reklama

Ciąża bliźniacza

Dee Dee trzymaj się dzielnie, po części wiem co czujesz-ja straciłam dwóch synów.

Gieniek ja już mniej więcej łapie kiedy mam sobie sama zwiększyć porcje (nawet mąż w nagrodę za dobry cukier daje mi po kostce czekolady). Boję się tylko, że w środę na kontroli diabetolog będzie chciała włączyć mi insulinę, a ja wolałabym potrenować jeszcze z dietą, bo myślę, że jestem na dobrej drodze.

Kretowinka ja tez z ivf, też 29 lipca ostatnia miesiączka, transfer 16 lipca 3-dniowych zarodków. Tak, moje bliźniaki niestety znów jednojajowe.

Dzięki Mati za życzenia. Uściskaj bobaski :-)

Słuchajcie kiedyś ktoś wrzucił tu listę wyprawkową, możecie to powtórzyć ?

Pachnąca co z Tobą ??
 
reklama
tigla, ojej, brak mi slow i, chyba, wyobrazni, zeby nawet odrobine wiedziec jak sie musialas czuc:-(trzymam za Was mocno kciuki, moja ty blizniaczko terminowa, ja mam zawsze farta, wiec rozciagam go rowniez na Was- starczy dla naszej calej szostki. ty tylko troche pomoz nie przekraczajac zalecen lekarskich.
ja transfer mialam 13tego, tez 3-dniowe zarodki, widocznie mnie troche krocej stymulowali.
 
Tigla- transfer 16 lipca?? Ja miałam 4 sierpnia :-):-) Chyba coś kochana namieszłaś :tak:
Dziewczyny też tak macie, że jesteście non-stop głodne? Normalnie jakbym miała tasiemca albo dwa :-D 7.30 śniadanie, 11 drugie, 14 obiad I, 17 obiad II i 20 kolacja a kilogramy przybywają ;-)
Czytałyście wpis na blogu Tekli - serce się kraje, to takie niesprawiedliwe. Z resztą Tigla ty coś o tym wiesz. Ale rok 2013 ma być rokiem płodności i macierzyństwa 2013 Rok Księżyca - 2013 Rok Księżyca - Gwiazdy mówią więc głęboko wierzę, że każda z nas w wyznaczonym terminie będzie tulić swoje maluchy:tak:
 
Wyprawka dla jednego malucha:

- body długi rękaw rozmiar 56 szt. 3
- śpiochy lub półspiochy rozmiar 56 szt. 3
- pajac rozm 56 szt. 3
- rożek
- czapeczki szt. 2
- skarpetki szt. 3 (jedna para będzie robić ewentualnie jako niedrapki - dlatego najlepiej żeby nie były włochate)
- smoczek szt. 2
- butelka - mała
- kocyk
- pościel
- ręcznik z kapturkiem
- bluzy rozm 56 szt 2
Wg mnie jest to niezbędne minimum na początek. Jakieś ewentualne braki można dokupić później, a co do ubrań jak znam życie to dużo dostanę od znajomych więc nie ma sensu wydawać kasy.
Przy ubraniach nie pisałam o jakiś ciuszkach "wyjściowych" bo wiadomo że to i tak się kupuje,a do wyprawki nie jest to niezbędne.

Wyprawka rzeczy wspólne:- pieluchy (nie kupować dużych ilości na zapas bo może się okazać, że któremuś maluchowi coś może nie pasować)
- krem na odparzenia (ja mam sprawdzony SUDOCREM)
- sól fizjologiczna
- waciki (takie jak do demakijażu tylko że duże)
- płyn do mycia ciałka (ja będę kupować OILATUM lub coś w tym style)
- proszek do prania
- spirytus do pępka
- woda morska
- aspirator do noska
- termometr do ciała (do czoła lub ucha)
- wanienka- pieluchy tetrowe ok. 10 szt (zawsze można dokupić więcej) - ja mam tylko 8 bo tyle mi zostało po córce
- pieluchy flanelowe ok 6 szt
- szczotka do włosów
- nożyczki do paznokci
- mokre chusteczki

Dla mamy
- wkładki laktacyjne
- podkłady poporodowe
- stanik do karmienia
- koszulki do karmienia

Mam nadzieję, że ta lista troszkę Wam dziewczyny pomoże. Robiłam ją na podstawie moich doświadczeń po pierwszej ciąży. Jak coś pytajcie. Przy córce moja lista wyglądała zupełnie inaczej była dużo dłuższa i potem połowę rzeczy nie używałam. Dużo rzeczy wyjdzie w "praniu" - zawsze można dokupić.

Dziewczyny ja to jesc wogole nie moge. Zmuszam sie do jedzenia, ale szalu nie ma.
 
Bojka - to my jedziemy na tym samym wózku. Jem,ale szału z apetytem nie ma. Na wadze ciagle bez zmian,a nawet minimalnie w dół. Nawet szukałam dzisiaj w necie informacji czy powinnam interweniować.
Ale może Wy wiecie? Od miesiąca waga ta sama,a brzuch urosl o 0,5 cm. Czy ja powinnam sie martwić?

Co do trudnych historii to byłam na forum,kiedy swoje dzieci straciły Katka i Tekla. Chciałam nawet rezygnować z forum,ale mi nie wyszło. Po sobie jednak wiem,ze takie historie zostają w głowie. Tym bardziej potrzebujemy wsparcia tych dziewczyn,które urodziły i maja swoje skarby.
Mi ciaza przechodzi właściwie wzorowo. Zero plamien,otwartych szynek,wyniki mam b.dobre,nie musze leżeć...w sumie nic tylko sie cieszyć,a ja każdego dnia o coś sie martwię. I tu jesteśmy my - wsparcie obowiązkowe:)
 
Miss - u mnie identycznie szynka ładna, wyniki w normie, żadnych krwawień, a lęku co niemiara. Czekam jak na zbawienie na 30 tc żeby poczuć się w miarę bezpiecznie, żeby mieć nadzieję że w razie czego maluchy mają szansę. Historie Katki i Tekli - bardzo nami wstrząsnęły (bo moj emek też nas podgląda), dlatego nie mamy jeszcze nic dla dzidziolków. Przygotowania zaczynamy w lutym. Jeśli nie dam rady poprac i poprasować sama - zrobi to emek albo poproszę teściową żeby wzięła kilka dni urlopu i pomogła.
 
Ja czekałam z utęsknieniem na 30 tydzień i się doczekałam teraz kiedy jeszcze dostanę sterydy na płucka będę na pewno jeszcze spokojniejsza co nie znaczy ,że matrtwić przestałam się na dobre chcę dotrwać co najmniej do 36 tygodnia i uparcie wierzę ,ze mi to się uda grunt to pozytywne nastawienie
 
Anika a te sterydy to w szpitalu? Czy można sobie np w aptece wykupić i w przychodni zrobić? Mój lekarz nie pracuje w szpitalu, więc raczej nie ma szansy, żeby zrobić to na wlasne życzenie. A chyba bym chciała, bo z bliźniakami to nigdy nic nie wiadomo. Gratuluję 30 tc i zaciskaj mocno nogi do 36 tc .

Onlyone, Hakima - co u Was ciężarowki na końcówce drogi?
 
lilonka mnie lekarz kieruje do szpitala na te zastrzyki mimo ,że nic się nie dzieje mówił ,że to zapobiegawczo - mój też już nie pracuje w szpitalu.Rozmawiałam ostatnio z koleżanką która również miała podawane te sterydy więc moze u mnie się tak przyjeło ,ze podaja w razie czego .Coś obiło mi się o uszy ,że można je kupić w aptece ale podobno sporo kosztuja ale tu pewna nie jestem
 
reklama
Hej dziewczyny:)
Czytam Was codziennie, ale jakoś tak się nie odzywałam. Strasznie męczy mnie przeziębienie.. dzisiaj to już wogóle przegięcie, jutro do lekarza żeby to w końcu przeszło. Trzyma już drugi tydzień. Próbowałam po domowemu herbatki, miodki, cebule, cytryny, zupki.. pomagało tylko na chwile. Mam też problem bo nie mogę liczyć na mojego męża.. zawsze jak go o coś poproszę to musi minąć tydzień żeby przyswoił. Żeby pójść do sklepu też jest problem. Jak chcę żeby mi wodę kupił to mówi, że nie bo on nie pije, muszę sama dźwigać, ale jak już jest w domu to chętnie po nią sięga, mimo że nie pije.. Masakra, już nie wiem jak mam go prosić, wszystko na nie.. ;( O sprzątaniu, gotowaniu i praniu to już nawet nie mówię.. Jedyne co mnie cieszy to chyba czuję te moje brzdące:) Takie muskanie delikatne, a czasem mocniejsze uderzenia czasem z prawej, czasem z lewej:) Teraz w piątek mam wizytę więc już się cieszę. Muszę tylko zrobić badania, a przez to, że jestem chora to nie bardzo mam jak. Liczę, że przejdzie mi do czwartku to jeszcze zdążę.
Naprawdę lubię Was czytać, czasem fajnych rzeczy można się dowiedzieć. Bardzo pomagacie:) A dziś ta wyprawka:) Skopiuję i zapiszę, będę wiedziała co kupować. Napiszcie mi jak odczuwałyście pierwsze ruchy? Może jednak się mylę i to nie TO.. Buziaki i ściskajcie nóżki jak najdłużej:):)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry