reklama

Ciąża po 40

Właśnie -- odnośnie katarów...ile to może trwać ? Julka jak talko jej odciągam gile dostaje wścieklizny i spazmów a J krzyczy ,ze katuję dziecko. wrrr..

U nas już od soboty ten katar.
 
reklama
Zoyka powiedz J żeby lepiej Ci pomógł !! nie katujesz dziecka w ŻADEN sposób !!
Kup maść majerankową, dawaj jej dużo do picia i nie odciagaj za często. Dwa - trzy razy odciagałam i już. A katar trwa ponoć 7 dni.
Azula dałam Kubutka do żłobka, świetnie sobie radzi, jest ulubieńcem pań. A ja dzięki niemu dostałam poweru :-) i chce coś zmienić w swym życiu zawodowym.
 
Zoyka tak czy inaczej lepszy kryzys 8 miesiąca niż wieku średniego:-p Teoretycznie katar powinien trwać tydzień, czyli jeszcze jutro i po sprawie...wymęczy cholerstwo jak nie wiem:no:..u nas Paćka jak widzi Fridę to szału dostaje więc ograniczam do minimum, uczę ją wysmarkiwać i nawet czasem coś wydmucha, bo ma teraz okres, że lubi naśladowac mamusine dźwięki:-)

Aniu która jest z trzecim mężem?..bo ja się do wymiany szykuję:-p:-D...żartowałam , u nas ostatnio sielanka, jakiś taki dobry mi sie ten chłop zrobił, sprząta, dziecko bawi, kaszki mleczno- ryżowe kupuje i soki bez cukru:-D

Flo pojawiła się pewna możliwość...ale na razie nie zapeszam...;-)..kciuki trzymaj;-)
 
Aniu i Misiu ale ja bardzo chciałam tego dziecka po tamtym rozdziale życia (pobudka 4;30 szłam spać o 23) chcę te 3 lata odsapnąć i jak pisałam będę myślała czym potem się zająć.I kto wam powiedział,że ja w domu zamknięta .Prowadzę życie towarzyskie na ile mała pozwala .Czytam książki i zamierzam z moją sistrą wyjechhać gdzieś w świat na jakiś urlopik (dzieci jadą z free lub jakieś grosze) ja nie piję nie palę więc coś odłożę.Basia właśnie wróciła z Turcji.I nie twierdze ,że miałyście łatwe życie .Misia nie potępiam żłobków tylko chcę z małą te kilka lat być i cieszyć się każda chwilą
 
Misia - maść majerankową zakupiłam na drugi dzień po tym , jak się o niej od Was dowiedziałam.
J niech sobie pierdzieli a ja i tak robię swoje :-)

Nasze dziecko jeszcze nie śpi. Dostała takiej energii i radości ,ze świergoli turlając się między nami w samym pampersie:-)

No to czekam z katarem do soboty. A jak poznam czy na oskrzela się nie rzuciło ?
 
reklama
Ja slysze charchot u Mii jak ma nieodciagniete i charcze cala soba..
Uzywam Fridy, ale tez lapie jej nosek jak przy smarkaniu i tez wychodzi duzo, szczegolnie w kapieli. On ma wtedy ubaw a ja korzystam bo nos sie smarka.

Wy tu sie udzielacie, planujecie, robicie, tylko ja stoje w miejscu. Zle mi z tym, jak pytam mm czy moge isc na kurdd to mi mowi, ze drogo i lepiej juz poczekac i w PL wydac na studia zaoczne (taki jest plan) tyle, ze ja czuje ze czas marnuje, lata leca i zawsze bede czekac na 'jak wroce do PL'...

Przyszla paczka z PL, 50 jajek doszlo w calosci, mnosto powidel i pomirodow w sloikach, miodzio:-)
Carter'sowe rzeczy doszly, Mia jeszcze w nich pochodzi chwile, wszystkie piekne, szkoda ze nie bedzie widac pod kurtka.

Klaczku nie wiedzialam, ze masz taki talent! chwal sie tu i pokaz wiecej zdjec!
Tesciowa udziergala dla Mii czape z pomponem i szalik, fajne to to, szkoda ze w takich poscielowych/pastelowych kolorach bo gdyby byly zywe to byloby to calkiem rasta ;-)

Zoyka dzieki za komplemencior, mm sie uparl zeby fote jej zrobic w tej czapie, a podobuje mi sie, ta rozowa w kropki (do kompletu), z uszami krolika juz ja cisnie w czaszke..

No i nad wyraz szybko zaczal sie ten wiek na cacy...moja corka boi sie ludzi! dzis na witajaca sie z nia moja kolezanke zareagowala takim placzem, ze musialam ja dlugo niesc na spacerze az sie uspokoila... Pozniej balam sie stac w sklepie z nia...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry