reklama

Ciąża po 40

reklama
Dzień dobry :)

Pierwsza!

Olena - mieliśmy tak samo kilka dni temu. Była 23 jak Julka stawiała wieżę z klocków.

Pewnie już pierwsza nie będę , bo w czasie od kiedy zaczęłam pisać Julka powywalała ziemię z kwiatków.

Od rana kichnęła chyba ze 30 razy. Mam nadzieje ze to niczego nie zapowiada.
 
hej hej to ja druga ??
Dziecię mi sie zepsuło - nie kicha, nie prycha w nocy kaszle :baffled:temperatura do 38 za to ja zrobiłam dziś chyba milion razy a:baffled: psik.
miłego dzionka
 
Witam sie i ja. Moje dziecko w miare sie chyba reperuje - wczoraj pospal po poludniu godzinke, poszedl wiec spac pozniej, ale spal w miare spokojnie. On mi chyba nie ufa... ;-)Wczoraj bawilismy sie w daj smokusia - Rajmundowi daje (wtyka do ust) bez oporu, mnie wtyka rowniez, ale z reki nie wypuszcza. :-D:-D
 
klaczku ;-)))

Zoyka no tyle, ze ja klockow i zabawek nie daje, klade do lozka, gasze swiatlo i tyle. Lampka byla jakis czas, ja sie kolo niej polozylam, pozniej mm, zgasilam lampke znowu sie polozylam i nic z tego. Wlozylam do lozeczka, wyszlam i w koncu usnela.

Musze sie pochwalic!
Dzis bedzie 18ty dzien cwiczen.
Waga -0,8 kg
Ostatni raz mierzylam sie 12 dni temu (cwicze od 17) i jestem zadowolona.

Pepek: -3cm (to zmierzylam 17 dni temu i w sumie -8cm!)
talia: -3cm
udo: -2cm
biodra: -1cm

Spodnie luzne, dobrze mi!


 
Ollena, gratki! Ja dalej uziemiona z cwiczeniem i to mnie frustruje. Nie dam rady z ta reka, glupi orbitrek powoduje wsciekly bol, zostaje tylko jeszcze glupszy stepper - cholernie uboga forma ruchu. Po wczorajszym "bulkowym sukcesie" (w sensie nie podjadlo nic pozniej, nie siegnelo po nic slodkiego), mam mocne postanowienie kontynuowac. Mlodemu obiadek ugotuje i warzywa na parze w duzej ilosci, ktore Karol tez kocha, wiec mu dzialke odpale do obiadku. Kiedys funkcjonowalam na warzywach, z opcja jakiegos mieska i niewielkiej ilosci ryzu na glowny posilek, sprobuje do tego wrocic.
 
me genialne dziecie po nader krótkiej zabawie z mym lapkiem pozbawiło mnie ENTERA - nie spełnia swojej funkcji nigdzie ... normalnie mnie trafi zaraz coś.
 
Olena - super :)

Misia - rozumiem Twój ból. Kuba jak i Julka czują zamiłowanie do naszych lapków ;-)

Kłaczku - raz w życiu się odchudzałam. Trwało to rok. Schudłam 24 kilo. Odstawiłam pieczywo, ziemniaki i makarony oraz ryż. Jadłam twaróg, pomidory, jaja, warzywa i białe mięso, jogurt naturalny, piłam wodę.
 
Zoyka, ja jestem miszczunio teoretyk.:-D Odchudzalam sie kilka razy, z tym ze raz ekstremalnie - stres wylaczyl mi jedzenie na ponad 2 miesiace, po czym z trudem uczylam sie znow jesc. Polecialo 30kg z "haczkiem", ale to nie byla dobra technika. Optymalna przy duzej nadwadze jest dieta zblizona do cukrzycowej (dobrze kombinowalas), wykluczajaca produkty o wysokim IG i (oczywiscie) tluste. Na takiej diecie przez kilka miesiecy gubilam po 4-5kg miesiecznie, co jest idealnym tempem. I to chcialabym znow wlaczyc.
 
reklama
Witam się już nawet bez kawy, bo za późno jak dla mnie :zawstydzona/y:
Nie mogłam się dopchać do kompa bo P. jest chory, nie poszedł do pracy i szuka od rana domków (mój prawie idealny odpadl, bo przecież nie ma łódki, więc ja już się nie angażuję w poszukiwania:wściekła/y:
Ollena - gratulacje :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry