reklama

Ciąża bliźniacza

NovaMama moje dziewczynki były wazone na wizycie 28 stycznia to był 26 tc i miały jedna 840, druga 940 gr. Długościowo ich nie mierzył, podał jedynie dł kości udowej na podstawie której liczy sie wzrosty.

Lilonka masz juz magiczna trójke na liczniku, więc można sie było spodziewać, że szynka po złości cos zacznie :-). Leż i odpoczywaj. ja na nfz zawsze mam usg.
 
reklama
Zenia - ja biorę leki, ale tylko te które mi każe brać mój gin. Czyli od początku ciąży 2x1 duphaston, 2x1 luteina dopochwowo, 1x1 acard, 1x1 clexane, 1x1 kwas foliowy, 2x1 aspargin i Euthyrox na tarczycę
Od jakichś dwóch miesięcy nie biorę już clexane, a od miesiąca duphastonu. Za to acard, aspargin, lutkę i kwas foliowy cały czas.
A co do witaminek - mój gin mówi, że lepiej jeść owoce i warzywa, bo mają lepiej przyswajalne witaminy.

Dytka - witaj :))) i gratuluję :)) z TSH walczę też - już przed ciążą cały czas Euthyrox brałam i teraz dalej ciągnę :)


Tigla - z jednej strony masz rację, ale ja jakoś mam póki co pogląd taki, że nie zamierzam dziewczynek na siłę rozdzielać i fundować im jakieś "negatywne przeżycia dla dobra rozwoju". Podejrzewam, że będą ze sobą związane i nie będą chętne do chodzenia do innego przedszkola. Poza tym ja zawsze zazdrościłam że bliźniaki mogą się np. razem uczyć w szkole czy przygotowywać do egzaminów. (a jak byłam całkiem dzieckiem to z przyjaciółką sobie wyobrażałyśmy, że jesteśmy bliźniaczkami :))))
Więc według mnie co innego uczyć indywidualności i samodzielności, a co innego na siłę rozdzielać bliźnięta :)) Jednak jest w tej więzi coś szczególnego.
Oczywiście może mi się odmieni, w końcu wiemy o sobie tyle, na ile nas sprawdzono :))

Eevlee - tutaj zgadzam się z Tobą - jak dzieci będą chciały chodzić do innych szkół, to jasne, że będą mogły, ale nic na siłę :))

Madmax - gratuluję dzieciątek!!!!! Cieszę się, że u Was w porządku, czekam na dodatkowe info :)))

Sodie - trzymaj się dzielnie!! jesteś już na końcówce, więc nie martw się niczym. Dobrze, że lekarze zauważyli zagrożenie i profilaktycznie dostaniesz hormony na płucka. SPokojnie, dotrwasz jeszcze trochę pod najlepszą opieką. Trzymaj się mocno i głowa do góry!! już niedługo będziesz tuliła swoje maleństwa!! :))))

Kretowinka - trzymam kciuki za Twoje wyniki. Dziwne, że Ci spadły znowu po lekach zamiast się podnieść, ale może to rzeczywiście taki chwilowy dołek. No i dobrze, że do specjalisty w tym zakresie się udajesz.
A jak sobie radzisz z hemoroidami? bo mi jakoś w nocy spać nie dają- takie pieczenie odczuwam dziwne :/
Miss - daj znać po badaniach! W ciąży to chyba tak po prostu jest, że się człowiek czuje raz lepiej, raz gorzej. A na końcówce to już w ogóle :))

NovaMama - 11 kilogramów to chyba nie jest źle jak na tak zaawansowaną ciążę :)))
A poród chyba niewiele zależy od wielkości dzieci - ja ważyłam 4250 jak się rodziłam, a mama mówi, że urodziła mnie w pół godziny i że to był najłatwiejszy poród ze wszystkich (a przeżyła trzy i ja byłam największa ze wszystkich jej dzieci). Chyba jednak wiele czynników się składa na to jak poród przebiega :)
 
Tigla - to masz dobrego gina na nfz :-). Ja do tej pory miałam 2x usg. A chodzę sobie raczej tak rekreacyjnie, bo mój główny gin to ten z kliniki. Ale dobrze, że wiem o szynce, bo mieliśmy z emkiem plany zakupowo-wyprawkowe, a teraz wiem że muszę odpuścić i przerzucić się na allegro albo zrobić emkowi listę:tak:
Moje szkraby miały w 29t 3 d - 1,3 kg i 1,2 kg - chyba nie będą z tych największych.
 
Iilonka - odpoczywaj i dbaj o szynkę :)) Na pewno będzie dobrze - nie jedna tu miała problemy, a szynka wracała do lepszej długości :)) Trzymam kciuki &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
A swoją drogą jak Ci zbadał rozwarcie szyjki od wewnątrz bez usg? jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić :))
 
lilonka - a jak z tym pasem u ciebie sprawdza się na kręgosłup, faktycznie coś pomaga? nie czujesz jakiegoś ucisku przez ten pas na brzuszku??
ja wydębiłam od ortopedy skierowanie do fizjoterapeuty i w czwartek lecę zakładać sobie te tapy mam nadzieję że przynajmniej na chwilę pomoże. A z twoją szynką to faktycznie leż i odpoczywaj , mąż na pewno da sobie radę z zakupami:)a dzieciaczki najważniejsze
Różyczka - mam niestety ten sam lęk co ty :crazy:od wczoraj coś mnie dopadło i ciągle zastanawiam się czy tam w środku wszystko w porządku czy serduszka biją itd. Nasłu****ę ruchów i kurczę chłopaki mi pewnie psikusa robią bo siedzą cicho jak nigdy:( raz na jakiś czas się tylko przewrócą:( jutro na szczęście idę do lekarza na połówkowe więc podglądnę ich czy wszystko ok. A u ciebie dzieciaczki już się ruszają czujesz coś?
Kretowinka -
trzymaj się dzielnie, lekarze na pewno coś zaradzą
 
Lilonka ten z nfz jest rewelacja jezeli chodzi o usg (robi zawsze bardzo dokładnie-mąż lubi do niego chodzić, bo się dużo naogląda) i robi mi je na każdej wizycie, czyli raz na miesiąc. Ale to jest ten sam lekarz co był w stosunku do mnie taki chamski-pisałam o tym na forum (bo mu chyba ościa w gardle stoi, że nie jest moim głównym lekarzem).

Pachnąca w tym poradniuku napisane tez było, że blizniaki za bardzo polegają na sobie. W sensie, że pytasz jedno co jest zadane i ono nie wie, bo bardziej sumienne jest to drugie i ono zawsze zapisuje. Wiele innych przykładów tez jest podane przez bliźniacze mamy.
A co do szynki to bada sie na fotelu miekkość i rozwarcie. Ja zawsze zaliczam usg-długośc i potem fotel-miękkoś (u prywatnego). Na nfz też na fotel wskakuje i jeżeli jest cos niepokojącego to przy okazji usg szynki.
 
Iilonka - odpoczywaj i dbaj o szynkę :)) Na pewno będzie dobrze - nie jedna tu miała problemy, a szynka wracała do lepszej długości :)) Trzymam kciuki &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
A swoją drogą jak Ci zbadał rozwarcie szyjki od wewnątrz bez usg? jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić :))

Tzn źle się wyraziłam: miałam dowcipne usg szyjki - ale takie się nie liczy ;-) dzieciowego nie miałam i to dla mnie znaczy brak usg :-)
A swoją drogą grzecznie leżę i liczę, że moja szyjka jeśli nawet się nie wydłuży, to chociaż zostanie taka jak jest :-)

A takie usg szynkowe to miałam dopiero pierwszy raz - zawsze tylko badana na fotelu i słyszłam tylko, że twarda i zamknięta
 
Ostatnia edycja:
Maggi - u mnie największy problemem było, że brzuchol ciągnął strasznie w dół podczas chodzenia i czułam jakby mi rozrywało mięśnie pod żebrami. Jeśli chodzi o kręgosłup to też czuje ulgę - nie mam jakiś bóli. W brzuch nie ciśnie, mimo że mam rozmiar s:szok:
 
lilonka- a to szynka może się wydłużyć?? myślałam tylko że leżenie pozwala na zatrzymanie dalszego skracania:) trzymam kciuki w takim razie żeby powróciła do stanu przed skracaniem:)
Fajnie że ten pas Ci pomaga, ja zobaczę jak będzie z tymi plastrami na kręgosłup bo na razie tylko to mi bardzo doskwiera:( jak dojdzie do tego jeszcze brzuch to podjadę po ten pas skoro polecasz:) trzymaj się dzielnie to już u ciebie tak bliziutko do bezpiecznego terminu&&&
 
reklama
Dziewczynki nie dajcie sie zwariowac, donosicie ciaze nie martwcie sie bo stres robi swoje. Nie oszukujmy sie oczywiscie ze zdarzaja sie tragedie mialysmy kilka na tym forum ale nie wolno wam myslec ze was tez to spotka. Nie liczcie ruchow bo raz dzieci sa akttywne bardziej a raz mniej ja tez sie martwilam jak chlopaki byli spokojni. Jesli nie bedziecie czuly ruchow przez caly dzien lub dwa to jest powod do zmartwien ale to ze czasem maluchy nie ruszaja sie tyle co bysmy chcialy taki ich urok czasem sa leniwe. I nie ma co patrzec ze jeden rusza sie bardziej niz drugi, mnie tez sie wydawalo ze Filip prawie sie nie rusza a on byl tak wcisniety w tyl ze czasem zamaist mnie kopal brata:)
Wszystko bedzie dobrze bo musi :tak::tak::tak:
Nie zamartwiac sie tylko o siebie dbac i odpoczywac poki jest taka mozliwosc jak dzieciaki sie urodza to zatesknicie za dniem na kanapie przed tv :-) Glowy do gory!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry