reklama

Ciąża bliźniacza

Właśnie wróciłam z ostatniej wizyty w laboratorium:-). Pół nocy się denerwowałam, czy przez to wzmożone latanie na sikanie coś rano zostanie żeby narobić do pojemniczka.

NovaMama
ja już długi czas mogę usiąść tylko okrakiem. Położna też była zdziwiona, że mam jeszcze tak wysoko brzuch. A w kwestii porodu to faktycznie nie masz co za dużo myśleć tylko zdać się na pomoc lekarza i położnej.

Różyczka mnie też na końcówce ciąży dopadła zgaga, która do tej pory pojawiała się sporadycznie-musiałam nawet odstawić gazowaną wodę, która była moją jedyną radością napojową.

Asiek u mnie też lekarz określił 37 tc jako definitywny -to chyba reguła w Polsce w tego typu ciąży. Na jakie kwalifikacje Ty masz iść ?? Pierwsze słyszę.
Ale póki co jeszcze się kulam :-), aż do jutrzejszej wizyty.
 
reklama
Mój gin też powiedzia, że 37 tc, chyba lekarze się boją, bo różnie bywa.

Nova Mama masz rację lepiej zaufac lekarzom a samemu być spokojni, oni robią wwzystko dla dobrz maluszka :tak:

Tigla a brzuszek sliczny :tak:
 
Cześć Dziewczynki :) dawno mnie nie było :)

Wpadam z gratulacjami dla Lilonki :):):):):)

Za pozostałe dziewczynki trzymam kciuki, żeby jak najdłużej wytrwały :):):)

U mnie wszystko gra- wczoraj na wizycie lekarskiej szyjka 27 mm. Dziewczynki wagowo się trochę różnią- jedna 1300 a druga 1500 ( ale potem mailem dostałam wynik usg, gdzie napisane, że 1700- nie wiem czy to pomyłka??)
Lekarz mówi, że przepływy ok i że dziewczyny są po prostu inne.
Ja już ledwo się przemieszczam, a przekręcenie z boju na bok w nocy to dramat :D waga 13 kg do przodu, a brzuszek 113cm (więc jakieś 45cm do przodu).

Trzymajcie się dzielnie! Będę od czasu do czasu wpadać :)
 
lilonka- fajnie że juz do domku :happy: powodzenia!

tigla - tutaj jest tak, że ze skierowaniem od gina musze iść do ordynatora szpitala, który formalnie decyduje o cc i terminie przyjęcia na takie planowane cc (chyba że, "odpukać", dzieciaki się pospieszą)... no i na takiej "kwalifikacji" chyba też instruują odnośnie formalności, badań itp. i jak się przygotowac do zabiegu. Sądzę też, że raczej chodzi o to, żeby nagle nie mieli boom'u na oddziale
 
Lilonka :-) cieszę się,że już będziecie w domku!

a ja miałam niemiły poranek, królik mi narozrabiał, pies mi uciekł, ale się już znalazła, a ja w między czasie wymiotowałam - po raz pierwszy i strasznie się czuje, aż boje się jeść
 
dziewczyny - w realu nie można, więc tak Was ustawiłam :-)

brzuszki.jpg
wszystkie śliczne :-)
 

Załączniki

  • brzuszki.jpg
    brzuszki.jpg
    14,6 KB · Wyświetleń: 116
reklama
Tigla121- moje dziewczynki spia i jedza, od czasu do czasu poplacza. Obym nie wykrakala;) ale do tej pory jest bardzo dobrze. Ale w domu jest co robic, do tego starsza corka. Takze organizacja to podstawa. Duzo czasu mi zajmuje wlasnie zorganizowanie sie:/ ale jeszcze troche i nabiore wprawy:))

Dziewczyny piekne brzuszki. Nie to, ze was strasze, ale w ostatnich tygodniach tak mnie wysadzilo, masakra jakas:) Dzis po brzuchu ani sladu. Zostala lekko wiszaca skora i mega rozstepy. Ale w zamian za to mam dwie sliczne , zdrowe i duze krolewny:)

Trzymajcie sie cieplutko:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry