reklama

Ciąża po 40

Flo no tak masz rację co do ślubu...ja chwilami nie posiadam mózgu ostatnimi czasy:-D

Misia ja też mniej więcej po ciuchach rozpoznaję wage, ale tak jak pisałam ostatnio...mam to w doopie, jem co chcę i wogóle ni emysle o tyciu....i nie tyję:-), nie wiem jak to działa, ale działa, mogłabym jeszcze zrzucić z 5 kg, ale spokojnie, nic na siłę:-Dpóki co stary mnie pożąda:-D:-D:-D

Ufff naszykowałam dwa psiaki w jutrzejszą trasę do nowych domów, uważam to za jedną z moich sztandarowych adopcji, 11 letnia Tara i 12 letni Magik jada razem do swoich domow do Wrocławia, jak się okazuje nie ma psów nieadopcyjnych:-)
 
reklama
Bosko, ze Tara znalazla dom!!
Moze ja mysle o tyciu i dlatego tyje?
Ale prawda jest taka, ze jak sie nie odchudzam to wpierdz... jak maly samochodzik;) potrafie zjesc cala pake ciastek na raz, wiec ja sie nie dziwie ze d.. rosnie. Tymbardziej, ze tutaj prowadze siedzacy tryb zycia, w PL moge jesc ile wlezie i chudne bo ciagle jestem w ruchu.

Beatka w Przepisie miala dzis cudowsna sukienke! ta czarno-biala..
 
Majuska to cudownie :-D dobrze, że znalazły burki dom :-)
Majuska ja o tyciu nie myśle - moja tarczyca robi to za mnie :-) Od porodu mam kłopot z odpowiednia dawkę mego ulubionego leku :-D
 
własnie mi dziecko spadło z kanapy :-( zrobiło przewrót w powietrzu i bach na dywanik ... ja umarłam na zawał, pan mąż miał ...też zgon a dziecko zadziwiono poszło ukłądac klocki :-(
nie wiem czy przy tych figlach dożyję do jego osiemnastki :-(
 
misia co Ty wiesz o zawałach:-)... jakiś rok temu obudziłam sie ni stąd ni z owąd w nocy i coś kazało mi pójśc sprawdzić, gdzie sa kluczyki i dokumenty od mojego auta, kluczyków niet, dokumentów niet i Karola niet...ubrałam sie ( 3 w nocy) wyszłam na parking i auta też niet...na dodatek gnój nie odbiera telefonu ( nie posiada prawa jazdy) .....i co???? zbijesz ??? wyrzucisz z domu?? opitolisz????....:no::no::no: noc w plecy, postarzałam sie o rok, zaraz tez Paćka się obudziła, a menda wróciła za pół godziny jak gdyby nigdy nic, nie rozumiejąc wogóle o co mi chodzi, poszła spać, spiąc do następnego dnia do godziny 14 snem sprawiedliwego:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Uuuu... Majuska, u mnie nie pospalby do 14. Pobudeczka rano i zajecia dodatkowe - w domu zawsze jest co robic. Powinien sie cieszyc, ze nie zglosilas kradziezy samochodu.
U nas snieg. Calkiem sporo sniegu. Bleeeee...
 
Witam się bez kawy, bo nie chce mi się iść zrobić :-D
Ollena - nie był zapięty:zawstydzona/y: pisałam wcześniej, że z pasów już wyrósł, Paweł wczoraj skombinował jakies robocze z paska ;-)
Florentynka - mam tak samo, co zamknę oczy to widzę jak leży na podłodze i płacze, nic mu się nie stało, utulony po chwili się uspokoił, ja się nie uspokoiłam do dzisiaj ... :no:
Poza tym - jaki drugi ślub? :eek: ja nic nie wiem! A chcę wiedzieć :-D
Ollena, misia - qrde ja mam problem zupełnie z drugiej strony - ciuchy na mnie wiszą, wyglądają jak po starszej siostrze, nawet XS... Paweł mnie wysyła na jakieś badania, tylko sam nie wie jakie, bo krew mam wzorcową, dużo lepszą niż w ciąży. Ostatnio kupiłam sobie w lumpku rurki Zary na 12lat:szok: Pasują...
Poza tym odrastają mi włosy - z tego się akurat bardzo cieszę, ale na chwilę obecną mam aureolę z 2cm włosków nad czołem :-D a że włosy mam do ramion i do tego proste, więc wyglądam dość komicznie:-) nic to - ważne, że odrastają :-)
O ile w ciąży wyglądałam kwitnąco, to teraz czuję się cieniem samej siebie :-D
Majuska - gratuluję adopcji Tary i Magika, bardzo, bardzo się cieszę, tym bardziej, że wiem ile Cię to kosztowało czasu i nerwów, przy i tak ograniczonej ilości czasu jakie posiadasz:sorry: jesteś miszczem! :laugh2::laugh2::laugh2:
Co do akcji Karola... mój własny osobisty brat to chyba ten sam typ... :sorry: nigdy w niczym nie widzi problemu... I pomimo 29 lat na karku nadal mieszka z mamą i bardzo sobie to chwali :wściekła/y:
misia - współczuję zawału, wiem co czułaś...

A poza tym Drogie Panie...:wściekła/y:
Zobacz załącznik 544545
 
reklama
Dzien dobry.

Nas zasypało i pada dalej.

Andzike teksty genialne ;-)

Julka też mi raz spadła z kanapy. Myślałam ze serce stanęło. Biło jak oszalałe a ja potem miałam wyrzuty sumienia. To była tylko sekunda jak odwróciłam głowę. Nic się oczywiście na stało.Wtedy był jeszcze malutka i pomimo barykady z poduszek przeleciała nad nimi.

I ja jestem pod wielkim wrażeniem dzialalności Majuski na rzecz psiaków. Gratulacje Renatko :)

Pochwalę się Wam,ze Julka juz jada z nami i nie pakuję w nią słoiczków. One sa tylko na sytuacje awaryjne.
Misia natchnęła mnie na kalafiora i dzisiaj będzie na obiad :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry