reklama

Ciąża po 40

Powiem Wam, że mój synuś je dużo, ale nie chce nic z butelki.... nie ma szans juz nawet przez sen go nakarmić. Zresztą to już nie ma sensu, bo on je w dzień jak noworodek co 3 godziny (czasami co 4), ale ostatni posiłek je między 20 a 21-wszą i śpi do 9 rano. Mi tam pasuje.

Misia - muszę dac radę i myślę, że nie będzie tak źle, ale trochę się obawiam. Pożyjemy, zobaczymy.
 
reklama
KAAAWAAA!. Spiochy!:-D
Moje dziecko mnie dobija. Spac poszedl w lozeczku, chwile poryczal, ale bez przekonania, mam wrazenie ze dla efektu bardziej. W nocy sie obudzil taki jakis malo spiacy - popil i sie krecil, pomarudzal... Niby nie plakal, ale spac ez nie dal. Po prawie godzinie zdzraznil matke. Wstalam, wyciagnelam rece... Juz wiedzial ze biore go do lozka. Wstal piorunem, polozylam do naszego lozka, a ten... rzy. :-D Jakos tak zabrzmialo... triumfalnie?:baffled:
 
Hej Wam,
Majuska ja tez Cie podziwiam!! glowa do gory, musisz tam byc i dawac rade bo kto im pomoze jak nie Ty?!

Moje dziecko je mleko z kasza z butli, zupki miskowane, obiady z nami, deserki sloiczkowe i co tam jej jeszcze wpadnie:)


Wiecie co? Bratanek mm w USA chorowal 3 tyg non stop, wzieli go na badania, okazalo sie, ze serce ma po drugiej stronie calkiem... naczynia krwionosne pokrecone, niewiadomo co dalej, robia badania i czekaja na wyniki. Podobno brat mm mial wyrostek po innej stronej, dziadek tez cos tam i ze to genetyczne. Ja jestem zielona i zszokowana.
 
My już dawno po kawie, Kacper pełen werwy obudził się o 7, ale po wczorajszym odespaniu dziś i jak mam więcej energii :-)
Jedziemy dziś na imieniny dziadka Kacpra - ostatnio stwierdziliśmy, że non stop mamy jakieś rodzinne imprezy, zamiast posiedzieć w weekend i odpocząć to jeździmy ...
 
Cześć,

U nas życie wkroczyło do domu o 6:00 w chwili gdy Julka pchała się po nas z wielkim łałała ajajaj aby zejść z łóżka. MM wstał razem z nią i robili rozpierduchę. Oboje byli tak głośni ,że myslałam ,ze ubiję. To na pewno było celowe.
Za to dostałam kawę do łózka i śniadanie tyz.
Słonce świeci !

Miłego dnia :)

EDIT. Jarek w kuchni myje naczynia. Julka stoi koło niego piszcząc wniebogłosy. Jarek zaczyna śpiewać "nie rusza mnie to, nie rusza, nie rusza mnie to nie rusza, mam to gdzieś , gdzieś ,gdzieś"
Julka zaczyna tańczyć !
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Zoyka uśmiałam się z tego Twojego muzycznego duetu.....:-D

My też od 6 na nogach, bylismy z Paćką chwile na spacerze, ale pizga, ona ma focha nwszystko, na rękach nie, na własnych nóżkach nie, w tą strone nie, w tamtę nie i bądź tu mądry...przyszliśmy do domu to mi padła na rękach:no:

Słodycze za mną chodzą:sorry2:

Ollena to jest właśnie to, musze tam być i pomagać wg ludzi, przyzwyczaili sie, że ja tam musze być i kuźwa jestem i jestem za wszystko odpowiedzialna , ze wszystkim do mnie, na zasadzie " ja se mogę spać spokojnie, bo majuska tam przeciez jest " ...a ja kuźwa mam też inne rzeczy na głowie i nie zbawię całego świata, ile moge to robię, ale nie chce takiej odpowiedzialności dźwiagać na swoich barach...to nie etat i obowiązek tylko moja dobra wola, niektórzy chyba myślą, że jest inaczej, jak czegos nie ogarnę to nie ma litości...
asertywność się kłania....:sorry2:
 
Ostatnia edycja:
a ja właśnie włożyłam do piekarnika szarlotkę sypaną. I czekamy. Dzieć śpi. A potem spacer . Najpierw druga kawa do szarlotki :)
 
Mia tez spi o dziwo. Katar i te oczy ja mecza bardzo.

Majuska rozumiem, przyzwyczailas ich ze jestes zawsze i pomozesz we wszystkim. Moze przerwa? albo chociaz rzadziej? albo nie osobiscie tylko przez neta? no nie wiem, ale asertywnosc - fakt.

Zoyka
smacznej szarlotki!
 
Witam i ja

moje kochanie o 8 wstało juz pojadla rosołku i poszla w kime bo sie pokladła , dzisiaj powtórzyla za mna 2 slowa Ała i Ania normalnie dla mnie to wielki sukces ale i tak sie przejdziemy do specjalistów a co niech mi ja sprawdza

Zoyka no to bomba musiało to swietnie wygladac ze w rytm spiewu taty corcia tanczyła hehe
Majuska u nas tez pizga i jeszcze cos sypie nie wiem czy deszcz ze sniegiem czy sam deszcz . My jak poszlismy wczoraj po połodniu z klaudusia na spacer to wyladowalismy w sklepie i potem pod blokiem lazikowala jeszcze godzinke cały czas sama chodziła bez wózka , jak przyszła do domu była tak zmeczona ze jak ja pósciłam to poszła do pokoju i tak jak byla ubrana na podwórku połozyła sie na lozko i lezała odpoczywała tak sie wyłaziła , pierwszy raz była sama z nami na pieszo na spacerze tak daleko , dzisiaj chcialismy wyczyn powtórzyc bo bosko spała ale jak bedzie sypac to nici z tego
Ollena
a czemu miksujesz zupki nie chce jesc niemiksowanych ,

A u nas z jedzeniem tez tragedia Klaudia jadla by tylko rosół albo pomidorowa zupe kiedys mi tak pieknie wszystko jadla a teraz tragedia jak podejde z innym jedzeniem to rekoma mi odpycha usta zacisnie i naciaga ja masakrycznie nie chce jesc , owoców zadnych , jarzyn tez nie jedynie rano i wieczorem wypija flache mleka no i kaszki tez lubi ale ja robie takie zeby podawac łyzeczka nie z butelki do picia bo nie bedzie pic tego o słoiczkach nie ma mowy zadnych deserków ani obiadków ale to od poczatku jak tylko malenstwem była nie chciala tego , lubi serki i jogurciki i tyle z jej menu

przez takie jedzonko ma zaparcia bo nie chce ani jarzyn ani owoców doszło do tego stopnia ze wstrzymywała mocz i miala zapalenie sromu , w tej chwili jest dziennie na syropku po ktorym sie wypróznia normalnie i ja spokojniejsza jestem , mam nadzieje ze jej to minie z tym jedzeniem jak tylko sie wiosna pokaze i wiecej na podwórku bedziemy przebywac to i apetyt bedzie wiekszy
 
reklama
hełoł ...
co moje urocze dziecię zjadło na śniadanie ? Zupkę jarzynową którą ugotowałąm dla siebie :-)
Kaszka NIE, kakao NIE, jajecznica NIE,podobnie serek, wędlina ... kalafiorek TAK :baffled: ja z tym dzieckiem OCIPIEJE.
Obudził się ok 8 a potem spał z namido 10:30 :-D no szok.
Miłej niedzieli :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry