reklama

Ciąża po 40

Hejka!
ja tez zalatana...
Marzenko będzie dobrze!!!! Medycyna wciąz idzie do przodu to juz nie jest tak jak kiedyś, ze wszystkim sie uporasz:tak:

Zoyka opony tak!! I nie bój się, dacie radę, częśc drogi Jula pośpi, część zabawisz, weź sobie góre Flipsów, wafli ryżowych, oraz atrakcyjnch zabawek np. kable, worki szeleszczące, jakieś łyżeczki może metalowe, generalnie to co zakazane;-), u mnie to zdawało egzamin, w ostateczności zatrzymujecie się i spacer
 
reklama
Witam się po koszmarnej nocy - dwie godziny maruderstwa i wrzasku.
Kawę już wypiłam i zabieram bachora na spacer. Jest szaro i pada, ale jak się go nie przewietrzy to ukiśnie i będzie jeszcze gorszy.

Marzenko - trzymaj się i myśl pozytywnie! I dbaj o siebie!
 
Nasze mlode wieczorem obzarlo sie kielbasy z kominka, w nocy wciagnelo flache i dzieki temu (oraz dobrodziejstwu spania z rodzicami) spalo do 8. Jestem PRAWIE wyspana. Kupilam wczoraj mebelki i dzis po nie jedziemy - zastanawiam sie powaznie czy te do dziecinnego zostawic w naturalnym kolorze, czy chlasnac na jakis inny... Wymagaja drobnych renowacji, trzeba szlifnac i lakier dac nowy.
3 piece bedroom furniture set | eBay
To waskie, wysokie, idzie do lazienki - idealnie pasuje miedzy drzwi i wanne, a elementy wykonczeniowe typu obudowa wanny, szafka i szafeczka pod umywalke mamy drewniane - pasuje mi to do wizji kajuty na statku. No, koszykowe szuflady moze mniej pasuja, ale konfiguracja mebelka... Bedzie gdzie trzymac takie *******y jak zapasowa srajtasma chocby. Szafka i komoda pojda do dziecinnego i wlasnie nad nimi sie zastanawiam czy nie zrobic ich totalnie na shaby i nie malnac...
 
Opony wymienione. Od razu wysłałam chłopa na przegląd bo kończył się 4.12 i wyszły jakieś wahacze i coś przy drążku, wiec auto już na kanale.

Matka mi panikuje z wyjazdem,ze dziecko zamęczymy, ze niebezpiecznie, ze będzie śnieg padał. Zaraz zeświruję od tego gadania iw końcu sama wpadnę w obłęd i sie będę bała tej podroży.

Majuska, Flo
- kable wezmę, o lampce pomyślę , woreczki i gazety wezmę :)
 
Kłaczku przy Karolku to na razie bym zostawiła kolorek naturalny.Chyba wspominałaś osttnio o jego zgrzytaniu zębami nawet po meblach.Na ciemnym widać:tak:.A w łazience rób jak Ci pasuje :-) no zresztą wszędzie rób jak uważasz to twoje domostwo:-D:tak:.Mnie się zdaje ,że te 8 godzin to na pewno bez zbyt długich przerw się jedzie tyle kilosów:eek:.My do Adama 370 km jechaliśmy 6 godzin ale Amelia a była maleńka spała i przerwy 2 były na przewijanie i cycanie
 
Azula, masz racje... Nie myslalam co prawda o ciemnym, a o jakims typowym shaby - pastelowy jakis kolorek ciapnac - ale jak ma podgryzac meble, to lepiej zeby farby nie podjadal. Poki co i tak spi z nami, z reszta docelowo w swoim pokoju, bo nasza sypialnia bedzie w pokoju, w ktorym aktualnie sa po prostu ciuchy - szafy z naszymi "niesezonowymi" i Karolowe komodki. Komodki z reszta do wylotu bo to bardzo moderna ikea. Wiosna chcemy sie przeniesc do tej sypialni, uprzednio ja przemalowawszy bo wlasnie ze wzgl. na kolor nie zasiedlilismy jej od razu, a Karola zaparkujemy juz w aktualnie uzytkowanej sypialni i tam zrobimy dziecinny. To chyba najcieplejszy pokoj w domu z reszta, wiec tez ma znaczenie.

8h w trasie... Sporo, ale do przerobienia - po drodze konieczne beda postoje na karmienie i "rozruszanie kosci", konieczne beda zabawki (najlepiej nowe lub zapomniane), fajnie jakby cos swiecacego i grajacego, interaktywnego, koniecznie duzo picia, przekaski i da sie jechac. Ostatecznie, mozna jechac noca i wykorzystac czas snu dziecka. Mamusie zakneblowac.:tak: Ludzie jezdza z malenkimi dziecmi do PL samochodami - doba w podrozy - i daja rade.
 


ZOyka
ja mysle, ze tylko jazda na noc Was ratuje.
Wyjazd po kapieli i butli i na bank bedzie spanko a jak zacznie sie marudzenie to tez zaraz padnie.
W dzien moze byc hardcore...
Takize 8h jazdy to nie wyobrazam sobie w dzien z malym dzieckiem.. 3h jeszcze, ale 8h :(

Aniu Wandzia sliczna i taka pyzunia! :-) A tak poza tym to Twoj Macius nie wyglada na Maciusia tylko faceta o duuuzo starszego! Bym pomyslala, ze to tatus Wandzi:-)
 
reklama
Kłaczku ja dlatego lubię meble z naturalnego drzewa bo je zawsze można zeszlifować i pomalować na inny kolorek i tak kilka razy więc jak Karol z obgryzania wyrośnie machniesz na inne kolorki:-)Kłaczku ja dokładnie nie wiem ile się od Zoyki do Wawki jedzie ale tak mi się wydaje ,że 8 to ja skromnie policzyłam przy nielicznych postojach i dobrych warunkach na drodze.Zoyka ile myślisz godzin będzie?A mamę faktycznie zaknebluj moja jak jej małych chłopców zostawiłam też panikowała ,a ja jej że jak coś ma się zdarzyć to i tak się zdarzy.Jest takie powiedzenie,że co ma wisieć nie utonie.Spoko Zoyka dacie radę ciesz się w końcu braci przyrodnich Julka zobaczy:tak::-D,a Jarek synków:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry