Takie telefony czy rozmowy mogą właśnie mega nakręcić nerwy..:/ staram się myśleć o czym innym, ale po prostu się nie da.. chciałabym, żeby było już po porodzie bez komplikacji, dzieci były zdrowe, potem juz reszta w dużej mierze będzie zależeć ode mnie i się tak nie stresuję samą opieką nad dziećmi czy dochodzeniem do siebie po cesarce.Ja także w kółko o tym myślę, a jeszcze wczoraj mój szwagier dzwonił i mówi że miał jakiś dziwny sen i chciał zapytać czy wszystko w porządku. Jakiś taki strach mi cały czas towarzyszy...