Ja slysze charchot u Mii jak ma nieodciagniete i charcze cala soba..
Uzywam Fridy, ale tez lapie jej nosek jak przy smarkaniu i tez wychodzi duzo, szczegolnie w kapieli. On ma wtedy ubaw a ja korzystam bo nos sie smarka.
Wy tu sie udzielacie, planujecie, robicie, tylko ja stoje w miejscu. Zle mi z tym, jak pytam mm czy moge isc na kurdd to mi mowi, ze drogo i lepiej juz poczekac i w PL wydac na studia zaoczne (taki jest plan) tyle, ze ja czuje ze czas marnuje, lata leca i zawsze bede czekac na 'jak wroce do PL'...
Przyszla paczka z PL, 50 jajek doszlo w calosci, mnosto powidel i pomirodow w sloikach, miodzio:-)
Carter'sowe rzeczy doszly, Mia jeszcze w nich pochodzi chwile, wszystkie piekne, szkoda ze nie bedzie widac pod kurtka.
Klaczku nie wiedzialam, ze masz taki talent! chwal sie tu i pokaz wiecej zdjec!
Tesciowa udziergala dla Mii czape z pomponem i szalik, fajne to to, szkoda ze w takich poscielowych/pastelowych kolorach bo gdyby byly zywe to byloby to calkiem rasta ;-)
Zoyka dzieki za komplemencior, mm sie uparl zeby fote jej zrobic w tej czapie, a podobuje mi sie, ta rozowa w kropki (do kompletu), z uszami krolika juz ja cisnie w czaszke..
No i nad wyraz szybko zaczal sie ten wiek na cacy...moja corka boi sie ludzi! dzis na witajaca sie z nia moja kolezanke zareagowala takim placzem, ze musialam ja dlugo niesc na spacerze az sie uspokoila... Pozniej balam sie stac w sklepie z nia...