reklama

Ciąża bliźniacza

U mnie jedyna opcja to wanienka w pokoju na stole albo wstawianie jej do wanny, ale obawiam się, że nie dam rady tak sie schylać na początku... Generalnie sypialnia malutka, więc mamy zamiar wstawić kołyski i przenieść się ze "spaniem" :happy2: do drugiego pokoju, który jest większy. A jak pomyślę, że do tego dojdzie piramida ciuszków, pieluszek, wózek, zabawki, butelki itp, łojoj, armagedon będzie :happy2:

O rety!jak mnie maluchy kopią!:szok:aż boli! chyba im się nie podobaja moje dywagacje:happy2:
 
Ostatnia edycja:
reklama
My mamy do kąpania wanienkę taką większą na stelażu , niestety mamy w łazience tylko kabinę prysznicową co prawda z głębokim dnem ale maluchów przynajmniej na początku nie da rady tam kąpać:( Przerażam mnie noszenie wanienki napełnionej wodą do pokoju ale chyba nie ma innej opcji:(mój kręgosłup wysiądzie. Na początku można maluszki kąpać w umywalce jak ma któraś z was taką głębszą:) Ja tak robiłam jak opiekowałam się parę lat temu bliźniaczkami, wrzucę za chwilkę fotkę (jak odnajdę) bo przekomicznie to zawsze wyglądało:-)
 
My wanienkę dostaliśmy, więc teraz chcemy dokupić stelaż. Inaczej wanienka musiałaby stać na desce do prasowania - innego miejsca nie ma. A nieużywana będzie w kabinie prysznicowej. Na razie stoi u chłopaków.
Co do metrażu to u nas też szału nie ma i ustawianie mebli było jak gra w tetris, wszystko przesuwaliśmy, przekładaliśmy...teraz mamy poustawiane na styk. Poza łóżeczkami, komodą i naszym łóżkiem na ziemi nic już nie stoi, a resztę rzeczy mam w pudłach na półkach montowanych do ściany. Przewijak też kupiliśmy montowany do ściany. Miejsce na ziemi okazało się bezcenne;-)
 
A oto zdjęcie:) ohh nie mogę się już doczekać moich małych bąbli:-)
 

Załączniki

  • WP_000265.jpg
    WP_000265.jpg
    15,4 KB · Wyświetleń: 73
Miss - u nas żeby tetrisy dało się ułożyć trzeba było szafę i komodę robić na wymiar. A nasze łóżko wymienić na wersalkę. Przewijak mam nakładany na łóżeczko, bo chciałam komodę jak najwyższą (5 szuflad). A z tą deską do prasowania niezły pomysł - tylko czy mi tam deska wlezie:-D

Jak moja sis była mała to mama nie nosiła wanienki z wodą - tylko dolewała miednicą i czajnikiem. A potem odlewała garnkiem.
Z resztą sis też była zdyscyplinowana - 18.30 kompanie, butla i lulu. Jak już trochę starsza była to jeszcze wieczorynka. Mama ją tak nauczyła, bo szła do pracy na 19.00, a ja zostawałam sama z maluszkiem.
 
Ja planuje wanienkę ustawiać w łazience i sięgać do niej prysznicem z wanny. Mam nadzieję, że tak się uda. My bardzo się staramy tak ustawić w pokoiku, żeby weszło wszystko plus nasze łóżko. Jak ustawimy wszystko to okaże się czy jeszcze na coś miejsce się znajdzie. Przewijak planuje taki na łóżeczko lub na naszym łóżku przewijać. Chciałabym mieć komodę ale postawić nie mam gdzie. Będę za to kupować przybornik przywiązywany do łóżeczka, po to, żeby najpotrzebniejsze drobiazgi mieć pod ręką.
 
tigla- dzieki za link do przescieradelek, juz zamowilam 6 szt. (mialam szyc, ale w twojej wersji wyjdzie na to samo albo i taniej, bo przeciez material tez trzeba kupic).

ja materacyki mam kokos/pianka/gryka (74zl/szt), jesli gryka bedzie uczulac to zostaniemy na stronie kokosowej, a o kokosie slyszalam kiedys same dobre rzeczy.
wanienke mamy na stelazu, stelaz skladany wiec bedzie wiecej miejsca, u nas co prawda sa 3 pokoje, ale dwa malutkie i jeden taki sobie. poki co, nie musimy rezygnowac z sypialni, chociaz po wstawieniu tam jednego lozeczka robi sie strasznie ciasno, w pokoiku dzieciecym jest deska do prasowania, suszarka na ubrania (tez niestety nie mamy wanny tylko prysznic bo lazienka ma 3m kwadratowe), lozeczko, stol do przewijania i wozek i juz nie ma ani troche miejsca. no coz, kiedys tak ludzie zyli, co wiecej, my tak mieszkalismy, i to bylo norma. teraz nam sie zmienily realia, ale ten czas scisku to jest tylko dopoki maluchy beda w wozku i w tych lozeczkach z przewijakami. potem bedzie juz z roku na rok luzniej.
 
Z tymi blizniakami to sama radość,ale zmieścić sie s klasycznych mieszkaniach...prawie jak kiedys upchnac biurko do malucha-da sie,ale kombinacji z tym jak mało.
Ja zamówiłam sobie ręcznie robiony przybornik. Moja szyje na zamówienie rożne gadżety dla dzieci. Jakbyscie chciały jakas poduszkę,organizer,worki,misie czy girlande z misiami to dam Wam namiar na jej blog. A poki co moge przesłać zdjęcie przybornika:).
 
reklama
Alez sie tego nazbieralo od rana:))

Ja z doswiadcznia z pierwszym dzieckiem wiem, ze nie ma co szalec z wydawaniem pieniedzy na zbedne rzeczy. No chyba, ze kogos stac i tak sobie zazyczy:))

Tak szybko o mojej dzisiejszej kontroli. Male maja sie dobrze. Obie rosna ,przeplywy ok, jedna jest wciaz glowka w dol, a druga zmienila pozycje. Teraz jest posladkami w dol. Waga dziewczynek to 2600g i 3100g :szok: doznalam szoku!!!
Mowia mi, ze jest ok, nie ma sie co martwic, aparatura nie jest w stanie dokladnie ich zmierzyc. Ale az taka roznica...No coz. Zrobili mi ktg, mam czeste skurcze, ale to jeszcze nie te porodowe. Daja mi czas do 38 tyg. Sama w to nie wierze:) Za tydz kolejna kontrola. Szczerze mowiac to juz bym chciala byc po, ale wiem, ze kazdy dzien dla dziewczynek jest na wage zlota...;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry