Witajcie

Wybaczcie, że ja tak ni z gruchy ni z pietruchy wpadam... macie tu już swoją paczkę i w ogole... Ale może a nóż znajdę tu odpowiedź na moje pytanie

Jestem mamą rocznego synka (na dniach będziemy obchodzić roczek) i znów jestem w ciąży

dziś jest równo 10+0 a ja mam brzuch już taki jak w 5-6 miesiącu ! I juz 3kg na plusie... W ogóle on zaczął rosnąć niemalże od razu od zrobionego testu ciazowego. Wstawiam Wam zdjęcie, żebyście nie mówiły że przesadzam, że na pewno tak dużego brzucha nie mam. Miałam jedno usg potwierdzające ciążę w 8+0 na którym lekarka stwierdziła jedno dzieciątko. Hmm no to co ja tu robię na temacie ciaz mnogich? Chciałam poznać jak to było u Was, czy któraś miała taki przypadek, że na pierwszym usg lekarz nie wykrył bliźniąt? Mąż mnie nakręca, że to niemożliwe żeby mi tak brzuch szybko rosną z jednym dzieciątkiem, że mam trochę bliźniąt w rodzinie i że pewnie na następnej wizycie wyjdzie dwojka. Szczerze mówiąc, to strasznie balabym się takiej ciąży i wolałabym aby była to jednak pojedyncza ciąża, ale coraz częściej zadaje sobie pytanie "A co jeśli mąż ma rację?".
Wiem, że wrozkami nie jesteście i nikt mi tu nie powie w jakiej ciąży jestem, ja sama z fusów mogę sobie powrozyc

ale fajnie byłoby wiedziec, jak to było u Was?

wiem, że są przypadki, że na pierwszym usg są dwa pęcherzyki a na kolejnym już tylko jeden, że jeden bliźniak wchłania drugiego, Ale czy zdarza się tak, że na pierwszym usg widać jedno a potem na kolejnych iść wychodzi więcej dzieci ?