Karrrina
Fanka BB :)
Moje mają 16 i też czekam na taki dzień [emoji23]
Weeeź, niech mnie ktoś tu pocieszy, please.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Moje mają 16 i też czekam na taki dzień [emoji23]
Jest i WIELE WIELE lepiej niz jak miały 3 miesiące. Bardziej sie sobą zajmą i wogole mniej poświęcają uwagi. Bynajmniej moi tak.A jak to jest w 9 miesiącu? Jest ci już łatwiej niż na początku? Moje dziewczyny mają 3 miesiące i czekam na czasy kiedy będę mogła wziąć prysznic,czy zjeść kanapkę w spokoju.
Moj.tesciu ma winogrona za domem i zawsze robił z nich wino. W tym roku nie będzie wina bo raz dał im.winogron z krzaka więc sukcesywnie wyjedli wszystkieMoje mają dwa lata. Potrafią się same zająć zabawą i dopóki się o coś nie pokloca to jest ok. Kanapki nadal nie da się zjeść spokojnie bo chcą ją zjeść razem z mamą, nawet jak są świeżo po jedzeniu [emoji5]. Heda duże te twoje brzdące
Kamiladon moje nawet cytryną nie pogardzą. Jedzą wszystko co nie ucieka. Ostatnio dorwaly się do winogran i tuż po śniadaniu zjadły kilogram.
Moj.tesciu ma winogrona za domem i zawsze robił z nich wino. W tym roku nie będzie wina bo raz dał im.winogron z krzaka więc sukcesywnie wyjedli wszystkie![]()
Dla mnie najtrudniejszy jest brak snu. Jak tylko zacznę się wyspypiać w nocy to będzie pięknie.
I może to nie najgorsze, ale trudne dla mnie- ciężko mi się wychodzi na spacery i odpuszczam. A potem siedzę całymi dniami w domuMieszkam na 3 piętrze.
Chyba bym sie bala zostawiac jedno na gorze i leciec z drugim na dol, pozniej tamto na dole samo ma byc tuz przy wejsciu do klatki? Wiem, kazdy radzi sobie jak moze, ale dla mnie to niewyobrażalne. Ja bede do windy na szczęście pakowac, a pozniej "tylko" lub "aż" z parteru znosic. Zazdroszczę w takich sytuacjach jak mieszkacie w domkach i nie musicie myslec o takich sprawachTak często się budzą? Karmisz je jednocześnie?
No z trzeciego piętra znosić dwójkę - i to pewnie na zmianę, nielada wyczyn. Moja koleżanka znosiła bliźniaki pojedynczo w gondolach. I tak samo spowrotem - najpierw jeden, potem drugi. Bo rozumiem, że o tą logistykę chodzi? Czy są cyrki na spacerach?