reklama

Ciąża bliźniacza

Hej kobietki.

Elala ja już szaleje zakupowo. Mam prawie wszystko. Większość w drodze ale już zamówione. Pozostaje zamówić furę ale to już na dniach będzie załatwione. Podziwiam Cię, że jeszcze pracujesz. Mi by już plecy nie pozwoliły. A jak u Ciebie z wyprawką?

Z imionami to wg mnie przyjdzie dzień i imiona same się wymyślą. Tak jak u nas.

Miłego śnieżnego dnia kobietki!!!
 
reklama
A jednak udało mi się jeszcze pospać :)

Powiem Ci, że u mnie zaskoczenie - słoneczko i temp na plusie. Mam nadzieję, że to białe za oknem szybko zniknie dzięki temu :)

A ja radzę sobie sama - jak jestem w domu to nie ma potrzeby pomocy, chłopaki rzadko kiedy budzą się razem, więc mam czas i dla jednego i dla drugiego (przynajmniej na razie ;P) jak jedziemy do lekarza (a z racji bliźniactwa jeździmy praktycznie co tydzień) to jedzie z nami albo mój mąż albo moi rodzice jak mąż nie może wziąć wolnego, na spacerki wózek znosi mi tata bo ja z 3 piętra po cc jeszcze nie bardzo mogę tachać te kilogramy, a w nocy - wstaje ze mną do karmienia mój mąż. Także tak sobie radzę, trochę sama trochę z pomocą.

No z tymi oponami to rzeczywiście, aż strach teraz patrzeć na pogodę w tv, żeby się nie dowiedzieć, że znowu jakieś śniegi, minusy na termometrach... bleee

Pogoda u mnie za oknem nastraja optymistycznie i daje nadzieję, że w święta zajączek będzie kicał po zielonej trawce a nie białym śniegu :)
 
Hakima - ale fajnie sobie radzicie :) Jesteście dowodem tego że da się radę samemu jak się chce. Na pewno wiele też zależy do tego czy Maluszki są grzeczne.... A i widzę że pospać sobie możesz - super :)

Lilonka - no to lipa z tym rozwarciem...a ska taka rozbieżność w tygodniach ciąży? Wg szpitala 34tc? na suwaczku masz skończony 35tc i idzie w zasadzie 36tc... Dziwne to wszystko... Najważniejsze że jesteście pod opieką lekarzy i słuchasz serduszek codziennie. Trzymam kciuki - posiedźcie jeszcze w trójpaku w takim razie jakiś czas - z tego co pamiętam miałaś plan do kwietnia dotrzymać? Dobrze się złożyło że poszłaś do tego szpitala...Jakbyś nie poszła mogłabyś mieć już Maluszki po drugiej stronie brzuszka :-)

Sade - trzymam za Was kciuki &&&
Margaret - jak tam u Was??

U nas pogoda paskudna....śnieg pada, wiatr wieje...wiosna o północno-wschodniej części PL zapomniała :/
 
No niestety. Północno-wschodnia polska zasypana i zawiana. Ja dzisiaj u rodziców na wsi to czuję ten klimat jeszcze mocniej. Ledwo za bramę wjechałam tak mi się koła ślizgały. A niby w aucie mamy te wszystkie wspomagacze - ABS, ASR, ESP czy inne cuda...

Różyczko a skąd ty jesteś dokładniej?
 
Bibiana- gratuluję parki:)
Lilonka- no właśnie skąd ta rozbieżność w tc? Trzymajcie się jeszcze chwilkę bo przed wami jeszcze Sade i Margaret:)
Sade, Margaret- trzymamy kciukasy dziś za przyjęcie do szpitala iczekamy na wieści już ze szpitalnych łóżek:)
Różyczka- jak ci się podobają zajęcia w szkole rodzenia? Wynosisz coś z nich? My z M idziemy dziś na drugie zajęcia i będzie ćwiczenie kąpieli:) chyba poproszę od razu o dwie lalki hihi żeby to dobrze przećwiczyć:)
Hakima- cudnie że twoje robaczki takie grzeczne:) to pewnie zasluga też tego ze mamusia nie jest spięta tylko spokojna a dzieci to czują:) oby tak dalej. Głodzić to ich kochana raczej nie glodzisz przecież gdyby byli głodni dali by ci o tym znać więc się nie zamartwiaj albo podpytaj jeszcze lekarza na wizycie.
 
Jestem M Tigly i maiłem Paniom przekazać że żona w tym momencie znajduje się w szpitalu na patologii ciąży z powodu lekkich nieprawidłowości w biciu serduszka jednej z naszych dziewczynek ( konkretnie bradykardia ). W szpitalu jest od poniedziałku i mając 2 razy dziennie długie KTG i inne badania lekarze twierdzą że wszystko jest ok ale conajmniej jeszcze 3-4 dni zostanie a może dłużej. pozdrawiam M Tigly
 
maggi - jutro wizyta u pediatry i szczepienia więc na pewno zapytam

Tigla - kochana trzymaj się, będzie dobrze i wracaj szybko do domu.

Marcysiowa - kompletowanie wyprawki to super sprawa :D tylko nie ta kasa co ucieka... ale wydawanie pieniążków na maluchy to czysta przyjemność :D

elala - podziwiam Cię, ze tak długo pracujesz, ja pracowałam do 18 tc (z przerwami) i miałam serdecznie dość po każdym dniu.

Sade i margaret - powodzenia, niech łóżka w szpitalach na Was czekają i przede wszystkim Ciebie Sade niech nie odsyłają już do domu! bo ileż można! Chociaż w dzień jak mnie przyjmowali do szpitala to czekałam na łóżko od 9 do 16... "lekko" przepełniony szpital był... ale przynajmniej brali mnie co chwila na badania, to ktg, to krew, to wenflon, to inne atrakcje...

eevlee - co tam u Ciebie?

Bibiana - gratuluję parki :)
 
Dziekujemy za info od Tigli i trzymamy kciuki za maluszki &&&& dobrze, ze z serduszkiem jednak dobrze. prosze ją pozdrowić :tak:

Hakima na pewno ich nie hgłodzisz, gdyby głodni byli to by sie obudzili, a tak to ciesz się, ze maluszki tak ładnie Ci śpią i jest szansa, że szybko będą przesypiać całe nocki :tak:

Elala Mania bardzo ślicznie myslałam o Mariannie ale z racji mojego panieńskiego nazwiska odrzuciłam, bo właśnie Mania na mnie wołali, ale uwielbiam Manie:-) może jak juz zobaczycie maluszki to imiona same przyjdą

U nas też zima, ale nie taka groxna, dziś słoneczko ładnie świeci:tak:
 
Rozbieżność u mnie wynika z transferu. Suwaczek mam wg transferu i punkcji. A.że sie szybko stymulowałam to punkcje miałam w 11 dc. A szpital liczy wg om i stąd różnica.

Mężu Tigli - dziękujemy za wiadomości. Córci życzymy duźo zdrówka.
 
reklama
M Tigli- oj no to stresu mieliście znów:( pozdrów swoje trzy dziewczynki i niech zdrowo jeszcze chwilkę poczekają na rozpakowanie.
Elala- ty to jesteś normalnie jak cyborg:) hihi podziwiam że udaje ci sie jeszcze pracować. Ja od 6 tyg niestety w domu już siedzę:/ przez niepowsciagliwe wymioty które trwały 2 miesiące. Później uprosilam lekarza żeby nie dawał mi L4 poszłam do pracy i wytrzymałam tylko 2 dni:/ kręgosłup nie dawał rady wysiedzieć i dodatkowo stres przekonał mnie do odpoczynku i zwolnienia trybu życia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry