reklama

Ciąża po 40

Majuska to dobrze ze Panowie poinformowali. U na śnie informują. Działają bez orientu. Wysyłają zwykłym upomnienienie a potem budzisz się rano i d00pa :D

Za mandaty to na konto wchodzą albo na nadpłatę podatku z PITU a nie komorników wysyłają ;-)
 
reklama
Zoyka to zadzwonił przestraszony facet, który od nas wynajmuje mieszkanie, broń boże ci z elektrowni;-), tamci stali już ze sprzętem od odcinania...no czy to nie jest chore. Mój stary sobie cos popierniczył, bo te prognozy są nie do ogarnięcia czasem i nie zapłacone było.

a komornik to u nas co rok na kawę przychodzi :)))) oni chodzą też, nie tylko z podatku ściągają, ja tam nie mam za złe, co ma zrobić, taka praca:-)
 
Ostatnia edycja:
Klaczku biedny Rajmund, no ale dobrze, ze wylal z siebie a nie trzyma w srodku.

Zoyka wszystkiego najlepszego!!

Flo tez jestem pod wrazeniem tego Banana! :-) zdolny Maks! a w knajpach Mia siedzi w wozku normalnie, jak czlowiek ;)
No i wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy!

A ja dostalam mandat we wrzesniu. Tzn dopiero teraz go wypisali jak papierki podpisalam, ze to bylam ja. Teraz czekam az sie raczy przedawnic.
 
Majuska, ja kiedyś wróciłam z roboty, a w domu prądu nie ma :-D jak przepisywałam liczniki na siebie to ktoś pomylił cyfrę w numerze mieszkania - faktury i wezwania do zapłaty mi przychodziły na inny adres, ja się nie upominałam, bo o tym nie wiedziałam, a tu nagle zonk. Kwota do zapłaty nie była duża, bo ze dwie stówki, ale za ponowne podłączenie zażyczyli sobie 600zł!!! :wściekła/y: zrobiłam dzikie avanti, bo wina nie była moja, na umowie ze STOENEM adres był właściwy, ktoś popełnił błąd wprowadzając dane do systemu - niestety, żeby ktokolwiek w ogóle chciał ze mną rozmawiać musiałam w całości uregulować zaległość. Te 600zł mi potem rozliczyli w prądzie, więc finałowo nie płaciłam, ale co się nawkurzałam to moje. STOEN jest świetny, prawie jak moja fabryka :baffled:
Przez dwa dni prądu nie było za to chodziliśmy wcześnie "spać" zaraz przy zamawianych na wynos kolacjach przy świecach :-p

Zoyka - wszystkiego naj!
 
Majuska u nas korki odkręcają i zakładają plomby.
Masz na myśli poborcę skarbowego a nie komornika ? :)

A jakiego macie dostawcę ? Pewnie ENERGA SA ?
Przejdzie na odczyty rzeczywiste ale jak wynajmujecie zalozcie licznik przedpłatowy i wynajmujący będą sami sobie ładować a wy o jeden problem mniej.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Wy tak gadu gadu o energii, wiec szybko zajrzalam do mojej magicznej czerwonej teczki no i rachunek za energie wykopałam, zapłaciłam no i z głowy

Dzisiaj mialam dzien pakowania, jutro wybywamy do moich rodzicow, w okolice wielkopolski -5 godzin jazdy mam nadzieje ze młoda nie bedzie marudna, my zostajemy na 2 tygodnie a moj prywatny Mars wraca, hmmm nie wiem czy sie ciesze bo moje relacje z mama sa delikatnie mówiąc raczej tylko poprawne ale dla Olki jest idealna babcia wiec wytrzymam no i mialam nadzieje na piekna pogode bo rodzice mieszkaja nad pieknym jeziorem a tu dupa sie zapowiada...

Kłaczku-nasi mężczyźni wbrew pozorom bardzo to przeżywają, naprawde bardzo-dobrze że twój organizm sie tak szybko oczyścił, ten etap masz zamknięty przynajmniej od strony fizycznej, a psychicznie sama wiesz czasu trzeba-ściskam Cię wirtualnie
 
Witajcie,dobrze ,że chociaż niektórzy mieli wczoraj dobry dzień ,bo mój był do d...y.
Okna nie dotarły ,płytki też dziwnym trafem w sklepie znikńęly a na stanie są ,więc wszystko z poślizgiem,-trzy dni do tyłu z robotą ,dobrze ,że chociaż elektryk zrobił swoje.

Miłego wypoczywania ,zdrówka dla wszystkich
 
Witam sobotnio, pewnie tu bedzie dzis cisza bo bedziecie sie Marsami zajmowac;)

Moj Mars poszedl na 2-3h do pracy czyscic klimatyzatory.
Pol nocy sie cieszylam, bo Mia ani razu nie zakaszalala a od rana tak szczeka mokro, ze oczy jej wychodza:( Spik jeszcze wiekszy i gestrzy mam wrazenie :( Patrykowi tez nie przechodzi, antybiotyk skonczony w poniedzialek, on dalej mokro kaszle i spik non stop:(
Do domu chce!!!!!!!!!!!!!!!
 
Witam się z kawą :-)
Mars się ewakuował - nieważne, że za oknem śnieg, napalił się, że będzie coś robił przy motorze, kupił jakieś plastiki, spraye i nie mam pojęcia co jeszcze i pojechał rzeźbić, więc jesteśmy sami z Kacprem.
Sandy - tak to jest przy remontach, zawsze coś jest nie na czas.
Ollena - juz nie wiem co mam Ci napisać na te Wasze choroby, po prosty ręce opadają :-( Dużo zdrówka...
Aga - udanego wyjazdu, może wiosna w końcu przyjdzie na dobre i będziecie jak najwięcej czasu spędzać na powietrzu, niekoniecznie z mamą ;-)

A wieczorem oddajemy znów babci dziecko pod opiekę, ale już wykąpane, nakarmione i uśpione i idziemy na imprezę urodzinową kumpla - przypuszczam, że o 22 zacznę marudzić, że chcę już do domu :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry