reklama

Ciąża po 40

Andzike czyli Kacper robi dokładnie jak Julka. Ciągnie za włosy, wkłada mi palce do nosa i w oko, MM ciągnie za nos i włosy na klacie. Kacper moze juz uznał ze sutki są zupełnie do czegoś innego ;-):tak::szok:
 
reklama
Zoyka u nas rozkład posiłków nie jets jakis tam ściśle poukładany, bo np. w dniu kiedy Paćka jest w żłobku to potrafi zjeść z nami drugie danie, pomimo, że jadła w żłobie obiad, często wtedy już jest tylko między 17-18 owoc, kaszka, lub jakies ciasteczka, lub miks wszystkiego i tylko kaszka na noc. Ale w dni weekendowe jak je z nami obiad to właśnie koło 17 jest deser i przed kąpielą kolacja w postaci bułeczki z serkiem , wędlina itp. na noc zawsze kasza do uśpienia, czasem jej po prostu nie zje do końca jak nie jest głodna po bułeczce. I faktycznie zauważyłam, że czasem tak późnym popołudniem łazi i marudzi i wtedy wpadamy na pomysł:może głodna ? okazuje sie że tak, bo chętnie pałaszuje wszystko potem i jest po posiłku w dobrym homorze :)
 
Witam się jako zombiak:rofl2:.No niby na kompie dopiero teraz ale ile może dziecko ząbkować:szok::szok::szok: i na dodatek w taki sposób:crazy:Około 22 zapodałam czopek i flachę (bo się chwilę przespała po kąpieli ale flaszyndy wówczas odmówiła).No więc wypiła około 150 ml byłam heppy:happy:,że wypiła .Oglądałam jeszcze jakiś film ,a po filmie morzyło mnie i sobie zaczełam zasypiać.Około 0:30 Amelia zaczeła szaleć wywijać się dałam soczku na chwilę zasneła ,znów zaczęła się wiercić i popłakiwać to ją zabrałam na ręce i tym co zjadła zostałam obrzygana:-(.O około 3:30 znów się zaczęła wiercić i płakać miała gorączkę no to dałam czopek i zaczełam po troszku lanej kluseczki dawać co miałam w lodówce na dziś przez resztę nocy wypiła około 150 ml.O 5 znów pobudka i kupiszon.Dziecko się tymi kupalami odparza.Pospałam z nią do około 9 znów kupiszon i zapodałam czopek nie ma gorączki odmawia posiłku ale przynajmniej jest wesoła:tak:Na mszę dziś nie pójdę bo sezon grypowy ,a ona jednak jest osłabiona:-(:tak:,a M w pracy tak ,że nawet sama iść nie mogę.Andzike Kacperek urósł niesamowicie:-DZoyka mój Adam w biegu jadł bo śp Zbysiu był żarłokiem potrafił po dwa obiady jeść ,a jak pił kaszkę z butli to co 3 godziny pełne 2 tak gęstą ,że przez dziure ledwo leciało ,a dziura wielkości smoczka.A teraz mam gąsienicę -curuś mało jedzącą.Majuska jak już budujesz tą rakietę to o koji dla mojego samca nie zapomnij któregoś dnia niechybnie go wyślę.Kłaczku Karolowi ciuchy to na 92 i 98 zacznij kupować:tak:Flo i Majuska zdrowiejcie:tak:.Misia :-).O dzieć pierdzi musze zajrzeć czy tam jakiego zielonego urobku nie ma:angry:
 
Azula wspolczuje, ale czy to na serio zeby? to jakis koszmar jest, przy zebach az tak moze byc?!

Andzike Greya zaczelam, I czesc, doszlam do polowy i tyle. Za kazdym razem jak siegalam to wciagalo ale te opisy mnie odrzucaly, za czesto i za dlugo. Do poczytania z mezem ok, ale samemu sie meczyc nie zamierzam;) zreszta kumpela mi strescila obydwie czesci, jak mozesz to napisz mi jak skonczyla sie trzecia. To mi wystraczy, opisy sexu mnie nie interesza;)

A ja mam problem z antybolem dla Mii, dostalam niby na 7 dni a dzis dzien 5 a antybiotyku brak. Mm wlasnie pojechal po recepte, znowu 17 euro wyda, to chore jakis. A Mia sie tak drapie po tym uchu, ze az do krwi :(

Czekam jak gnida usnie i bede cwiczyc, przynajmniej wieczor bedzie dla mnie z Rozlewiskiem;)
 
Azula może tak długo dziecko ząbkować, przeżyłam to z Paćką przy tych jej poprzednich ząbkach, całe lato miałam jazdę...teraz jest jakoś chwilowo spokój, ale to pewnie cisza przed burzą...co zrobic , trzeba przetrwać....
Andzike teraz nic nie czytam, nie ma kiedy, jeszcze jak karmiłam to przy cycu cokolwiek mogłam poczytać...teraz nie ma kiedy...wieczorem jak pójde do wyra to minute po przykryciu sie kołderka odpływam w objęcia Morfeusza, więc sie nawet nie wygłupiam z książką..
Odkurzyłam, wymyłam okno ze śniegowych gwiazdek, nastawiłam pranie i padam ze zmęczenia.....
 
Ostatnia edycja:
Ollena no zęby właśnie:szok::crazy: ja też jestem w szoku bo przy Adasiu było jakieś dwie noce z marudzeniem przy śp Zbysiu zero objawów no to mnie teraz chyba jakieś "wynagrodzenie "spotkało.Według lekarki może tak być bo niby każde dziecko inne.Greya dziewczyny mi na maila posłały ale nie mam programu by go otworzyć (nie mam nerwów by tego poszukiwać) no i wzrok mam kiepski.Jak skończę z dentystą muszę iść koniecznie do okulisty:tak:.Amisia usneła ,a zjadła 3 łyżeczki ziemniaka z marchewką .M zanim wyszedł do pracy ugotował dziwną zupę coś ala kartoflanka na domowej wędzące i to zjadła nawet chętnie dzioba otwarła ale tylko 3 razy widać zapachniało tą wędzonką.No i nastawił zmywarkę i pralkę.On w sumie dobry chłop ,a na Marsa to z powodu zgrzędzenia i pesymizmu i wiecznego niezadowolenia no o zakupy,idiotyczne resztki nawet by były do zniesienia ale nie te jego nastroje:wściekła/y:za to oddelegowanie na Marsa się na jakiś czas by należało:tak:Ollena no bez sensu z tym antybiotykiem to nie mógł od razu więcej przpisać:szok::szok:
 
Ech Misia to nie snieg, ten już stopniał wszędzie... ale monsz szanowny okupujacy od rana lapka bez mozliwosci dojścia choćby na minutke do klawiszy... teraz z biedroną obydwoje poszli spać, przy czym on już chrapie a mała jeszcze ględzi w łóżeczku. Ja miałam cichą nadzieję na drzemkę, ale się nie uda bo musze przygotowac obiad. Panienka w najlepsze bawiła się w nocy od 2. do 4.30 więc jestem lekko nietomna... oczywiście chłop spał snem sprawiedliwego, bo jego nocne dyżury nie obowiązują :wściekła/y: ja muszę być hardwomen bo i dziecko i obiad i jeszcze ogarnąc chałupkę. Szlag mnie kiedyś trafi i ten Mars będzie w użyciu... lodówkę mamy bez zamrażarki więc poleci konstruować.
Kłaczku byłam wczoraj w aldim i wyobraź sobie, że nie było robali - mają jakąś dziwną przerwę w dostawie ale pamiętam cały czas i od razu zapiszę nazwę. W sumie sama bym je zjadła ale nie można dostać nigdzie w okolicy. Przez śniegi im chyba dostawy nawaliły. Jak u Was z pogodą? Nabyłam rzepę więc dzisiaj zrobię z niej surówkę, tzn starkuję i podam ze śmietaną na obiadek. Jeszcze udało mi się trafić skarpetki dla Wandy w pięciopaku po 30 pi za parę więc jestem zachwycona, bo mała już wyrasta powoli z rzeczy przywiezionych z PL. Szacuję, że ma około 80 cm wzrostu w tej chwili, muszę ją zmierzyć metodą Zoyki :-D
Jak ogarnę obiad i mała będzie spała jeszcze to pójde po karton bo za nic w świecie się nie doproszę o przytarganie go na górę przez chłopa. Jednak trzeba rozpakowac resztę rzeczy i może znajdę kabelek, na pewno nie zostawiłam go we Wrocławiu więc gdzieć musi być!
 
reklama
Aniu wyobraz sobie, ze Mia tej nocy tez szalala ... szkoda gadac. A jeszcze jacys idioci darli morde CALA noc pod klatka, tylko wybic, kuzwa jak mozna sstac cala noc w jednym miejscu?!

mm pojechal po recepte, napisala teraz na recepcie 2 razy dziennie po 3ml a nie juz 5ml jak wczesniej! ja kuzwa osiwieje...

Ja znowu ostatnio mam problemy z zasnieciem. Padam przy tv czy kompie, wiec ide do wyra i czasami 3h sie mecze az Mia sie budzi i dalej nie spie. Koszmar jakis,bo rano jestem nietomna. chyba znowu musze sobie melatonine kupic.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry