Dzieki dziewczynki za slowa otuchy, juz sobie poplakalam wczoraj i dzis juz dol minal. Jutro ten hematolog, mam nadzieje ze nie bedzie to jakis wariat w goracej wodzie kapany, ktory od razu bedzie chcial przetaczac krew, tylko ze spokojnie do tematu podejdzie. Moze zleci mi inne dawki zelaza, moze znowu zastrzyki, ale ja sie ich nie boje, bo mnie wcale nie bolaly. Zobaczymy co bedzie. 9,1 to nie jest az taka tragiczna hemoglobina, jak mialam 8,2 to dopiero byl strach. Kupilam mnostwo zieleniny i bede sie nia pasc jak kozka
Elala- nie taka lodz straszna jak ja maluja

a gdzie dokladnie w UK jestes?
Miss- cholerka, trzymam kciuki za polepszenie stanu, to na pewno cos przejsciowego, moze cisnienie tak na ciebie wplywa, ale niech cie lepiej przebadaja. &&&&&&&&
Rozyczko- no co ty, nie boj sie! Skoro wszystko idzie ok, to tak bedzie do konca! Trzeba myslec pozytywnie! Ja wczorajszy dol pozegnalam i dzis juz jest lepiej.
Novamama- to swietnie ze tak dobrze znosisz ciaze z blizniakami, oby tak do konca! Niezla jestes z tymi podrozami w ciazy blizniaczej

trzymam &&&&& zeby dzieciaki nie urodzily sie w drodze

Mam pic pokrzywe, tylko teraz nie ma dostepnej nigdzie :/ pije herbatke z suszonej i nawet jest dobra, ale pije 1 dziennie, bo podobno wiecej moze wywolywac skurcze? Zapytam jutro hematologa. Ale masz duze te swoje maluchy, ja teraz nie wiem ile dokladnie waza, w 24 tyg to bylo 670g i 710g, to tez duzo jak na tamten etap ciazy, mysle ze dlatego tez tak krew moja rozrzedzaja, bo ja mam 166cm wzorstu tylko i zawsze bylam z chudzinek, a teraz tylko 6,5kg do przodu. Nie czuje sie zle, tylko mam zmeczenie pod koniec dnia, ale nie dzieje mi sie nic innego.
Lilonko- oj, ta szynka to srednia, dlugosc to nie az taki problem, tylko niech sie nie otwiera.. lez, lez i jeszcze raz lez, jak sie nie wydluzy to pewnie beda chcieli ci pesar zalozyc, ale to szybka i prosta sprawa. Dwie minuty trwa zalozenie razem z wejsciem i zejsciem z fotela. Mozna prywatnie, nie trzeba w szpitalu. Nic ginka z nfztu nie mowila?
Pachnaca- na hemoroidy mozesz brac leki dostepne w aptece, ale ginka mi powiedziala ze i tak teraz w ciazy ich nie zlikwiduja, tylko ewentualne zlagodza nieprzyjemne dolegliwosci z nimi zwiazane. Ja nie mam zadnego pieczenia ani swedzenia, wiec juz nic nie dodaje do mojej dlugiej listy codziennie branych lekow. A robia sie w ciazy od nacisku znacznie powiekszonej macicy, wiec podobno po ciazy, kiedy sie macica zmniejszy do pierwotnego stanu, hemoroidy znikna.
Maggi- ja nosze tapy juz od 2 tyg i dla mnie rewelacja. Polecam!