Wy tak gadu gadu o energii, wiec szybko zajrzalam do mojej magicznej czerwonej teczki no i rachunek za energie wykopałam, zapłaciłam no i z głowy
Dzisiaj mialam dzien pakowania, jutro wybywamy do moich rodzicow, w okolice wielkopolski -5 godzin jazdy mam nadzieje ze młoda nie bedzie marudna, my zostajemy na 2 tygodnie a moj prywatny Mars wraca, hmmm nie wiem czy sie ciesze bo moje relacje z mama sa delikatnie mówiąc raczej tylko poprawne ale dla Olki jest idealna babcia wiec wytrzymam no i mialam nadzieje na piekna pogode bo rodzice mieszkaja nad pieknym jeziorem a tu dupa sie zapowiada...
Kłaczku-nasi mężczyźni wbrew pozorom bardzo to przeżywają, naprawde bardzo-dobrze że twój organizm sie tak szybko oczyścił, ten etap masz zamknięty przynajmniej od strony fizycznej, a psychicznie sama wiesz czasu trzeba-ściskam Cię wirtualnie