Netka,
Elala, Marcysiowa Wielkie kciuki za Was trzymam:-)
Bibiana Kurcze, zazdroszczę Ci tego komfortu psychicznego w związku z założeniem krążka. Mój lekarz nie jest zwolennikiem ani krążka ani szwu:-( Ile Twoja szyjka sobie liczy?
Ja dziś po wizycie u gina, rozwarcie jest jakie było ale szyjka z 3, 30 cm wydłużyła się do 4 cm, co nie zmienia faktu, że mój niepokój wciąż jest, jakoś to rozwarcie działa mi na wyobraźnię

W każdym razie muszę powiedzieć, że nie wiem czy to kwestia leżenia czy 27 tc. ale wyjście z domu, ubranie się itd staje się dla mnie koszmarem, wyszłam z domu upocona, z tętnęm jak na spinningu;-)
I jeszcze kwestia porodu, zagadałam dziś lekarza na ten temat i okazuje się, że lekarz myśli raczej o porodzie naturalnym co strasznie mnie przeraża, tzn przeraża mnie to, że taki poród może się źle skończyć dla któregoś bliźniaka:-( Jestem zielona w tym temacie, a do tego mój lekarz jest taki, że ciężko cokolwiek się od niego dowiedzieć
Jak to jest u Was? I jak to wogole jest w ciąży bliźniaczej właściwie?