Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Cukiereczek a gdzie rodziłaś?Dziewczyny jutro WYCHODZIMY do domu!!!! [emoji846][emoji255][emoji480][emoji179][emoji176][emoji738] Waga 1. Początkowa 2120g teraz 2090g 2. Początkowa 2520g teraz 2420g [emoji846] Mi pomogły antybiotyki. Teraz będzie tylko lepiej!!!![]()
![]()
Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
No to miałaś ciekawie. Gratuluję dzieciaczkow.Witam,
Trochę odetchnęłam to się chwalę.
Tydzień temu, 23.07, SN urodziłam bliźniaki w 33 +3 tyg.
Chłopaki dostali po 10 pktów, ważyli 2300 i 2050g. Kruszynki.
Młodszy przez pierwszą dobę był wspomagany maszyną z tlenem, dodatkowo 3 pierwsze doby karmiony był sondą. Dziś, po tygodniu, chłopaki są samodzielne, jedzą znacznie więcej, choć nadal nie dużo. Młodszy popluwa.
Najpierw 2,5 tyg. leżałam w szpitalu powiatowym z powodu skurczy. W pierwszym tyg. miałam 3 kroplówki z fetonoralem i isoptinem. Potem szło ku lepszemu aż znienacka pojawiły się kolejne skurcze i dodatkowe plamienia z krwi. Z racji wcześniactwa przetransportowano mnie do szpitala z 3 stopniem referencyjności i tam po nocy z wyciszającymi skurcze kroplówkami, natura nie dała się oszukać i po południu o godz. 16 urodziłam naturalnie chłopaków.
Cały poród wspominam koszmarnie. Chłopaki ułożeni byli główkowo. Szyjka od 2 tyg. była zmiażdżona i miałam małe rozwarcie na jakieś 1,5 cm.
Pierwsze 4 godziny w sali porodowej spędziłam tylko z mężem. Pielęgniarka wpadała kontrolnie co godzinkę. Za to w 6 godzinie, na samej akcji porodowej, miałam kilkunastu oglądaczy... Różnica w czasie dzieciaków to 8 minut. Łożyska nie dałam rady urodzić, wyjęli je pod narkozą. Niestety okazało się, że z racji wcześniaków musiałam zostać (znowu) nacięta. Gdyby nie to, to dziś, po tygodniu pewnie nic bym nie czuła, a tak, to przez 2 pierwsze doby w szpitalu brałam p. bólowe czopki doodbytnicze-rewelacja, polecam! A w domu kolejne 2-3 doby APAP.
Odnośnie samego porodu, to pielęgniarka na wstępie powiedziała, że nic nie będą przyspieszać i każda minuta w brzuchu dłużej, to lepiej dla dzieci. Miały same zejść do kanału rodnego, urodzić się w błonach, ewent. miałam im pomóc i delikatnie poprzeć (!) Niestety nie dałam rady urodzić w błonach, przebito je.
Prawdopodobnie po ukończeniu 35 tyg. zostaną wypisani ze szpitala (na dniach).
Gdyby ktoś miał jakieś pytania- chętnie odpowiem.
Pozdrawiam Was wszystkie.