reklama

Ciąża bliźniacza

Julianna, Mila gratuluje macie śliczne maleństwa.

Ja po środowym USG wczoraj wogóle nie mogłam się ruszyć tak mnie przebadał ze myslałam ze zejde na tym fotelu a wczoraj cale podbrzusze i krocze tak mnie bolała ze nawet wstać nie mogłamm dziś juz lepiej. Moje dziewczyny ładnie rosną i idą łeb w łeb obie ważą po 1040 az lekarz 3 razy sprawdzał bo nie wieżył ze to możliwe. Szyjka ma 2 cm ale szew ładnie trzyma. Ztego co mówił lekarz to wg niego nie dam rady do 38 tc wytrzymac, wcale sie na to nie gniewam mam nadzieje ze 36tc to max co bedzie mnie trzymał.
Ketonami w moczu powiedział zeby sie nie martwić jeśłi nie mam cukrzycy to moze to byc efekt długich przerw w niejedzeniu lub zbyt dużego sporzycia jabłek, i cukier jako efekt uboczny. Ja jem dużo jabłek to prawda zobacze co wyjdzie na nastepnym badaniu. Następna wizyta 12 marzec.

Kp007 i adb ja jestem troszkę ze wami ale już z łózka sie nie mogę podnieść nie mówiąc już oo tym zeby kucnać, bez dzwigu ani rusz:-D. Jak cos mi spadnie napodłoge to albo noga podnosze albo czekam az sie rodzina zlituje
 
reklama
Julianna- piękne córeczki!!! Gratulacje!!! Super że Ty się dobrze czujesz!

Iwizara- gratuluję udanej wizyty!

Adb, Iwizara - a ja myślałam że ze mną całkiem źle bo się jak kula czuję ale jak kucnę to się podniosę:-D tylko kolana strzelają niemiłosiernie!
 
Awizara,Adb7-no ja tez mam kłopot jak kucne;-))ogólnie to ciezko mi juz łazic i szybko sie mecze,a najgorzej w nocy przekrecic sie z boku na bok;;
Julianna,Mila-śliczne dzieciaczki,jejku jak wam zazdroszcze,że juz mozecie je przytulac i oglądać i w ogóle;-))
 
Ja z kucaniem, podnoszeniem rzeczy z podłogi czy zakładaniem butów nie mam większych problemów. Ciężko jest tylko przekręcić się z boku na bok, czy wstawać i kłaść się do łóżka. To dla mnie nie lada wyczyn:-D


Ja późnym popołudniem najadłam się strachu. Dostałam bolących skurczy i to takich regularnych. Z zegarkiem w ręku trwało to dobre 45minut. Mężowi zakomunikowałam, żeby się pospieszył z jedzeniem obiadu bo chyba będziemy jechać do szpitala. Wstałam do wc i jakoś się rozeszło powoli. Stresa już niezłego złapałam. Mam nadzieję, że to tylko takie przepowiadające były i na tym koniec.
 
Emilek - nie strasz, mam nadzieję ze to tylko te przepowiadajace.
Julianna - śliczne córcie - mi sie marzy tez juz urodzic!

Mam ogromny problem ze spaniem od kilku dni, bylo ciezko juz wczesniej ale nie tak jak teraz, w ogóle nie mogę sie ułożyć, próba przekrecenia czuje ze jest zarowno bolesna i niewygodna dla mnie jak i dzieci.
Oprocz tego zgaga zawitała na całego i jest jeszcze bardziej dokuczliwa przed snem:(
A dziś jeszcze okropny ból brzucha i biegunka!!
 
Kamilasze - mam nadzieję, że to tylko przepowiadające, bo jeszcze dużo za wcześnie, żeby kończyć tą przygodę;-) W nocy złapało mnie jeszcze ze dwa razy, ale to już takie pojedyncze
Strasznie się wymęczysz w tych ostatnich dniach a do Twojego terminu jeszcze daleko. Nie możesz jakoś trochę przyspieszyć:-) Właściwie już masz 37 tydzień, więc w razie czego maluchy mogą przychodzić na świat:happy:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry