reklama

Ciąża bliźniacza

Gotadora - wielki szacunek dla Ciebie za to ze przygarnelas pieska w potrzebie i chowasz go mimo klopotow. Ja wierze ze dobro do nas wraca i Twoje podwojne szczescie po walce jaka przeszlas to wlasnie nagroda za to jaka jestes. U nas koty pojawily sie w domu po tym jak je znalazlam porzucone w kartonie pod sklepem. Psy mimo ze kupione to tez byly odchowane i u nas znalazy lepszy dom:)
Prosze tylko zebys byla ostrozna z sunia. Trzy lata temu moj pies (tez duzy - leonberger) zachorowal na nowotwor i jednym z efektow byly ataki padaczki. Przy pierwszym zglupialam i podeszlam blisko bo chcialam ratowac psa nie wiedzac co mu jest. Efektem jest blizna na czole i z dwoch stron nadgarstka ktory zostal niemal przegryziony na wylot. Psy w ataku nie kontaktuja i moga wykazac sie agresja. Uwazajcie na siebie dlatego.
Justynia - na Ciebie powinnsm byc zla. Jak czytalam Twoj post to akurat gotowalam mleko dla malego. Czytam o samooczyszczaniu i juz widze rychly porod Twoj. No i wtedy mleko sie zagotowalo i ja zamiast odlac troche do butelki na rano to nalalam to mleko do sloika z kasza manna ktora pozniej mialam nasypac.....
Akrobate pozdrawiam i wierze ze za niedlugo go zobaczysz. Mimo ze rozwarcie nieduze teraz to nie znaczy ze do jutra to sie nie zmieni.... No i urodzisz moze w koncu?
 
reklama
Gotadora bardzo dziękuję za wsparcie:) Mam nadzieję, że wszystko już będzie dobrze i moje dzieciaczki będą zdrowo się rozwijać i rosnąć:) Odkąd jestem w ciąży myślę tylko i wyłącznie pozytywnie:tak: czasami tylko jakaś szara myśl mnie dopadnie, ale ją zaraz odganiam. Niestety jeszcze nie wiem jakiej są płci:) Ale śmiejemy się z mężem że jedno ma mój charakterek a drugie jego:-) Jedno nerwusek i obraca się na usg "tyłkiem", a drugie ostoja spokoju jak mój mąż, jak trzeba to się grzecznie obróci:) Mąż powiada, że on robił parkę, więc kto to wie kto tam jest:) Mam nadzieję, że może pod koniec listopada jak pójdę na wizytę to się już dowiem;-)
 
Anulfka :-) my już w dniu transferu czuliśmy,że będzie to parka. Mąż tego dnia wieczorem wyjeżdżał i na pożegnanie kazał mi się opiekować ... Zosią i Julkiem :-) no i na początku tak do nich mówiłam. No i są ze mną te dwa moje skarby, już prawie pierwsza, a one nie chcą spać ... Super masz nastawienie, bo wiele zależy od tego jak sobie myślimy, wiele z tego spełnia się w rzeczywistości. Kciuki już za wizytę listopadową &&&&
 
Cisza tutaj dzisiaj zapadła. Coś czuję w kościach, że niedługo nastąpi zmiana w naszej tabelce - justynia się nie odzywa. Może to jednak dzisiaj akrobata i jego siostra postanowili pokazać się mamie?
Przy okazji przepraszam za podwójnego posta wczoraj, ale miałam problem z netem, wysyłałam z telefonu i nie widziałam, że już jeden się ukazał...

Jjka - jak po Twoich badaniach wczorajszych?
Kasiamama - wyślę Ci na priv kilka pytań dotyczących tabelki
 
Jestem w 3 -paku w domu :-D moje maluchy chcą mnie psychicznie zmęczyć tzn. nie tylko mnie ale cała rodzinę, męża i Was na forum. Dziś znów noc nie przespana, rano o 6 rzyganie i łzy mi same leciały.... i no-spa o 6, o 8 skopolan i od 8.30 do 12 spałam i znów cisza :zawstydzona/y: już wstyd pisać bo za każdym razem myślę że tu już nawet mąż w domu został i dupa. Uwierzcie mi ja też bym chciała aby się zaczęło na dobre ale głupio nie stosować się do zaleceń lekarza (leżenie + leki).

W wt. 19.11 mam zgłosić się rano do szpitala i postanowiłam nie podchodzę do SN! za bardzo się boję :zawstydzona/y: jak by samo się zaczęło (po ostatnich 2 razach wczoraj i dziś) przypomniało mi się jak człowiek jest zmęczony nim się cokolwiek zacznie - boje się że nie dam rady wypchnąć dwójki.

milla76
przepraszam za strasznie :) i za mleko ... :-p dla tego pisze o moich przebojach z opóźnianiem by wiedzieć czy się rozwijają.
 
Ostatnia edycja:
Justynia trzymaj się,wiem,że te ostatnie dni są ciężkie,niedawno sama to przechodziłam.Już niedługo będziecie w komplecie:-)a tak jeszcze co chodzi o sn to drugi maluch wychodzi szybciej i z mniejszym oporem bo ma utorowaną drogę,ale rozumię Twoje obawy.
 
Ostatnia edycja:
reklama
multimama2
kurczę byłaś mi wzorem a teraz skończę ja ty w 39tc :-p kiedyś wydawało mi się to marzeniem teraz zmorą hehe wykrakałam sobie los :-D nie ma co przesądzać mam jeszcze tydzień by Ci dorównać - choć moje dzieciaki na 100% nie będą tak okazałe jak twoje. Na razie 2,5 i 2,7 :sorry: może z 100-150 im do wt. przybędzie zobaczymy. No i muszę dotrwać do wt a to inna kwestia.

Najśmieszniejsze jest to że są momenty że dała bym się poćwiartować że to już się zaczęło po czym po 2h. leże na kanapie jak by nigdy nic i poza tym że na brzuchu leżeć nie mogę to bym nie czuła że jestem w ciąży - z skrajności w skrajność.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry