Elala razem byliśmy w UK ale ja wybrałam Polskę na leczenie, tam owszem byłam u lekarza ale zrobił na mnie bardzo złe wrażenie, chciał nawet abym drugi raz zrobiła badanie na drożność jajowodów, bo chciał wiedzieć dokładnie w którym miejscu mam niedrożny jajowód, jakby to miało jakieś znaczenie, a ja mam uciety w trakcie operacji. Myśleliśmy,że szybko będziemy po invitro i że wróce z M do UK, bo M prowadzi tam budowy i dzięki temu stać nas na między innymi invitro. A do PL nas ciągnie i wciąż tu inwestujemy, ale nasze remonty ciagną się bardzo, bo M woli sam wszystkiego dopilnować, nie ufamy innym niestety, takie chyba zboczenie zawodowe, ale po tym jak nam tu wyremontowano pół mieszkania to na prawdę nie chce zatrudniać "fachowców". Także na razie mąż w UK musi pokończyć rozpoczęte budowy, ja wolę zostać w PL - bo bardziej ufam tutejszej służbie zdrowia, nie chcę aby mnie badał jakiś "ciapak", sorry, ale oni nawet nie potrafią po angielsku porządnie się wysławiać, pozatym miałam np wizytę jak się poparzyłam - moja GP kazała mi iśc do kwiaciarni po aloes, a jak trafiłam na wizytę emergency, bo coś mi się stało po locie samolotem to własnie trafiłam na "ciapatego" i mi powiedział,że za tydzień mi przejdzie, a ból miałam straszny, nic nie słyszałam, jak nos dmuchałam to miałam wrażenie że uszami mi idzie... tak więc nie chce póki co korzystać z ich służby zdrowia, ale składki cały czas płace, bo kto wie - czasy niepewne są przedewszystkim politycznie, w PL firmę prowadzić to koszmar w porównaniu z UK, więc czas pokaże co będzie dalej,... a to się rozpisałam
