Cześć Dziewczyny, cieszyłam się, że u mnie jak na razie jakoś leci, ale dzisiaj w nocy trafiłam na ostry dyżur. Miałam straszne bóle w dole brzucha, aż robiło mi się słabo... Spędziłam w szpitalu ponad 4h, ale lekarz stwierdził, że nie wie co mi jest...Dostałam zastrzyk, zrobił mi badania i powiedział, że jak mi nie przejdzie, to żebym przyjechała dzisiaj na Izbę Przyjęć. Ogólnie był chyba nie pocieszony, bo obudziłam go o 1.00 w nocy.
Czy któraś z Was miała coś takiego- taki ból, głównie z lewej strony, pulsujący na nogi?
W zasadzie dzisiaj rano wstałam i jest nawet ok, już nie czuję tego bólu. Strasznie się przestraszyłam;/