reklama

Ciąża bliźniacza

Marcikuk, Sylha, Lola - dzięki za wsparcie - kochane jesteście! Nooo skonsultowałam z lekarzem ten lek i zaczęłam od małej dawki i biorę i do porodu już go będę brała. Ja miałam pierwszy raz takie skurcze jak na @ ale tak mocne, że aż mnie obudziły o 4 rano. Lola nic nie pomagało, żadna zmiana pozycji po próbowałam to była masakra wtedy pomyślałam kurczę jak się nie uspokoi to jadę zaraz rodzić a tu nawet do 34 tc nie dobiłam...nie no mówię Wam byłam w lekkim szoku i wcale mi nie było do śmiechu. Przepraszam jeśli zasiałam panikę ale musiałam Wam o tym napisać...Wzięłam ten lek wyciszający skurcze i mam go brać już co 6 godzin. zobaczymy jak dzisiejsza nocka minie. A maluchy się wiercą jak szalone, teraz zjadłam krokiety i zupę ogórkową to jest cisza bo już pewnie miejsca nie mają biedaczki.

 
reklama
Marcikuk - no to dobrze , ze najtrudniejsze zakupy masz juz za soba .

Sylha- to zycze powodzenia :-D Moj mati urzeduje jak szalony a jak tylko wlacze kamere to przestaje I tak w kolko:-) Moj mąż często czuje dzieciaczki choć Mateuszka mniej bo chyba działa na niego jak ta kamera. Za to właśnie ja sue wsciekam bo Leny wogole nie czuje a on przykłada rękę i mówi , ze ona kopie . Aż nie chce mi sie czasami wiezyc bo ja to wogole nic a nic. Raz na pare dni ja poczuje i właśnie to chyba przez to jej przednie lozysko bo czuć ze ona jest tak głęboko ...
 
Malena- to dobrze , ze poszlas do lekarza .
Mi tez zmiana pozycji nie pomagała i przez 3 godz bardzo mnie bolało i ryczalam jednak nie były to regularne skurcze wiec nie jechałam do lekarza. A potem poszłam spać i po tych 3 godz mi przeszło choć ból jak na @ był cały czas. Dzień pózniej byłam na ktg i nic nie pokazało a tak jak pisałam tu sie nie podtrzymuje ciąży i co ma być to będzie . Jakby ktg wykazało skurcze to by mi zrobili od razu cesarke po prostu ... A ty miałas ktg?
 
Malena - nie ze kochane tylko pilnujemy porzadku na forum :-P:-P:-P
Trzymaj sie i nie daj. Ale dobrze ze do lekarza o konsultacje poszlas.
Lola - cos w tym musi byc bo moj emek czuje chlopakow a ja tam nie. Nie caly czas bo czasem ich czuje jak mocniej kopna ale emek moj reke przylozy i mowi o tu cos jest a ja tego nie czuje.
 
Tekla- dziękuję ślicznie za namiary!:tak:
Kata- co u Ciebie?odezwij się
Lola,Sylha- no właśnie ja też uważam,że to za wcześnie na takie samopoczucie, jeszcze niedawno latałam jak szprycha a w przeciągu paru dni pogorszyło mi się drastycznie, nie wiem co jest ze mną nie tak:-( mam skrzywienie kręgosłupa może to od tego,bo chodzić nie mogę,siedzieć nie mogę,leżeć też nie za bardzo i dodatkowo pojawił się problem ze stawami i żyłami..nie mam pojęcia jak ja wytrzymam:(
Marcikuk- no świetnie,że już materacyki dotarły, a u mnie jest tak,że dzieci wariują,skaczą a jak mąż przyłoży rękę to cisza-złośliwce jedne!
Malena- to dobrze,że dostałaś lek i mam nadzieję,ze pomoże Ci wytrwać do dnia cc
Jasmina- to rzeczywiście na sam koniec nie zachowali się ciekawie,ale myślę,że nie ma idealnego szpitala w Polsce chyba w każdym są jakieś plusy i minusy. Najważniejsze,że jesteście już w domku cali i zdrowi. Czekam na zdjęcia maluszków:tak:
 
Gieniek- wytrzymasz!!!!!!Ja mam zwyrodnienie kręgów szyjnych- objawiają się nieziemskim bólem w łokciach nocą jak mi się zaczynał 5 miesiąc to się łokcie odezwały- a ja nie mogę żadnej rehabilitacji latanie po lekarzach w końcu mój ortopeda stwierdził,że to nie kręgi szyjne a po prostu ciąża i mogę tak mieć do końca ciąży!!!:szok: zalecanie: magnez i wapno...i jakoś tak sobie wmówiłam,że trudno i co noc walka z łokciami po miesiącu przeszło :-):-) potem doszło drętwienie dłoni- teraz trochę przeszły :-)ale bolą mnie nadgarstki i ciężko niekiedy coś złapać, albo sobie podwozie po kibelku podetrzeć:wściekła/y::wściekła/y:, ale wszystko do wytrzymania!!!!Dzisiaj czujesz się gorzej za kilka dni będzie lepiej takie nasze obecne uroki....
Malena- trzymaj się i oby Ci te tablety pomogły!!!!!
 
Witajcie dziewczynki. Wkraczam dzisiaj tydzien ciazy z trojeczka na przedzie. Oj byle jeszcze 7 tyg. Tak sobie zalozylam ze 37 tydz moge rodzic czyli gdzies po 20 listopada. Ale nie ma co planowac bo wiadomo jak to z planami bywa.
Moje chlopaki maja juz w czym spac. Przyszly lozeczka :-D:-D:-D Bardzo fajne z tym dodatkowym materacem.
Ale poki co niech sobie siedza u mnie w brzuchu bo jeszcze nie czas.
 
Sylha-to co opisujesz to dokładnie mam to samo,ale masz rację muszę wytrzymać, być może jeszcze będzie lepiej:)
Marcikuk- wow, rzeczywiście 3 z przodu, Gratuluję i życzę,żebyś wytrzymała tyle,ile sobie założyłaś! Jak już wszystkie mebelki poustawiasz to zrób zdjęcie i się pochwal:)

Dziewczyny,co tu dzisiaj taka cisza? Mama nadzieję,ze u wszystkich wszystko ok.
 
Gienek - ja nie mam co ustawiac bo lozeczko bede miala w sypialni jedno narazie. Nie mam miejsca na dwa. Emek rozlozyl na moment zeby zobaczyc jak to wyglada wiec wyglada tak:
 

Załączniki

  • 20121002_122633.jpg
    20121002_122633.jpg
    22,5 KB · Wyświetleń: 62
reklama
marcikuk - u mnie swietnym rozwiazaniem okazalo sie jedno lozeczko w sypialni a drugie w salonie na dole. Przez caly dzien bylam praktycznie z dziecmi na dole (gotowalam, sprzatalam i caly czas mialam je na oku), a do lozeczka w sypialni tylko na noc. No i mysle, ze latwiej i szybciej dzieci zrozumialy - kiedy dzien i czas na zabawy - a kiedy noc i pora na sen. Pozdrawiam:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry