reklama

Ciąża bliźniacza

maborka - mnie często robi się słabo, ale jeszcze nigdy nie zemdlałam. Najgorzej jest w kolejkach w małych pomieszczeniach. Uważaj na siebie! A na przeziębienie pij słabą herbatkę z wyciśniętą połówką cytryny i miodkiem - na mnie zawsze działa i w dodatku ją uwielbiam.
Gemini - eh chciałabym mieć moje szkraby już koło siebie.. Trochę się martwię jak ja dam radę, ale jakoś to musi być. M obiecał byc ze mną non stop przez pierwsze 2 tyg i może dłużej. A potem może któraś babcia będzie sie pojawiać choć raz na czas..
Co do wózka to u nas chyba musi być taki z wersją z dopinanymi fotelikami. Mieszkamy na totalnym zadupiu i wszędzie musimy dojeżdżać, nawet do głupiego sklepu. Przekładanie więc dzieci z gondolek do fotelików i z powrotem to chyba trochę za dużo zamieszania. Zwłaszcza jak np zasną w czasie jazdy.
 
reklama
U mnie też Ginka chce rozwiązać ciąże w 36 tygodniu, ale ja nie wiem czy donoszę ją, brzuchol już duży i ciężko się robi a tu jeszcze tyle czasu, obym dała radę:-(
Ja właśnie też się obawiam jak wytrzymam jeszcze te 11tyg:szok:bo ten brzuchol tak rosnie niesamowicie szybko mi, ciągle +kg..niby wszyscy mowia ze mam maly jak na blizniaki i 6 miesiac ale ja go czuje juz i ciazy mi strasznie..a teraz ostatnio mam tak zacisniety zoladek i zgage mialam przedwczoraj..straszne uczucie! i maluchy tak szaleja teraz:tak:

Maborka dużo zdrówka. Ja miałam tak pare razy ze jakos slabo mi sie robilo jak byly upaly ale nie mdlalam tylko wymiotowalam..

Moira to Wam podobnie jak nam pozostaje Tako Jumper Duo..Kurcze tyle tych wózków teraz a o bliźniakach nie mysla, żeby wiecej robic tych z fotelikami..Ja sie caly czas autem poruszam i napewno na spacerki bedziemy chodzic ale jednak jakies zakupy czy do lekarza to nie wyobrazam sobie bez auta!

Gemini super, że masz maluszki przy sobie już. Niech się dobrze chowaja!!!:-)
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny, dziś wieczorem mam USG połówkowe. Trzymajcie proszę kciuki żeby wszystko było dobrze! Wczoraj mąż odebrał mi wyniki na posiew z pochwy. Wynik wyszedł bardzo podobny do tego z 10tc - oprócz Streptococcusa Agalactiae (wzrost mierny) nie pokazało się żadne inne paskudztwo. Dodatkowo udało mi się wychodować Lacidobacillusy (nie wiem czy dobrze napisałam nazwe) co mnie cieszy. Upławy niestety mam nadal, lekarka pobierająca materiał na badanko powiedziała, że strepty mogą dawać takie włąśnie objawy. Mam nadzieję, że to i to nic więcej. Dziś po tym USG albo się uspokoję, albo zacznę znowu panikować. Zależy co tam zobaczymy..
 
Kurczaki, a mnie coś położyło do łóżka. Lekarz mówi, że to żadna bakteria, tylko wirus, typowe przeziębienie...Martwię się o nie, czy im nic złego się nie dzieje.

Ja właśnie teraz jestem przeziębiona, kuruje się herbatkami z malinami lub z miodem i cytryną na katar polecam maść majerankową a na kaszel syrop z cebuli. Taka pora roku więc często zdarzają się przeziębienia a my ciężarówki nie mamy się czym leczyć. Co do omdleń to zdarzały mi się w kościele ale zawsze zdążyłam usiąść więc tak do końca to nigdy nie padłam.

He6Qp2.png


Zdrówka życzę będzie dobrze.

Jutro ide na wizyte może lekarz rozpozna chociaż jednego dzieciaczka czy dziewczynka czy chłopiec, trzymajcie kciuki:-):-):-)
 
Moira i Madzia trzymam kciuki za Wasze wizyty i usg, koniecznie nas informujcie:-)
Kurcze jak czytam o Waszych przeziebieniach to sie sama boje zeby czegos nie zlapac, nie dosc ze ciezko juz to jeszcze jak choroba rozlozy to masakra! chyba profilaktycznie zaczne pic herbatke z miodem czy z sokiem malinowym. A dzisiaj od rana przez ta pogode chyba i cisnienie glowa mnie boli jakos i ziewam strasznie. Nawet kawa nie pomogla..
Kupilam sobie pazdziernikowe wydanie "M jak Mama" i pisze tu wlasnie jak radzic sobie z przeziebieniem, grypa, o wozkach blizniaczych jest i duzo innych ciekawych tematow. Polecam:)
 
Dziękuję za podniesienie na duchu. Najbardziej poprawia mi nastrój czytanie starych, wpisów w wątkach o przeziębieniach, gdzie w podpisie jest juz zdjęcie zdrowiutkiego dzieciątka. Wtedy uspokajam się, że one dały radę, dzieciaczki zdrowe, to i u nas tak będzie. Nie każde przeziębienie straszne, nie?;-)
Dziś się nieco lepiej czuję, noskiem już mogę oddychać i dyńka tylko czasem załupie. Wciąż pod kołderką, jak na razie.
Anulka pij profilaktycznie herbatkę z miodkiem. Czasem dobrze też zjeść kanapkę z czosneczkiem (granulowany lub wyciskany), tylko nie za dużo, bo może wątrobę obciążać. Kibicuję twojej odporności, niech Cię w zdrówku trzyma jak najdłużej;-)
A w nowym październikowym "twoje 9 miesięcy" jest raport o ciążach mnogich. Jeszcze nie czytałam, ale może warto.
 
wiatm kobietki. widze ze grypka tu u nas sie rozszala.
Milenka 28 trzymam kciuki i napewno dasz rade tylko duuuzo odpoczywaj
co do wozkow to ja tez zastanawiam sie nad duo driver, z powodu waskich drzwi bede musiala rozkladac go przed domem, czy moze ktoras z was napisac mi jak go sie skalada, czy latwo? ile czasu to zajmuje???
ja teraz jestem 2 tyg na zwolnieniu bo dusznosci mam straszne i w nocy przez to spac nie moge bo musze chodzic to wtedy lepiej, a ja mialam zamiar pracowac do grudnia hehhe chyba jednak nie dam rady.
u mnie jak to lekarze mowia chlopcy maja grube brzuszki no i sa zaliczane do wiekszych dzieciulkow rozwiajaja sie jak pojedyncze dzieci dlatego troszke sie martwie ile czasu dam rade dzigac brzuchol bo plecki to juz bola.

wszystkim ciezaroweczkom powrotu do zdrowia zycze :))) i polecam mleko z miodem i czosnkiem ;)
 
ja teraz jestem 2 tyg na zwolnieniu bo dusznosci mam straszne i w nocy przez to spac nie moge bo musze chodzic to wtedy lepiej, a ja mialam zamiar pracowac do grudnia hehhe chyba jednak nie dam rady.
u mnie jak to lekarze mowia chlopcy maja grube brzuszki no i sa zaliczane do wiekszych dzieciulkow rozwiajaja sie jak pojedyncze dzieci dlatego troszke sie martwie ile czasu dam rade dzigac brzuchol bo plecki to juz bola.
No nareszcie Monia zwolnienie Ci dali bo sie zameczysz wkoncu:tak:My idziemy na usg w czwartek za tydzien i sie doczekac juz nie moge bo ostatnie bylo miesiac temu, ale maluchy tak szaleja teraz. Dusznosci to ja nie mam, ale znowu mam ostatnio takie uczucie dziwne caly czas, jakbym miala calkowicie zacisniety zoladek i co zjem to mi ciasno..i zgagi dostaje..no i w nocy tez jakos gorzej mi sie spi..:-( Odpoczywaj dużo. Korzystaj ze zwolnienia;-)
 
reklama
no a ja kolejne usg juz we wtorek :))) maluszki sie caly czas rozpychaj zwlaszcza wieczorkami. ja zgagi na szczescie nie mam ale zoladek mam scisniety i za duzo nie zjem bo zaraz czuej sie pelna ale to dlatego ze brzuszek jest wysoko i uciska na zoladek, no ale jeszcze kawalek drogi przed nami. damy rade wszystkie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry