Właśnie wróciłam z ostatniej wizyty w laboratorium:-). Pół nocy się denerwowałam, czy przez to wzmożone latanie na sikanie coś rano zostanie żeby narobić do pojemniczka.
NovaMama ja już długi czas mogę usiąść tylko okrakiem. Położna też była zdziwiona, że mam jeszcze tak wysoko brzuch. A w kwestii porodu to faktycznie nie masz co za dużo myśleć tylko zdać się na pomoc lekarza i położnej.
Różyczka mnie też na końcówce ciąży dopadła zgaga, która do tej pory pojawiała się sporadycznie-musiałam nawet odstawić gazowaną wodę, która była moją jedyną radością napojową.
Asiek u mnie też lekarz określił 37 tc jako definitywny -to chyba reguła w Polsce w tego typu ciąży. Na jakie kwalifikacje Ty masz iść ?? Pierwsze słyszę.
Ale póki co jeszcze się kulam :-), aż do jutrzejszej wizyty.
NovaMama ja już długi czas mogę usiąść tylko okrakiem. Położna też była zdziwiona, że mam jeszcze tak wysoko brzuch. A w kwestii porodu to faktycznie nie masz co za dużo myśleć tylko zdać się na pomoc lekarza i położnej.
Różyczka mnie też na końcówce ciąży dopadła zgaga, która do tej pory pojawiała się sporadycznie-musiałam nawet odstawić gazowaną wodę, która była moją jedyną radością napojową.
Asiek u mnie też lekarz określił 37 tc jako definitywny -to chyba reguła w Polsce w tego typu ciąży. Na jakie kwalifikacje Ty masz iść ?? Pierwsze słyszę.
Ale póki co jeszcze się kulam :-), aż do jutrzejszej wizyty.

powodzenia!
No to ja dolaczam moj juz 30 tygodnowy brzuchol