reklama

Ciąża po 40

reklama
Przeprowadzka....

w nocy 2 pobudki i powstanie o 6...na dzień dobry zasrana przez koty łazienka, nie trafiły do kuwety,oraz zarzygany mały pokój i buszująca w tym Paćka.....juz chce mi się wyć, aha i jeszcze kibel odtykałam bo się czymś zatkał:no::no:......Paćka jest wybitnie niedobra..trzymajcie kciuki. Może klikne coś wieczór jak mi w wiaderkach internet dowiozą:sorry:
 
Dzień dobry,
kryzys twórczy mnei dopadł, czytam i pisać mi się nie chce...
Katrina fajne futerko przed kominkiem :-D
Majuśka współczuję, ale to spełnienie marzeń więc ciut trzeba się pomęczyć z przeprowadzką :))) nocki współczuję bardziej...
Spać mi się chce.... spałam ale pogoda jest dołująca:eek:
 
Majuska przytulam i wspolczuje szczegolnie tych kotow. Tzn nie samych kotow bo wielbie ten rodzaj zwierzaka ale ich poczynan;-) Jutro bedzie lepiej.. Mialam sie pytac Ciebie..bedziesz sama sprzatac chatke przed wprowadzka czy firma? bo mnie to najbardziej przeraza, pamietam jak po 3 razy na kolanach mylismy z rodzicami podlogi przed wprowadzka do domu..koszmar.

Katrina super! Ladny macie domek, rzadkosc zeby taki tu zobaczyc! To Wasz?

Aniu ja Ci dam kryzys, pisac mi tu!

Wystawilam Quinny Buzz na sprzedaz...oby ktos kupil. Musze jeszcze spacerowke i fotelik wyszorowac troche. :/
 
Dzień dobry :-)

My już po wizycie u Pediatry. Julka rozwija się prawidłowo. Waga 9 kilo, wzrost 71 cm.

Komentarz z siatek centylowych : Waga: Między 75. a 90. centylem wagowym, wzrost: Między 50. a 75. centylem wzrostowym.

Jak to tłumaczyć ? że na 100 dzieci 75-90 miały taki wzrost jak Julka ?


Powiedział,ze skoro bardzo i w dalszym ciągu niepokoją nas te dziwne zachowania to mamy iść do neurologa dziecięcego prywatnie i powiedział do kogo. Dodał,ze skierowanie mógłby dać ale czekalibyśmy pol roku a to przecież chodzi o dobrą i szybka diagnozę.

Majuska - trzymam kciuki za sprawną organizację.

Aniu - co za doły? Pogoda ? To tylko pogoda , raz deszczowa, raz słoneczna jak to pogoda. Może body MAx plus na poprawę nastroju ?

Uwaga chwalę się. Julka robi raczkami (otwarte dłonie) brawo, brawo :))))))) i papa papa
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witajcie

Klaudusia spala od 20 do 8 rano bosko po prosyu bosko tak to ja to rozumiem i dziecko wyspane i mama wyspana

Aniuty tak nie zwalaj na pogode bo to w koncu jesien i innego nastroju nam nie da , lato to piekna pora roku a wiosna najpiekniejsza
Ollena tak sobie myslałam o tych twoich dolegliwosciach i bardzo ci współczuje ja miałam podobne objawy po porodzie ale sie uspokoiło na szczescie jak przebadasz bedziesz spokojniejsza napewno i bedzie wiadomo co to za paskudztwo cie meczy Majuska domek cudowny i miejsce takze daleko od ludzi i spokój swiety , nie to co na blokowiskach
Katrina ale psiak cwaniak dupeczke grzeje a co
reszte mamusiek witam
 
Dzień pochmurny nader i senny przez to :-(
Spacer raczej dopuścimy, pranie się pierze a ze względu na remont piętro wyżej z suszenia na strychu NICI :-(
Zoyka niestety ale tak się czeka na wizytę u specjalisty. My mamy zaległą wizytę u neurologa z lipca :-( niestety ale wtedy był Kuba chory a teraz wciąż zapominam zadzownić do lekarza. Ostatnio spotkałam znajomego ortopedę - mówi że kontrakt to skończył w sierpniu a teraz to czyta ksiązkę i przyjmuje znajomych :-( ewentualne nagłe przypadki ale to w sumie rzadko bo to trafia w 99% na SOR.
Kuba robi papa tylko w żłobku, w domu żadną technika nie wychodzi :-D
no i pewno zapomniałam o milionie spraw :-D aaa Katrina piesio zadowolony z kominka chyba ? :-D Majuska zawekuj trochę neta, przyda się żebyś miała kontakt z nami :-D
 
Zoyka tez bym poszla na Twoim miejscu prywatnie jesli tak to Was niepokoi. Bedziesz wiedziala co i jak. Julka przytyla niecale 4kg od porodu. Zreszta widze, ze ona taka fajna drobniutka jest, jak moj Patryk bedzie miala budowe pewnie ;-) Gratuluje papa i brawo, wiem jaka duma wtedy czlowieka rozpiera! :-)

Marzenko moze zdiagnozuja ale wczoraj mi mowila mama i dr, ze duzo kobiet po porodzie trafia do szpitala z trzustka, wiec cos w tym jest.

Nie mowilam Wam co wczoraj moja akrobatka zrobila. Jako, ze straszne problemy z jej usypianiem w dzien sa to popoludniu uspilam ja w wozku, 15 min i placz. Biegne po raz enty, patrze a dziecka w wozku nie ma, lezy na podlodze na brzuchu. raban podnioslam, ja podnioslam a ona sie smieje. Nie zapinalam jej w Maclarenie bo polozylam na boku, na szczescie on niski, dywan miekki, ten z dlugim wlosiem wiec wszystko ok, ale juz jej tak nie zostawie..
 
Ostatnia edycja:
O matko Ollena nigdy wiecej czegos takiego łozeczko i jeszcze raz łozeczko niech płacze az usnie ale jest bezpieczna w koncu sie przyzwyczai , powiem ci ze u nas tez mniej wiecej w tym samym czasie co u was był bunt na łozeczko placz malo spania w nim ale ja nie odpusciłam za nic w swiecie , mala mi kiedys tez z wersalki spadła znalazła sie pod łozeczkiem na szczescie bardziej sie zeslizgneła bo w tym miejscu była reklamowka z pluszakami od tamtej pory nigdy ale to nigdy nie zostawiłam ja samej na łozku czy gdziekolwiek a w wózku to nie ma mowy nawet , nigdy do domu go nie wnosiłam zeby nie korciło jej do niego klasc , teraz nie ma problemu zadnego kłade ja w łozeczku pokreci sie i zasypia sama czy to w dzien czy na wieczór , dzieci sa cwane naucza sie wszystkiego
 
reklama
Marzena ona sama umie zasypiac w lozeczku bo wieczorem nie ma problemu. Ale ja zauwazylam, ze jak przychodzi termin skoku....(taaaak, uwierzylam w to) to wtedy jest mega bunt, nie moze usnac, placze a jak juz usnie to zaraz sie wybudza, czasami uspie ja jeszcze raz a czasami marudzi z niewyspania az do nastepnej drzemki.
Jak mija skok, to jak reka odjal...nie ma dziecka, doslownie, marydzi tylko jak glodna i spiaca.
Ja wozek wnosze bo na klatce go nie zostawie a w ciagu dnia wozek jest jedna z opcji zabicia nudy;) Czyli lezaczek, lozko i zabawki, lozeczko i karuzelka, mata i wozek+zabawki lub poprostu ja w woze zeby nie jojczyla;) w takiej kolejnosci heh
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry