eevlee
Fanka BB :)
Palam, kolejnego kopa to możesz zasadzić swojemu mężowi ode mnie. Wyobrażam sobie, że mężczyznom trudno jest wczuć się w naszą sytuację, ale odrobina pomocy nam się należy. Przecież nosisz w brzuchu Wasze wspólne dzieci a z tygodnia na tydzień będzie Ci ciężko wszystko samej robić. Nie mówiąc juz o tym jak dzieci przyjdą na świat. Tak jak radzi marcikuk, jeśli po rozmowie mąż nie zmieni zachowania, przestań wykonywac wszystkie obowiązki. Zrób to co dotyczy Ciebie. Jak mąż zgłodnieje a w szafie nie znajdzie czystej bielizny to może zacznie doceniać Twój wysiłek i Ci pomoze. A ruchy dzieci to juz tuż tuż. Sprawiają wiele radości :-)
Ja nie słyszałam o zakazie podnoszenia rąk do góry. Mam wiele pomocy ze strony męza, ale niestety nie mogę wszystkiego zrzucić na jego barki. Biedaczysko nie miałby kiedy spać ;-) Zakupy robię sama i przynoszę je do domu. Pranie, gotowanie to też narazie moja działka. Ale sprzątanie, prace remontowe, odśnieżanie czy nawet prasowanie to działka emka :-)
Marcikuk, Twoje bobasy są przesłodkie :-)
Dee Dee, jestem w szoku po Twojej wiadomości. Trzymaj się kochana. Niech córeczka szybko dochodzi do zdrowia.
A ja dziś byłam na badaniu u gina. Sznka ok, hemoglobina poszla w górę, serducha dzieciakom biją. Mam dalej przyjmować żelazo. W środę mam II usg genetyczne i badanie echa serduszek dzieciaków. Za 2 tygodnie badanie z glikozą. Mam stres przed tymi badaniami.
Ja nie słyszałam o zakazie podnoszenia rąk do góry. Mam wiele pomocy ze strony męza, ale niestety nie mogę wszystkiego zrzucić na jego barki. Biedaczysko nie miałby kiedy spać ;-) Zakupy robię sama i przynoszę je do domu. Pranie, gotowanie to też narazie moja działka. Ale sprzątanie, prace remontowe, odśnieżanie czy nawet prasowanie to działka emka :-)
Marcikuk, Twoje bobasy są przesłodkie :-)
Dee Dee, jestem w szoku po Twojej wiadomości. Trzymaj się kochana. Niech córeczka szybko dochodzi do zdrowia.
A ja dziś byłam na badaniu u gina. Sznka ok, hemoglobina poszla w górę, serducha dzieciakom biją. Mam dalej przyjmować żelazo. W środę mam II usg genetyczne i badanie echa serduszek dzieciaków. Za 2 tygodnie badanie z glikozą. Mam stres przed tymi badaniami.
.
. U mnie już jest opuchlizna, wysiadły oba nadgarstki, przypałętała się cukrzyca, pojawiło się białko w moczu...dalej się nie zagłębiam, bo jeszcze coś znajdę. Ale ogólnie to się nie skarżę-zniosłabym o wiele więcej dla dzieci. Tak jak pisałaś-po tragicznych przeżyciach zawsze coś w głowie zostaje. Od kiedy czuję ruchy to jestem troszkę spokojniejsza, ale i tak cała ciąża to dla mnie ogromny strach.
. Lekarze nie mieli obiekcji żeby szczepić ciężarna ?