reklama

Ciąża bliźniacza

Lilonka różnica faktycznie chyba spora na tym etapie:( a coś konkretnego podejrzewają w związku z tą różnicą? W poniedziałek masz do szpitala czy jeszcze w weekend? Bidulo pewnie sie zamartwiasz, ale dobrze że szynka zamknięta i długa teraz trzymamy kciuki za Zuzię żeby dogoniła wagowo braciszka:)
 
reklama
Oj dziewczyny, bez zadnych udziwnien prosze...

tigla - gieniek tez miala cukrzyce i takie przeboje, ze szok, a wszystko ok. Pilnuj tylko poziomu, moze doradza Ci cos z ta dieta?

lilonka - Trzymam kciukasy, zeby maluchy rowno rosly, przeciez musza!

bojka- nie martw sie, ja tez tak mialam. Cale dnie w domu, tylko w niedziele z emkiem wychodzilam... Myslalam, ze deprecha mnie lapie, ale glowa do gory, bedzie lepiej. Wyspij sie porzadnie, przelez w lozku kilka dni i dawaj na jakies mini zakupy!

madmax - jak u ciebie z tym krazkiem? Jakies kontrolne wizyty?
 
Onlyone - ja bym bardzo chciała gdzieś wyjść, ale z moja szynka i rozwarciem to co najwyżej do toalety i z powrotem do łóżka:-(
Któraś z Was chyba Madmax pytałaś dlaczego nie mam krążka założonego i z tego co wiem to nie mam przez to że mam tak bardzo krótką szynkę.
Odliczam już dni do 34-35 tygodnia bo wtedy mój gin chce już zakończyć ciążę.
Wiecie najbardziej dobija mnie teraz to że w pierwszej ciąży pomimo że poszłam wcześnie na L4 (praca fizyczna) to do samego końca byłam bardzo aktywna. Wszędzie mnie było pełno - nawet ku przerażeniu moich rodziców postanowiłam na początku 8 miesiąca pojechać sama pociągiem do męża i wróciłam sobie po prawie miesiącu:-D oczywiście też pociągiem. A teraz to jedna wielka d.... nawet nie czuję się jak w ciąży.

Był poruszony temat wagi do tej pory przybrałam 12 kg i mam w sumie brzuszek taki akurat, nigdzie indziej nie tyje tylko w brzuch mi idzie, ale w 1 ciąży 30 kg na plusie i wygląd słonia oraz wieloryba. Nie ma reguły na utycie dodam że się nie objadałam poza owocami bo to był akurat sezon letni. A i pomimo że się nieregularnie smarowałam to mam tylko parę rozstępów po boku brzucha które są średnio widoczne.
 
Bojka bidoczku - to w takim razie lez, odpoczywaj, jakis dobry film moze... Trzymaj sie, no kurcze gdyby nie ta szynka... Ja wiem jak to jest w domu siedziec... Tak samo jak ty, wszedzie mnie bylo pelno, sama najlepiej wszystko zrobic, a tu trzeba byc zaleznym ... Jeszcze troche, dasz rade! Teraz juz z gorki!
 
Lilonka różnica faktycznie chyba spora na tym etapie:( a coś konkretnego podejrzewają w związku z tą różnicą? W poniedziałek masz do szpitala czy jeszcze w weekend? Bidulo pewnie sie zamartwiasz, ale dobrze że szynka zamknięta i długa teraz trzymamy kciuki za Zuzię żeby dogoniła wagowo braciszka:)

Generalnie Zuzia jest -1 tydzień w stosunku do tc, a Maciek na +1tydzień. Co w obu przypadkach jest w granicy błędu statystycznego. Gin mówi, że niby wszystko jest oki, ale lepiej chuchać na zimne ... Do szpitala idę dopiero za tydzień. Teraz emek ma wyjazd służbowy i nie miałby mi kto nawet wody przywieźć. Więc na tydzień jedziemy z maluchami do mamy na ferie w góry :-). I będziemy gadać z Zuźką żeby brała się do rośnięcia.

BOJKA - trzymaj się kochana. Leżakuj i odpoczywaj i zakomunikuj szynce, że tu porządne forum i jeszcze kilka babeczek przed Tobą w kolejce. Licząc szybko na palcach szynka musi poczekać minimum 6 tygodni ;-)
 
Ostatnia edycja:
Bojka trzymam kciuki, bedzie wszystko wporządku :tak:

Lilonka, a co lekarz mówi? czy to za duża różnica między nimi? Trzymam kciuki aby Zuzia dogoniła braciszka.

Usmiałam sie z tej szynki :-D
 
u mnie po wizycie:confused::baffled: różnica cały czas jest - Zuzik 775g, Maciek 1109 - jest 30% różnicy i mamy iść do szpitala na obserwacje. W środku wszystko ok - pozamykane, twarde i długie.

Lilonka, jeśli lekarz mówi, że różnica między maleństwami mieści się w granicach norm to tak jest. I nie ma co się zastanawiać na obecną chwilę. Pomiary są tez obarczone mozliwością błędu i w rzeczywistości ta różnica może być mniejsza. Poza tym jeszcze sporo czasu maluszkom zostało do wyjścia na świat i jestem pewna, że sobie spokojnie podrosną. Rzadko kiedy o ile w ogóle bliźniaki są identyczne w wymiarach. Każde jest inne i inaczej sobie rośnie. Pewnie, gdybyś miała w brzuszku jedno dzieciątko nawet byś się nie przejeła wagą Zuźki, ale że są dwa a jedno zawsze będzie troszkę większe od drugiego to jest jakiś tam powód do przejmowania. Zresztą baba w ciaży zawsze coś znajdzie :tak: Stres jednak to ostatnia rzecz jaka dzieciaczkom jest potrzebna. Odżywiaj się dobrze, bierz witaminki i relaksuj się. Szynka jest ok, więc trzeba się cieszyć :-)
 
Witam piękne Mamusie:-)

Lilonka - wracam właśnie ze szpitala, z wizyty u mojego gina. Dopytałam o te różnice i powiedział, że nie ma się co martwić przy bliźniakach. Dzieci są różne, do zapłodnienia mogło dojść też trochę później u Zuzi. Ale obserwacja uspokaja wszystkich, więc pojedziesz do szpitalnego SPA (SzPA) i będziesz wiedziała.

Ja po sprawdzeniu chłopaków. Pawełek obrócił się główkowo (nie mam pojęcia kiedy:szok:).Teraz oboje są głowami w dół i rosną jak w pojedynczych ciążach. Tadek 1300g, Pawełek 1240g. Tak więc moje +9kg to głównie oni, łożyska i wody. Także teraz muszę tylko doczekać 8, 9 tygodni w takim stanie...:-)
 
reklama
Miss cinname - no wzorowo! U mnie maluch sie obrocil w ciagu ostatnich 2 tyg. Tez nie mam pojecia kiedy, dziwi mnie to bo na tym etapie nie dosyc ze juz powinny zostac tak jak byly, to zebym nie poczula? Dziwne, moze w nocy? Najwazniejsze, ze wszystko ok.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry