reklama

Ciąża bliźniacza

sylha juz nie chcialo mi sie z nia gadac. Na koniec spytalam, czy musze w rejestracji zrobic umowienie na nast. wizyte, czy ona mi sama zrobi czy co, to byla tak naladowana, ze powiedziala :"jedz do domu! Przyjdzie poczta". No I zapomnialam dodac, ze mialam wizyte na 10.10 a czekalam 3 godziny na "super" pania doktor.... No nic, za dwa tyg pojde prywatnie.
no, aha I powiedzialam, ze nie czuje jeszcze ruchow, troszke ten maluch z lewej czasem kopnie (ale sama nie wiem czy to ruchy, czy w jelitach mi jezdzi) - powiedziala, ze to za szybko :szok:
skonczylam byc mila I dawac siebie zbywac PO dzisiejszej wizycie. Na nastepnej od razu wezme kartke I dlugopis - popytam troche I zajme jej wiecej czasu niz 10 minut. Ale dopiero sie wkurzy! :tak:
 
reklama
Hej dziewczyny.Dawno mnie tu nie było.Wiadomo,brak czasu.Tak tu ruszyłyście do przodu,że nigdy Was nie nadrobię w czytaniu postów:-)

sylha widzę,że jeszcze się trzymasz.To super:-) Jak tam samopoczucie?

Oby jak najdłużej dziewczynki zapakowane bądźcie :tak:
 
Lilly- hej żabolu:-), ale Ci te księżniczki rosną i już 4 miesiąc WOW!!!!Jak sobie radzisz?!?!?
Ja się czuję już po prostu ciężko i kręgosłup siada!!!!Ale mam nadzieję,że w ciągu tygodnia się rozkręci,bo w poniedziałek tak czy siak muszę iść na oddział:baffled:

Onlyone- ja bym tej babie za współpracę podziękowała- łaski nie robi- to jest jej zawód i jeżeli jej to nie odpowiada to niech zmieni profesję!!!! A ruchy,że za wcześnie??!?!?!?Chyba każdy gin by ją wyśmiał!!!!!A to co czujesz to na pewno ruchy- ja z Amelcią tak miałam do 34tc,że czułam jakby jelita opornie pracowały:-) teraz dopiero co czuję jak się przeciąga
 
sylha no łatwo nie jest,tym bardziej,że ciągle sama z trójką dzieci.Mój wraca z delegacji 2 razy w miesiącu na 3 dni.No ale trzeba sobie jakoś radzić.Panny dokazują,że czasem siku nie mam kiedy iść zrobić,no ale nikt nie mówił,że będzie łatwo.Tyle,że te wszystkie zarwane dnie i noce wynagradzają cudne uśmiechy :-) i człowiekowi serce rosnie i wtedy nabieram mocy:tak:do dalszego działania.Wkrótce sama sie zresztą przekonasz jak to jest.Przyznam,że mam gorsze dni i załamka mnie bierze jak wyją przez cały dzień,ale warto ponieść ten trud bo to podwójne szczęście:-) No to już jesteś na finiszu i lada dzień będziesz miała swoje dzieciaczki po tej stronie:-) bardzo ładnie wytrwałaś:tak: u nie dokładnie to był 34/4 tc.Miałam plan do 38tc,ale dziewczyny bardzo się śpieszyły.Zresztą mnie już brało wcześniej,także i tak dobrze,że tyle wytrwałam.Będę zagladała w miarę możliwości.Szczęśliwie pozytywnego rozwiązania życzę Tobie i innym Mamciom:-) Buziole
 
Onlyone- oj to nie zazdroszczę. Ja tu tez chodziłam do 17 tyg do innego szpitala niż teraz i tez wiecznie opóźnienia po 2 godz a potem sie okazywało, ze spotkania z lekarzami to strata czasu . Za każdym razem musiałam tłumaczyć , ze moje jedno dziecko jest mniejsze od drugiego a na ostatnim USG ta co je robiła nastraszyla mnie , ze to mniejsze dziecko ma za krótkie nóżki i rączki ! To ja w szoku i sie pytam czy w s stosunku do siebie a ona , ze nie ale do tego większego ! Co za kretynka- przecież to logiczne ze skoro jest mniejsza to ma krótsze wszystko! Wysłała mnie do innego szpitala do specjalisty i tam powiedzieli, ze wszystko jest ok. A ja im powiedziałam , ze juz sie z tego szpitala nie rusze i na pewno do tamtego nie wrócę ! I zostałam i opieka bez porównania ! Jedna konsultant, która zna mnie i Moj przypadek, położna to samo cudowna i wszystko pamięta o mnie. Tylko coś mnie nie pokoi od razu mi sprawdzają wszystko. Dziś miałam być ostatni raz tak na szybko ale powiedziałam , ze swedza mnie ręce to od razy badanie krwi zrobiła na chilestaze, potem ze mam jakaś wydzieline to od razu na badanie gin mnie wysłała i mam jakaś infekcje .
A może tez spróbuj zmienić szpital - masz do tego prawo tak samo jak masz prawo w uk wybrać jaki chcesz mieć poród.

Lilli- miło cię tu widzieć . Niedługo i ja urodze moje dzieciaczki z duża różnica wagowa. Namawiam Sylhe żeby wytrzymała do następnej środy to będziemy razem rodzic ale ona coś straszy , ze może ona szybciej sie rozpakuje :-D
 
Ostatnia edycja:
Lola- :-D pożyjemy zobaczymy:-) śniło mi się,że wody poszły- a sny mam ostatnio baaardzo realne, ale się obudziałam i byłam sucha:dry:, ale tak sobie pomyślałam, żeby w razie W jakąś folię położyć pod prześcieradło, bo dopiero co praliśmy pokrowce z materacy, ale w ogóle szkoda by było.....w aucie to już jeżdżę z ręcznikiem pod doopskiem,,,
 
Lola u Ciebie też jest TTTS zespół podkradania,czy tak po prostu jest różnica duża w wadze?A jaka jest ta różnica?Bo u mnie to wychodzi na to,że ta co podjadała w brzuszku do tej pory je więcej:-D w tej chwili różnica w wadze jest aż 1,5 kg:szok:
 
reklama
Lilly- u mnie nie ma tego zespołu podkradania ( chyba) bo dzieci są dwujajowe i będzie parka. Różnica tydz temu była na USG 1kg bo cora ważyła 1350g a synek 2400g. Myśle , ze taka różnica juz pozostanie ...
U Ciebie było 700g wiec tez dość sporo ale jak widać wszystko w porządku :-) a to najważniejsze . Bardziej sie stresowalam pare tyg szybciej ( porodem przedwczesnym) kiedy mała dalej nie miała nawet 1kg a on miał wtedy juz 2kg. Dlatego muszę jeszcze wytrzymać moje ostatnie 6 dni :szok:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry