie pomagało, żadna zmiana pozycji po próbowałam to była masakra wtedy pomyślałam kurczę jak się nie uspokoi to jadę zaraz rodzić a tu nawet do 34 tc nie dobiłam...nie no mówię Wam byłam w lekkim szoku i wcale mi nie było do śmiechu. Przepraszam jeśli zasiałam panikę ale musiałam Wam o tym napisać...Wzięłam ten lek wyciszający skurcze i mam go brać już co 6 godzin. zobaczymy jak dzisiejsza nocka minie. A maluchy się wiercą jak szalone, teraz zjadłam krokiety i zupę ogórkową to jest cisza bo już pewnie miejsca nie mają biedaczki.


Moj mati urzeduje jak szalony a jak tylko wlacze kamere to przestaje I tak w kolko:-) Moj mąż często czuje dzieciaczki choć Mateuszka mniej bo chyba działa na niego jak ta kamera. Za to właśnie ja sue wsciekam bo Leny wogole nie czuje a on przykłada rękę i mówi , ze ona kopie . Aż nie chce mi sie czasami wiezyc bo ja to wogole nic a nic. Raz na pare dni ja poczuje i właśnie to chyba przez to jej przednie lozysko bo czuć ze ona jest tak głęboko ...
zalecanie: magnez i wapno...i jakoś tak sobie wmówiłam,że trudno i co noc walka z łokciami po miesiącu przeszło :-):-) potem doszło drętwienie dłoni- teraz trochę przeszły :-)ale bolą mnie nadgarstki i ciężko niekiedy coś złapać, albo sobie podwozie po kibelku podetrzeć