reklama

Ciąża bliźniacza

Marcikuk, dzięki za dobre słowo. Optymizm jest bardzo wazny, choc czasem nie da sie racjonalnie myslec. Winne zapewne hormony :-) Ja tez coraz częściej czuje dolegliwości ze strony coraz większego brzucha- uczucie ciężaru, ciagniecia w dół, napinania. No i ciagłe myślenie jak tam szynka sie trzyma.
Lilonka, dobrze, ze szybko lekarz wychwycil skracajaca sie szynkę. Wiesz, ze musisz sie oszczędzać. Czy dostalas na to jakies leki? A swoją droga to sie zastanawiam co wpływa na przedwczesne jej skracanie?
 
reklama
Dzieki dziewczynki za slowa otuchy, juz sobie poplakalam wczoraj i dzis juz dol minal. Jutro ten hematolog, mam nadzieje ze nie bedzie to jakis wariat w goracej wodzie kapany, ktory od razu bedzie chcial przetaczac krew, tylko ze spokojnie do tematu podejdzie. Moze zleci mi inne dawki zelaza, moze znowu zastrzyki, ale ja sie ich nie boje, bo mnie wcale nie bolaly. Zobaczymy co bedzie. 9,1 to nie jest az taka tragiczna hemoglobina, jak mialam 8,2 to dopiero byl strach. Kupilam mnostwo zieleniny i bede sie nia pasc jak kozka ;)

Elala- nie taka lodz straszna jak ja maluja ;) a gdzie dokladnie w UK jestes?

Miss- cholerka, trzymam kciuki za polepszenie stanu, to na pewno cos przejsciowego, moze cisnienie tak na ciebie wplywa, ale niech cie lepiej przebadaja. &&&&&&&&

Rozyczko- no co ty, nie boj sie! Skoro wszystko idzie ok, to tak bedzie do konca! Trzeba myslec pozytywnie! Ja wczorajszy dol pozegnalam i dzis juz jest lepiej.

Novamama- to swietnie ze tak dobrze znosisz ciaze z blizniakami, oby tak do konca! Niezla jestes z tymi podrozami w ciazy blizniaczej ;) trzymam &&&&& zeby dzieciaki nie urodzily sie w drodze ;) Mam pic pokrzywe, tylko teraz nie ma dostepnej nigdzie :/ pije herbatke z suszonej i nawet jest dobra, ale pije 1 dziennie, bo podobno wiecej moze wywolywac skurcze? Zapytam jutro hematologa. Ale masz duze te swoje maluchy, ja teraz nie wiem ile dokladnie waza, w 24 tyg to bylo 670g i 710g, to tez duzo jak na tamten etap ciazy, mysle ze dlatego tez tak krew moja rozrzedzaja, bo ja mam 166cm wzorstu tylko i zawsze bylam z chudzinek, a teraz tylko 6,5kg do przodu. Nie czuje sie zle, tylko mam zmeczenie pod koniec dnia, ale nie dzieje mi sie nic innego.

Lilonko- oj, ta szynka to srednia, dlugosc to nie az taki problem, tylko niech sie nie otwiera.. lez, lez i jeszcze raz lez, jak sie nie wydluzy to pewnie beda chcieli ci pesar zalozyc, ale to szybka i prosta sprawa. Dwie minuty trwa zalozenie razem z wejsciem i zejsciem z fotela. Mozna prywatnie, nie trzeba w szpitalu. Nic ginka z nfztu nie mowila?

Pachnaca- na hemoroidy mozesz brac leki dostepne w aptece, ale ginka mi powiedziala ze i tak teraz w ciazy ich nie zlikwiduja, tylko ewentualne zlagodza nieprzyjemne dolegliwosci z nimi zwiazane. Ja nie mam zadnego pieczenia ani swedzenia, wiec juz nic nie dodaje do mojej dlugiej listy codziennie branych lekow. A robia sie w ciazy od nacisku znacznie powiekszonej macicy, wiec podobno po ciazy, kiedy sie macica zmniejszy do pierwotnego stanu, hemoroidy znikna.

Maggi- ja nosze tapy juz od 2 tyg i dla mnie rewelacja. Polecam!
 
Kretowinko - to faktycznie chudzinkowa chudzinka jesteś:tak: dziś nawet ginki pytałam o moją wagę, bo mam strach w oczach jak włażę - prawie 15 kg:szok: ale tego specjalnie po mnie nie widać - brzuch jest spory, troszkę w dupkę wlazło - ale poza tym całkiem nieźle. Nic ginka nie mówiła o krążkach, szwach czy innych - tylko kazała dużo leżeć. Ale jak? Na boku, czy na plecach;-) Zadnych leków nie dostałam - zobaczymy co za 1,5 tyg powie mój ginek prywatny.
Właśnie myszol mi się tak wypiął, że mam kwadratowy brzuch :-D
 
Czesc dziewczyny:)

Chyba nici z trzymania miejsca w kolejce. Sily wyzsze pchaja mnie w niej do przodu, ale i Sodie jak widze tez:/
Wczoraj dostalam silnych boli. Dzis bylam w szpitalu na kontroli i okazalo sie, ze szynka przez tydz skrocila sie o 1,5 cm. Na dzien dzisiejszy jest to tylko 2cm i kazali mi przyjechac znowu w ten piatek. Mam odpoczywac tak duzo jak to jest tylko mozliwe, bo inaczej poloza mnie na oddziale:/ Zaczynam panikowac :(( Obym wytrwala jeszcze 3 tyg...
 
Sodie - trzyma kolejkę, bo to właśnie ona była po Madmax:-) Tylko miała jeszcze chwilę poczekać:tak:
Widzę, że dziś dzień szynek. Qrczę mojej nikt wcześniej nie mierzył to nawet nie wiem o ile się skróciła. Margaret - ty masz trzy tygodnie. Mój plan minimum to 6. Najchętniej zamykamy oczy i przesypiamy:tak: 3mam mocno kciuki za Ciebie i za nas wszystkie:tak:
 
Różyczka - mam niestety ten sam lęk co ty :crazy:od wczoraj coś mnie dopadło i ciągle zastanawiam się czy tam w środku wszystko w porządku czy serduszka biją itd. Nasłu****ę ruchów i kurczę chłopaki mi pewnie psikusa robią bo siedzą cicho jak nigdy:( raz na jakiś czas się tylko przewrócą:( jutro na szczęście idę do lekarza na połówkowe więc podglądnę ich czy wszystko ok. A u ciebie dzieciaczki już się ruszają czujesz coś?
Ja właśnie prawie nie czuję Mauszków...Mam oba łożyska na przedniej ścianie więc to chyba dlatego....czasami baaaardzo delikatnie coś poczuję tylko - ale naprawdę muszę się wsłuchać i na dobry moment trafić...ja mam jeszcze 1,5 tyg.do wizyty i nogami przebieram ze zniecierpliwienia... Daj koniecznie jutro znać jak tam Twoje Maluszki :) Między nami jest b.mała różnica - to będę miała wyobrażenie jak moje Maluszki teraz wyglądają :)

Marcikuk - wiem że nie ma co patrzeć na innych - ale mam 2 koleżanki które urodziły - jedna bliźniaki w 25tc a druga jednego maluszka w 26tc...i siłą rzeczy nie da się o tym nie myśleć.. Ale dzięki za wsparcie. Staram się odganiać złe myśli... A jak Twoje Maleństwa?

Margaret i Lilionka - trzymajcie się dziewczyny, jeszcze trochę :)

Ja na spacerze byłam - piękne słonko dziś u mnie świeci więc trochę it.D i optymizmy łyknęłam :)
 
Witajcie dziewczyny:)
Kretowinka dobrze będzie,żelazo się podniesie zobaczysz!!!A z Łodzi nie jestem tylko z Warszawy ale mój M jest no i przez niego poznałam Łódź lepiej i rodzine tam mamy,więc często jeździmy.A jaka dzielnica,jeżeli można spytać?:)
Novamama wiem coś o porodach dużych dzieci,mój syn jak się urodził miał 4260:)spodziewam się,że i teraz chłopaki małe nie będą,z jednej strony akurat dobrze by było.
A ja modlę się o jeszcze 3 tygodnie bo tak jak margaret jestem w 33 tygodniu:)a na badanie szyjki idę w czwartek.Ciąży mi brzuchol od dwóch dni jakos specjalnie i ból mięśni żebrowych czy jak Wy to nazywacie.
To tymczasem....
 
Lilonka- kwadratowy brzuch to u mnie norma, jak tylko cos zjem albo wypije to natychmiast robi sie ostry ruch, jakbym do akwarium z rekinami wpuscila kilka kropli krwi ;) zawierucha, brzuch kwadratowy, smiesznie jest. Chyba jednak moje dzieci nie beda niejadkami, jak ich mamusia ;)

Margaret- jak bedziesz lezala to szynka moze sie znowu wydluzyc. Ale naprawde lezala, a nie chodzila po domu i sprzatala, gotowala i robila takie domowe rzeczy.

Sade- jestem z czerwonego rynku ;) a gdzie rodzina mieszka?

Zrobilam sobie baaaardzo zdrowy zelazowy obiadek, poledwica wolowa- pyszotka, salatka z cykorii, lodowej, kielkow rzodkiewki, kalarepki, selera naciowego i pomidorkow, no i ziemniaczek do tego. Ale wypas, takie zelazne rzeczy to ja moge jesc, oby juz nie ta watrobka!
 
reklama
Dziewczyny kurcze musicie się trzymać jakoś noo!!
Kretowinka więcej takich "żelaznych" obiadków i będzie dobrze na pewno :)
Lilonka, margaret faktycznie dużo odpoczywajcie żeby wam już się ta szynka nie skracała
a u mnie wyjątkowo dzień bez boleści miednicy czy brzucha szokk normalnie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry