reklama

Ciąża bliźniacza

Ostatnio poruszany był temat dziwnych/strasznych snów i pisałam, że od jakiegoś czasu się u mnie uspokoiły. Nie nacieszyłam się długo.:baffled: Oto co mi się dzisiaj śniło:

Pół nocy rodziłam (budziłam się, zmieniałam pozycję i zasypiałam z powrotem, a sen trwał dalej). W końcu postanowili zrobić mi cesarkę. Zrobili ale nie pokazali mi dzieci i po dwóch godzinach kazali iść do domu i przyjść do dzieci na drugi dzień. Mąż mnie zabrał więc do domu. Na drugi dzień rano poszliśmy jeszcze na szybkie zakupy, żeby dokupić to, co brakowało dla maluchów, a potem do szpitala. I tam wielki szok. Nikt nic nie wiedział o naszych dzieciach. Gdzie są i co się z nimi stało. Ja im tłumaczyłam, że wczoraj miałam cesarkę, że był chłopiec i dziewczynka, a oni nic. Cały czas mówili, że nic takiego nie miało miejsca i żadne bliźniaki wczoraj się nie rodziły. W końcu się obudziłam. Byłam tak mokra, spocona i zdenerwowana, że już do rana nie zasnęłam. Tragedia jakaś...:baffled:
 
reklama
milla76- myślisz, że to teraz coś zmieni jak znajdę prywatnie lekarza, który tam przyjmuje, jak i tak cała książeczka ciąży będzie prowadzona przez innego lekarza...?! Poczekam jeszcze do 5.02 czy będę miała skierowanie na cc i wtedy tam zadzwonię i się dowiem.

katherine - śliczny wielki brzusio, mój też jest ogromny ale jeszcze troszkę mniejszy od twojego :)

W ogóle jedna z dziewczynek tak jest ułożona ze cały czas pod zebro mi wchodzi i strasznie uciska, że polzycji nie moge znaleźć:(
Dziś zamówiłam im dwa piękne beciki białe w sówki przeurocze :)
 
katherine_mag nie widzę siebie z takim brzuchem wygląda na olbrzymi zwlaszcza że Ty jesteś tak jak i ja drobna :)

Kaska witaj :) widzę że już jest nas dwie z Rzeszowa.

emilek86 - zadzwoniłam do lekarza, zadowolony nie był ale cóż, kazał brać urosept, co prawda cholernie się boję go brać bo wiecie jak jest z lekarstwami w ciązy ale to niby same zioła ... zobaczymy.
 
Milla- super, teraz musi być już z górki. Mama na pewno szybciutko wróci do siebie!
Katherine- wow! Ja nawet nie chcę myśleć jak ciężko musi być z takim brzuszkiem duuużym.
Emilek- ja się cieszę że znam termin bo przy leżeniu każda konkretna data pomaga mi w odliczaniu. Czy wytrwamy do tego czasu się okaże ale przede mną 2 przystanki 30.01 szpital i 11.04 poród (równo 37 tygodni). A co do snów to ładnie się człowiek zestresować może!
Kaśka- witamy!
Mniszek- super Dzieciaczki.
A ja jutro glukoza 75 na 2h :-( a ja tak słodkości na czczo nie znoszę, jak tylko widzę coś słodkieo to mnie mdli, dobrze że M ze mną będzie!
 
Ostatnia edycja:
Emilek- i tak nawet jakby chciał to wyjścia nie ma, bo przy moim leżeniu mam zakaz prowadzenia samochodu. Poza tym ktoś musi tego pingwina (mnie) doprowadzić pod drzwi przychodni bo ślisko niesamowicie ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry