• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża po 40

A ja dzisiaj zawał myslałam ze przezyje , Brutus jak mi pitnoł rano tak go do wieczora nie było ja juz do glowy dostawałam gdzie on sie szlaja albo co mu sie stało ze go tak długo nie ma , myslałam ze zaraz przyjdzie , uciekł mi jak przyszła sasiadki córka po czopki dla synka bo dostał goraczki i slad po nim zanikł , ja juz schronisko obdzwoniłam i pan mnie poinformowal ze nie przywiezli dzisiaj zadnego pieska :-(, panisko o 21 przyszedł do domu szczekal pod drzwiami matko jak on wygladał jak po wojnie na dokładke pół dnia padało i jemu to nie przeszkadzało jak sie ulotnił to na dobre a pancia do głowy dostaje , zaraz musialam go wykapac bo jak by mi wskoczył na fotel to cały brudny by był a głodny jak dałam to myslałam ze razem z miska zje , oby wiecej takich niespodzianek

u nas juz tydzien trwa katar , dzisiaj mija tydziej i dalej ciapy wisza
 
reklama
Marzenka :-)))
Nasz Axel (kundello;)) robi takie eskapady od zawsze, jak sa cieczki to nie ma go 3 dni nawet, wraca 10kg chudszy, najada sie, wyspi i idzie dalej. rany ma regularnie, kiedys oko prawie na wierzchu, rozprute jajka, ostatnio rozwalona lape do kosci (2 dni i po bolu, jak na psie sie zagoilo;)), ostatni, najswiezszy wypadek to tylek, tzn jego zawartosc na wierzchu, wiadomo bylo co robil i wiadomo, ze nie z suka;) szkoda gadac, smieszne to nie jest i czesto jak wiemy gdzie jest to go zabieramy z tego miejsca zeby zjadl i posiedzial w domu, po czym znowu idzie. Tyle, ze on dziury w siatce robi, nie wazne ze podwojna czy potrojna i nie wazne ze nie tylko nasza...
 
Malfilka, ja amnio nie robilam - przeziernosc mi zawalili, zrobili PAPP-A i koniec. Nie wiem na co bym poszla, gdyby test PAPP-A wyszedl zle, ale byl ok. I nie panikuj, mloda dupcia jestes, ja starsza a chlopak jak granat przeciwczolgowy.
Azula, gdybym sama nie robila, to pewnie bym nie kupila bo to nie sa najtansze czapki. Potrafie, wiec czapki, szaliki i sweterki mlody ma jakie mi sie wymysla. I nie tylko to - wymyslily mi sie firany do domu i juz widze te w salonie tez... Duuze okna mamy w salonie...:baffled:
Anko_d, nadciagaj!
 
Marzenko dobrze ,że wrócił cały bo psy to jak ten Olleny lubią się pogryźć i potem leczyć trzeba ,a weterynarz nie jest tani.Idę spać .Dobrano:-Dc.PS Ollena mam nadzieję zobaczyć jak Mija wygląda w czapeczce:tak::-)
 
Ollena wykastrować trzeba...
Ech, może kiedys dożyję tych czasów, jak będzie obowiązkowe kastrowanie nierodowodowych samców.....czy wiecie ile on naprodukował niechcianych psów i co się z nimi stało?? na wsiach ( zresztą i w miastach też, nie generalizuję) szczeniaki katują łopatami, wrzucają żywe do pieców, zakopują żywcem w ziemi...itp. itd. kastrując jednego powsinogę oszczędza się cierpienia setkom
 
POPIERAM !!
kastracja i sterylizacja powinny być obowiązkowe !!
moja Matka miała psa ze schroniska który nie był wykastrowany. Dostał przeterminowane leki od veta schroniskowego i w ogóle koszmar.
 
Ostatnia edycja:
Flo, dzieki, ale nie ma czemu - ja to po prostu lubie.
Misia, czyli jak mawiala moja babcia (mgr nota bene) "nie pomoga doktoraty kiedy czlowiek chamowaty".
Ollena, wystarczy sie przespacerowac po moim profilu na "fotosiku", dzis juz nie mam sily sie w to bawic... Zasiedzialam sie nad firanka. Nie miala baba klopotu, zachcialo jej sie cyklamena... Jak od tego zdjecia zaczniesz, to masz praktycznie caly balagan na tapecie - koty nie koty, rozne moje dlubanki i Karola. Wklejac tu wszystkiego co robie niesposob, a to co tam jest to tez nie wszystko.


Oooo.. Siostry Kastratorki! :)) Tez uwazam ze kastracja jest dobrym pomyslem - psina troche na dupie przysiadzie, skoncza sie wycieczki prokreacyjne, walki o d...y i tym podobne atrakcje. Z reszta to samo powinno dotyczyc suk i kociej nacji - po cholere produkowac bezdomnosc i inna bide? W moim przypadku kastracja byla oczywostoscia - mieszane towarzystwo w domu, poza tym kocury w wersji pelnojajecznej smierdza ze nos urywa. I znacza teren... I mam spokoj, a opowiesci o tym jak to po kastracji zwierze glupieje, gnusnieje itd., to mozna miedzy bajki - 3 z 5 mam pojechane po calosci. No, Tyskowi chyba przezpomylke mozg razem z jajami wycieli, ale to odosobniony przypadek.
Dobranoc.
 
Ostatnia edycja:
Cześć Dziewczynki,
Wandzia się obudziła na jedzenie, pies na spacer no i już nie zasnę.... woda na kawę się gotuje. Poza tym łeb mnie boli katarowo i ogólnie jedyne błogosławieństwo że malutka póki co zdrowa...
Ollena nie słuchaj męża, być może nie wrócisz do PL i będziesz tak czekać w nieskończonosć? Rób to co chcesz robić i nie patrz na niego.
Wiecie może i więcej ludzi by kastrowało psiaki, ale to są ogromne koszty i ludzi nie bardzo na to stać. 200-400 zł za zabieg a potem w razie jakiś komplikacji dodatkowa opieka i pieniążki. Jest akcja raz w roku kastrowania zwierzaków za połowę ceny, ale tylko raz w roku a to za mało. W 2012 była w marcu, w 2013 nie ma podanej daty i jeżeli ktoś na to czeka to powinien wiedzieć kiedy, jak i gdzie. Mój dojrzał do zgody na kastrację, jestem umówiona za dwa tygodnie i wiem jedno, jeżeli nie przysle mi pieniędzy to nie zrobię nic bo zabraknie mi kasy na życie. To jest problem plus brak edukacji właścicieli zwierzaków. Sama wisiałam w necie trzy dni próbując doczytać jak najwięcej a przecież vet, który prowadzi zwierzę od urodzenia powinien pomóc właścicielowi choćby podpychając mu pod nos ulotki na ten temat.
Kawa się zrobiła, lekturka wiadomości z całej nocy i zaczynamy dzień :-D
 
reklama
No, Tyskowi chyba przezpomylke mozg razem z jajami wycieli, ale to odosobniony przypadek.
Oj wcale nie taki odosobniony kłaczku :-D:-D:-D ...to już chyba taśmowo leci, jedna narkoza , najpierw jajka wytniem, potem malutka lobotomia, a my żywimy potem te bezmózgi...no tylko co poniektóre z nas są na tyle przedsiębiorcze, żeby "to " przerabiać na mufki i etole:-D:-D:-D

Nie śpię:sorry:...wstawałam do Paćki o 4.30 i już po spaniu...wysypiam się teraz w 5-6 godzin, dziecko mnie wyćwiczyło:-D:-D

Wracając do kastracji, Aniu trzymam kciukasy za Tabrisiątko, słuszna decyzja.

A tak jeszcze odnośnie tego niby gnuśnienia po kastracji...mój rudzielec nie ma jajek od jakiś 8 lat...jest suchy jak patyk, jak tylko mrozu nie ma to wychodzi na różnego rodzaju przebieżki, efektywnie poluje, przynosi mi te dary pod balkon ( stąd wiem ) i nie raz widziałam ja lub moje dzieci jak spuszczał łomot innemu kotu pod blokiem:tak:

Co tu robić, co tu robić...o tej porze???:-D

Edit: O ..oczywiście Ania już też nie śpi i kawe gotuje dla wszystkich:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry