D
delete
Gość
Andzike czyli Kacper robi dokładnie jak Julka. Ciągnie za włosy, wkłada mi palce do nosa i w oko, MM ciągnie za nos i włosy na klacie. Kacper moze juz uznał ze sutki są zupełnie do czegoś innego ;-)



Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


.No niby na kompie dopiero teraz ale ile może dziecko ząbkować

i na dodatek w taki sposób
Około 22 zapodałam czopek i flachę (bo się chwilę przespała po kąpieli ale flaszyndy wówczas odmówiła).No więc wypiła około 150 ml byłam heppy
,że wypiła .Oglądałam jeszcze jakiś film ,a po filmie morzyło mnie i sobie zaczełam zasypiać.Około 0:30 Amelia zaczeła szaleć wywijać się dałam soczku na chwilę zasneła ,znów zaczęła się wiercić i popłakiwać to ją zabrałam na ręce i tym co zjadła zostałam obrzygana:-(.O około 3:30 znów się zaczęła wiercić i płakać miała gorączkę no to dałam czopek i zaczełam po troszku lanej kluseczki dawać co miałam w lodówce na dziś przez resztę nocy wypiła około 150 ml.O 5 znów pobudka i kupiszon.Dziecko się tymi kupalami odparza.Pospałam z nią do około 9 znów kupiszon i zapodałam czopek nie ma gorączki odmawia posiłku ale przynajmniej jest wesoła
Na mszę dziś nie pójdę bo sezon grypowy ,a ona jednak jest osłabiona:-
Zoyka mój Adam w biegu jadł bo śp Zbysiu był żarłokiem potrafił po dwa obiady jeść ,a jak pił kaszkę z butli to co 3 godziny pełne 2 tak gęstą ,że przez dziure ledwo leciało ,a dziura wielkości smoczka.A teraz mam gąsienicę -curuś mało jedzącą.Majuska jak już budujesz tą rakietę to o koji dla mojego samca nie zapomnij któregoś dnia niechybnie go wyślę.Kłaczku Karolowi ciuchy to na 92 i 98 zacznij kupować
Flo i Majuska zdrowiejcie
.Misia :-).O dzieć pierdzi musze zajrzeć czy tam jakiego zielonego urobku nie ma

ja też jestem w szoku bo przy Adasiu było jakieś dwie noce z marudzeniem przy śp Zbysiu zero objawów no to mnie teraz chyba jakieś "wynagrodzenie "spotkało.Według lekarki może tak być bo niby każde dziecko inne.Greya dziewczyny mi na maila posłały ale nie mam programu by go otworzyć (nie mam nerwów by tego poszukiwać) no i wzrok mam kiepski.Jak skończę z dentystą muszę iść koniecznie do okulisty
.Amisia usneła ,a zjadła 3 łyżeczki ziemniaka z marchewką .M zanim wyszedł do pracy ugotował dziwną zupę coś ala kartoflanka na domowej wędzące i to zjadła nawet chętnie dzioba otwarła ale tylko 3 razy widać zapachniało tą wędzonką.No i nastawił zmywarkę i pralkę.On w sumie dobry chłop ,a na Marsa to z powodu zgrzędzenia i pesymizmu i wiecznego niezadowolenia no o zakupy,idiotyczne resztki nawet by były do zniesienia ale nie te jego nastroje
za to oddelegowanie na Marsa się na jakiś czas by należało
Ollena no bez sensu z tym antybiotykiem to nie mógł od razu więcej przpisać

ja muszę być hardwomen bo i dziecko i obiad i jeszcze ogarnąc chałupkę. Szlag mnie kiedyś trafi i ten Mars będzie w użyciu... lodówkę mamy bez zamrażarki więc poleci konstruować.