reklama

Ciąża po 40

reklama
MIalam termin na 12, urodzilam 08. 40 tydzien. Mam rozek i uwazam ze sie przydal, zwlaszcza tatusiowi, bo latwiej mu bylo wziac na rece nieco usztywniony tobolek, choc i przy tym rozpadal sie ze strachu ze krzywde zrobi.
 
Rożki miałam dwa usztywniony i miękki oba się przydały krótko bo krótko ale jednak to fajna sprawa jak Kłaczek pisze zwłaszcza tatusowi ,a i tym razem mi bo ona była kruszynka .Urodziłam tydzień po terminie
 
Azula, ja mam taki z kokosowym wkladem, wiec dosc sztywny i tez krotko funkcjonowal bo Karollo wyrosl, ale ulatwil nam nieco zycie. Obawiam sie ze bez rozka, Rajmund by dziecka na rece nie wzial - ja nie mam takiej sily przebicia jak polozna, ktora zaraz po porodzie wcisnela mu w rece owiniete w kocyk dziecko. Jego mina bezcenna...:-D
 
Mam dość leżenia, szlag mnie trafia, Ci moi plus 2 koty taki syf robią w domu .... i wychodzą, a w kuchni jak po tornado i tak codziennie, w dodatku sąsiedzi z góry remont robią, kują, wiercą, walą, w przedpokoju obok rurki pełno czarnego pyłu i leci co chwila :angry: Ja tego nie wytrzymam... idę zaraz sprzątać, tradycyjnie wszyscy popołudniem się zejdą do domu i będą pytać jak się czuję ... i co na obiad :wściekła/y: No ja się nie nadaję do siedzenia w domu :-( Wczoraj się wkurzyłam i powiedziałam,że sama się zgłoszę do szpitala i zostanę tam do porodu, to mój M zbladł :-D, ale rano i tak zostawił bajzel ....

śnieg sypie cały czas, nie mamy jeszcze wózka, jak znacie kogoś kto ma do sprzedania to dajcie cynk. Póki co oglądamy na allegro i tablicy pl.
 
Asiu ja miałam termin na 25.02. Urodziłam przez CC 22 lutego.

Rożek to podstwa. Mi sie przydał bardzo. Przede wszystkim Julka w nim spała dobre kilka miesięcy. Czuła się bezpiecznie taka ściśnięta rożkiem. Na spacery tez brałam w rożku a potem kocykiem przykrywałam.
 
azula - powspominać można, ale dobrze, że to juz za nami. Przy Kubie "przeterminowanie" wyniosło tylko 6 dni, ale przy Alince było 11 i był to poród wywoływany (średnia przyjemność).


Zapomniałam się Wam pochwalić w czwartek byliśmy sie skontrolować - waga 9500g i 74cm. Czyli rośniemy, ale juz tak umiarkowanie, czyli OK. I tak ubranka od dawna nosi 9-12 m-cy, a pampersy 5, czyli nadal duży chłopczyk, ale przybiera juz mniej, bo jest bardziej ruchliwy.

Dziś udało mi się "u Armaniego" kupić chyba naście bluzeczek za całe 4 Euro, ztym, ze takie większe 18-24 m-ce. Takich na teraz i 12-18 m-cy mamy dużo.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry