mbieg
mamusia Aniołka 29.12.07r
Witam wszystkich.Bardzo dobrze rozumiem wasz ból.U mojego maleństwa serduszko przestało bić w 35 tygodniu ciąży.Do szpitala trafiłam z bólami porodowymi ale okazało się że synek już nie żyje.Najgorsza jest świadomość,że nic się nie da już zrobić,że trzeba urodzić naturalnie,że trzeba czekać!Po głowie szaleje tysiące myśli!Ból,rozpacz,bezsilność!U mnie minęły dwa miesiące od chwili porodu.Nadal pozostaje pytanie DLACZEGO?Nie cieszy nic,nawet praca,do której kiedyś trzeba wrócić.