reklama

Ciąża po 40

Ja to mam. O ile myslimy o tych samych kaczkach - ja mam myszke. Karol to lubi. Ma demontowalna platforme pod nozki i przycisk w uchu myszki z muzyka. Maly problem mamy - strasznie to male jest i mysle ze tego lata juz nie obskoczymy przy Karolowych parametrach.
 
reklama
Kłaczku - z tego co wiem, to tylko jeśli ciąża zagraża życiu matki. Ale tez nie wiem na jakiej zasadzie, bo ostatnio była afera - odmówiono przerwania ciąży i dziewczyna zmarła. Rozpętała się dyskusja na ten temat i miały być ustalone dokładnie zasady, tzn., co będzie rozumiane jako zagrożenie życia matki i jednocześnie co będzie pozwalało na dokonanie aborcji, a w jakim momencie, tzn. do którego tygodnia czy miesiąca tez nie wiem.

Irlandia: kobieta zmarła w szpitalu domagając się aborcji - Wiadomości - polskieradio.pl
 
Asiu już niedługo w dwupaku nie będziesz jednego czego czasem żałuję to tych ruchów co dzień bardziej je zapominam (no nie tych kopniaków pod żeberka)
 
Witam się wieczorkiem :-)
Asia, lada moment się doczekasz :-D w sumie to ja się cieszę, że u nas wszystko zaczęło się na dwa tygodnie przed terminem - nie ma to jak poród z zaskoczenia, c'nie Flo?
kłaczek, Zoyka - a myślałam,że tylko ja z tych śpiących z dzieckiem ;-) u nas póki co śpimy wszyscy w kupie (czasem nawet z Szirą w nogach, Nelka wskakuje tylko rano) i gdyby nie chrapanie Pawła, to pokusiłabym się o stwierdzenie, że się wysypiamy. I mimo, że bez Pawła przynajmniej w teorii jest wygodniej i ciszej, to jak wyjeżdza i nie nocuje w domu śpi mi się słabo.
A łóżeczko Kacpra służy głównie jako podstawka pod przewijak i miejsce odłożenia Kacpra na max.20 minut w ciągu dnia (więcej nie da rady:no:).
misia - bardzo dobrze Pani Dochtor, może następnym razem zastanowi się zanim zacznie straszyć ludzi:wściekła/y:
kłaczek - super, że dostałaś termin skanu, zaczynam trzymać kciuki, żeby wszystko było dobrze!
Florentynka - Kacper pomimo rodziców mięsożernych za mięsem nie przepada:no: jak tylko poczuje je w jedzeniu- usta w "kurzą doopę" i koniec współpracy. A jeszcze mi się przypomniało jak chodziłyśmy w ciąży - ja od 4mies. użerałam się z masakryczną morfologią i musiałam paść żelazem w tabletkach, a Ty nie jedząc mięsa, czyli w teorii głównego źródła żelaza cały czas miałaś idealne wyniki krwi ;-)
Ollena - Mia bawiła się w kulkach? podobało jej się?
Majuska - :-D jak dziś zgarniesz 30 baniek to kupisz sobie super ekstra wypasionego lapka z mega szybkim internetem:-D
katrina - czytałam o tej kobiecie i bardzo byłam zdziwiona, że w IRL prawo jest jeszcze bardziej restrykcyjne:no: ciężki temat :crazy:
Malfi - cukrzyca ciążowa nie jest taka straszna :happy: koleżanka miała i o ile mierzenie cukru i pilnowanie go było z początku dokuczliwe, to przez całą ciążę nie miała problemów z wagą, a po ciąży od razu wróciła do figury... Nie ma tego złego :tak: Będzie dobrze :-D
azula - gratulacje dla Amelki z okazji dziewiątego miesiąca :-D
 
Andzike, dzis w nocy jak zobaczylam moich facetow, to myslalam ze zejde ze smiechu. Gdyby nie fakt, ze telefon zostal na dole i nie chcialo mi sie po niego leciec, to juz do lazienki bym sie udala po gumowa kaczke. Obaj spali identycznie na brzuchu, z tym ze na plecach Rajmunda uwalila sie wygodnie Miyuki, wiec takie foto z kotem na jednych i kaczuszka na drugich plecach...
 
Zoyka mielismy taka kaczke, nadal lezy ale o d... to rozbic. Skrecac sie nie dalo, czlowiek sie oklal tylko. Kup jej rowerek biegowy najmniejszy.

Andzike Mii sie podobalo! z tego wszystkiego usnac nie mogla, za duzo wrazen! Pokaze Wam jutro jakas fote :-)
 
reklama
Hej!
Mam nowego windowsa, mam neta, mam zimnego Leszka, znajomi już nas opuścili, życ nie umierać:-D

Andzike z kumulacji doopa...zapomniałam zagrać:-D

Azula gratki dla dziewięciomiesięcznicy, ślicznej Amelianki:-)

Dziewczyny współczuje Wam śpiących z Wami dzieciów..u mnie było, Nie, Nie, Nie i jeszcze raz Nie, na początku przy cycowaniu do 4 miecha było dziecku wszystko wolno, ale potem zaczełam to ukrócać, nawet przy trzydniówce Paćki, wolałam spać z nią na pufie i to przemęczyc niz pokazywac, że wolno z rodzicami do wyra, w totalnej ostateczności to robiłam, no i w efekcie nie mamy tego problemu...to z mojej własnej wygody, kompletnie niewyspana bym była, budzi mnie byle pierd:sorry: Zoyka myślę, że u Was to jest juz na tym etapie, że nie obejdzie się bez drastyczności tzn. wysłuchania sporej porcji płaczu, Jarek zrobił straszną głupotę, że ją wziął, albo konsekwentnie nie, albo o doope to rozbić, ja miałam takie akcje z Paćką, że po 15 razy ją kładłam, głaskałam, "cisiałam" ale nie wzięłam na ręce i koniec, załapywała;-)
Przypomniałąm sobie, że jeszcze w podstawówce, ale już tak jakoś 7-8 klasa, byłyśmy odwiedzic naszą koleżanke w jej domu ( ona taka trochę " inna" była ) i zwiedzałyśmy jej mieszkanie, w pewnym momencie pokazuje nam wielkie wyro, takie kute z metalu, 3 poduchy, pierzyna i mówi, że ona tu spi z rodzicami:szok::szok::szok:..pamiętam to do tej pory jako jakąś totalną patologię:-D
Może stąd ta moja dbałość o oddzielne spanie Paćki:-D:-D Zresztą mój synuś-maminsynus potrafił jeszcze w wieku -nastu lat przyleźć w nocy sie przytulać, bo niby to jakieś koszmary miał:-D:-D...ech te bachory:no::-D

Jestem dziś trochę padnięta, zresztą już od rana byłam, czy to jakies zimowe przesilenie, czy co:-(

Aniu ależ jesteś romantyczna, zobaczyłaś w mopie kwiat...to musi byc prawdziwa miłość:tak::-)

Kłaczku kciukasy za skany będziem trzymać i będzie w porządku wszystko;-):-)

Asiu może to dzis jest ta noc....????:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry