katrina115
Potrójna Mama
Kłaczku - dokładnie, dziecko kojarzy krzesełko z jedzeniem, a poza tym nie ma biegania z jedzeniem za dzieckiem - nie uznaję takiego karmienia.
My tu mamy takich znajomych, co to dla swojego dziecka musieli kupować wszystko nowe i oczywiście z najwyższej półki (na pokaz, bo dziecku to akurat rybka czy będzie mieć np. krzesełko za 30 Euro czy za 200 Funtów).
Ja na tym skorzystałam, bo wózek kupiłam chyba za 70 Euro (to był Chicco), krzesełko - 30 Euro, gdzie oni zapłacili coś koło 200 Funtów, fotelik do samochodu za 50 Euro - oni dali prawie 200 Funtów.
My tu mamy takich znajomych, co to dla swojego dziecka musieli kupować wszystko nowe i oczywiście z najwyższej półki (na pokaz, bo dziecku to akurat rybka czy będzie mieć np. krzesełko za 30 Euro czy za 200 Funtów).
Ja na tym skorzystałam, bo wózek kupiłam chyba za 70 Euro (to był Chicco), krzesełko - 30 Euro, gdzie oni zapłacili coś koło 200 Funtów, fotelik do samochodu za 50 Euro - oni dali prawie 200 Funtów.
