Hej dziewczynki, jestem zmarnowana, znów mnie bierze jakies przeziębienia, wczoraj poszłam na chwile na kanape usiąśc i juz tam padłam nie wiem kiedy, potem pół nocy nie spałam, gardło boli i smarki dokuczają i cała połamana jestem

...chcem wiosny!!! Ślizgawica u nas i mróz trzyma.
Dzieciaczków chorych i ząbkujących tez szkoda, ojojoj....niech to się wreszcie pokończy!!!! Zdrówka!!!!
Jak się węgli nie je to waga spada, nie ma bata, no i jeszcze właśnie nie chce sie tak jeść, bo nie spada gwałtownie glukoza we krwi;-) ale warto i w tym jakiś umiar zachować, jak robiłam sobie diete kiedys SB to po 2 tygodniach miałam ślinotok na widok chleba
Misia niezła laska, widze, że mojego wzrostu, na szczęscie jak gdzieś 38/40, mam teraz jakies 65 kg, 5 mniej już by mnie bardzo zadowoliło, ale nie dietuję teraz wogóle, mało tego, sporo sobie dogadzam, wczoraj wdoopczyłam np. wielka kremówkę

Pare razy miałam faze na uprawianie sportu, wiem, że to tylko zrywy i juz się nawet za to nie biorę;-), wole ruch w postaci spacerów, łażenia po górach, po lesie, czasem jakies brzuszki porobię...a tak to wiem, że mam chwilowe zrywy i nie wydaje juz kasy na karnety fitnesowe, ani sprzęty żadne, kiedys sobie sprawiłam steper, nie dośc, że nudne to "chodzenie " jak jasna cholera to wcale nie schudłam i tylko sie kurzył w piwnicy;-)