reklama

Ciąża bliźniacza

morgenrood wiesz czasmai niektorzy nie chca czytac i szczegołach,ale wiesz ja rodze pierwszy raz i troche sie boje,jak to sie wszystko stanie....wiesz jak mi wody odejda, czy mozno pocieknie ,czy musze recznik dac do samochodu na czzas drogi do szpitala, czy zdaże na znieczulenie , czy TU przepraszam,czy nie zrobie kupki tak od parcia na sali.
No takie rzeczy mnie stresuja!
Mnie wczesniej rzucało na słodkie i słone od razu po sobie, a pozniej tylko na słodkie, tylko ja zawsze łasuch byłam:)
Tak , ja sie bardzo strasowałam najpierw ,ze nie dojde do 30 tyg, a teraz sie mogle ,zeby jak najdluzej wytrzymac!Tak jak mowisz do 38 tyg!!!!!oj super by bylo:)
 
reklama
ja tez byłam przerazona pierwszym porodem....i teraz jest podobnie bo blizniaki to ostra jazda i napewno to inna bajka niz w ciązy pojedynczej.'
Teraz najbardziej mnie stresuje ogarnięcie jakiejs pomocy przy 3dzieci.....tu gdzie mieszkam nianie są b.drogie, a jak sie dowiadują o blizniakach to stawka naturalnie idzie w gore, mam nadzieje ze moze moja mama ale nie wiem czy zrezygnuje z pracy bo ją lubi poprostu. ach....
 
Nie mam wyboru:))))) a na pocieszenie powiem Ci, że ten cały strach przedporodowy jest ostro przereklamowany-poród naprawde nie jest taki straszny-ot bywają fajniejsze rzeczy na swiecie ale zeby był jakims koszmarem to nie e!!!!!!:-D
 
hejka dziewczyny...ja tam się porodu nie boję...bardziej tego jak poradzę sobie z dzieciakami:)

właśnie wróciłam z grilla...zmęczona już jestem....ale już leże w łóżeczku...herbatka i ciasteczka z boku...
 
ale dzisaj mają byc upały!
Ja tez sie boje tego jak sobie poradze choc mamy juz jedno dziecko i wiem jak to wygląda to i tak uwazam, że bliznaiki to zupełnie inna historia. Naj bardziej te nieprzespane noce mnie stresują. Franek jak byl na cycu to budził sie co 2 godziny wiec było padnij powstan! Wiec dwoje to napewno nie bedzie łatwo, a moj mąz ma stresującą prace, czesto wyjezdza wiec ne chce go w nocy szarpac do dzieci
 
reklama
dzien dobry mamuski

dacie rade,dacie!

karola nasz olek mial dokladnie 2lata i 3 miesiace jak urodzili sie chlopcy
moj mezus tez duuuzo pracuje,czasem nie ma go 2-3 dni
od poczatku nikt nam nie pomagal i nie pomaga(no czasem dziadkowie wezma olka na popoludnie)
tez mialam obawy ale jakos tak wszsytko ogarnelismy,ze spokojnie dajemy rade

DSC_1816mm.jpgDSC_1808m.jpg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry