emilek86
Fanka BB :)
Ostatnio poruszany był temat dziwnych/strasznych snów i pisałam, że od jakiegoś czasu się u mnie uspokoiły. Nie nacieszyłam się długo.
Oto co mi się dzisiaj śniło:
Pół nocy rodziłam (budziłam się, zmieniałam pozycję i zasypiałam z powrotem, a sen trwał dalej). W końcu postanowili zrobić mi cesarkę. Zrobili ale nie pokazali mi dzieci i po dwóch godzinach kazali iść do domu i przyjść do dzieci na drugi dzień. Mąż mnie zabrał więc do domu. Na drugi dzień rano poszliśmy jeszcze na szybkie zakupy, żeby dokupić to, co brakowało dla maluchów, a potem do szpitala. I tam wielki szok. Nikt nic nie wiedział o naszych dzieciach. Gdzie są i co się z nimi stało. Ja im tłumaczyłam, że wczoraj miałam cesarkę, że był chłopiec i dziewczynka, a oni nic. Cały czas mówili, że nic takiego nie miało miejsca i żadne bliźniaki wczoraj się nie rodziły. W końcu się obudziłam. Byłam tak mokra, spocona i zdenerwowana, że już do rana nie zasnęłam. Tragedia jakaś...
Oto co mi się dzisiaj śniło:Pół nocy rodziłam (budziłam się, zmieniałam pozycję i zasypiałam z powrotem, a sen trwał dalej). W końcu postanowili zrobić mi cesarkę. Zrobili ale nie pokazali mi dzieci i po dwóch godzinach kazali iść do domu i przyjść do dzieci na drugi dzień. Mąż mnie zabrał więc do domu. Na drugi dzień rano poszliśmy jeszcze na szybkie zakupy, żeby dokupić to, co brakowało dla maluchów, a potem do szpitala. I tam wielki szok. Nikt nic nie wiedział o naszych dzieciach. Gdzie są i co się z nimi stało. Ja im tłumaczyłam, że wczoraj miałam cesarkę, że był chłopiec i dziewczynka, a oni nic. Cały czas mówili, że nic takiego nie miało miejsca i żadne bliźniaki wczoraj się nie rodziły. W końcu się obudziłam. Byłam tak mokra, spocona i zdenerwowana, że już do rana nie zasnęłam. Tragedia jakaś...

jaki on jest ogromny. Jakos nie moge sobie wyobrazic ze tez taki bede miala.

