reklama

Ciąża po 40

Cześć
Malfi nie martw się, będzie dobrze. Cukrzyca jest do opanowania a leżałam w ciązy na sali z dziewczynami z cukrzycą i doskonale się czuły i maluchy też były zdrowe. Dasz radę.
Siedzę jak w zasiekach... dookoła ławy krzesła, poduszki i inne sprzęty uniemożliwiające wdrapanie się na blat. Wczoraj panienka przeszła samą siebie w dzikich rykach gdy zabraniałam włażenia na meble:baffled: zaczęła nawet trenować rzucanie się na podłogę i walenie nogami i rękami w ramach histerii i buntu. Czuję, że to najmłodsze sszczęście będzie mnie kosztowało dużo zmartwień i rozpaczy bo jak patrzę na nią to widzę upiornego małego Filipka w wersji podniesionej do kwadratu :baffled: a przecież ledwo nad nim mogłam zapanować. Oj będę ja jeszcze płakać :-D Przym ta mała zołza doskonale potrafi już kokietować uśmiechami gdy czegoś chce. W sklepie sprzedawczyni zachwycała się: jakie piękne duże niebieskie oczy, a ta strzeliła uśmiech numer siedemnaście ukazując całą krasę dołeczka w buzi i białe ząbki. Rośnie mi wiedźma :-D
Landlord oddał nam część pieniędzy, podobno reszta ma być z późniejszym terminie bo nie był jeszcze w domu i nie wie - cytuję - jakich szkód narobił pies :angry: mam nadzieję że odda, bo nie stać nas na 50funtowy prezent dla beżowego imbecyla :angry: HV nie przyszła, ma być dzisiaj i jestem zła, bo czekałam na nią zamiast pójśc na spacer a wczoraj było piękne słońce. Znowu czekanie, ale dziś ma być niby później więc około południa podrepczemy sobie gdzieś.
Wołam na piątkową kawę :-D
 
reklama
Melduje sie nad poranna kawa. Mlodszy wstal o 5:50 (:no::wściekła/y::angry::wściekła/y:), wiec wykorzystalam okazje i nadrobilam wczorajsze zapomnienie, nastawiajac pranie. Zwykle robie to wieczorem, opozniajac start tak, ze pralka startuje nad ranem, ale zapomnialam wczoraj, a w dzien nie chce prac bo dzienny prad mamy 3x drozszy. Przy okazji mamy nowa zabawe. Pranie jest na gorze w koszu, a pralka na dole - zeby przeniesc na dol pranie i Karola, musialabym zrobic 2 kursy, wiec pomyslalam ze pranie sie nie potlucze lecac na skroty. Skonczylo sie na rzucaniu po jednej szmatce, przy wydajnej pomocy dziecka i ku jego dzikiej radosci.
 
Witam się w piątek, piąteczek, piątunio :-D
Malfi - nie nakręcaj się i nie zamartwiaj, ale fakt, cukru pilnuj. Moja koleżanka też miała cukrzycę w ciąży, Tośka urodziła się zdrowa i śliczna, ale pilnowała się z jedzeniem bardzo :tak: nie było taryfy ulgowej - jak miała cukier za wysoki, to chodziła w kółko byleby go tylko zbić.
Anka_d - jakieś takie miałam przeczucie, że Wasz landlord po dobroci całej kasy nie odda :wściekła/y: trzymam kciuki, że resztę zwrócił. Kokietowanie niebieskimi oczami - oj znam to bardzo dobrze :tak:
kłaczek - super zabawę macie ;-) Paweł dziś skladał klocki - pisałam Wam, że handluję na dogomaniackim bazarku :-Djedna z chętnych na zestaw klocków zażyczyła sobie dokładniejsze zdjęcia, więc wysypaliśmy klocki z worków i pokój wyglądał tak...
Zobacz załącznik 545375

Poza tym moje dziecko lubi rybę :-Dposzliśmy za ciosem i wczoraj zrobilam solę - zjadł naprawdę spory kawałek jak na niego, aż się cały trząsł :-D
Tak się zastanawiam nad wędzoną makrelą... Nie za wcześnie?
 
Ostatnia edycja:
Witajcie Dziewczynki:-). Czytam siebie z wczoraj i dopiero teraz widzę, że niezłego miałam doła..
zissiaj drugo dzień nie przekroczyłam na czczo normy:-D:-D
Może wpłynął na to fakt, iż sama musiałam biegać z psem wieczorem??
Miłego piątku! Ja dzisiaj mam urwanie głowy..
 
Dzień dobry piąteczkowo,

Nie pusciłam dziś Alinki do szkoły (z premedytacją). W związku z tym, ze w niedzielę jest Patryka (patrona IRL), to dzis mają jakieś śpiewanie w szkole - oczywiscie na placu przed szkołą, ale jak znam życie, odbedzie sie to w strojach "patrykowych" bez kurtek - nie pozwolę na to, żeby znowu moje dziecko przez głupotę innych było chore, bo to ja mam kłopot i choroby obydwojga na głowie.
Jak mieli występy przed świętami w hollu starszej szkoły, to przechodzili z budynku do budynku na krótki rękaw. My w kurtkach, trzęsiemy się z zimna, a dzieci porozbierane. Barany jedne.
 
Katrina a jak powiesz Ali (btw mowicie na Aline Ala? moja przyjaciolka Alina od zawsze jest Ala) ze ma sie ubrac to sie nie ubierze? ja powtarzam Patrykowi kilka razy przed wyjsciem ze ma ubrac na zewnatrz to i to, porzadnie sie zapiac to tak robi..

Andzike
widze, ze u Was tak jak u nas! Kilka dni najlepsza zabawa bylo wywalanie klockow z pudla, sprzatanie, wywalanie (sprzatanie przeze mnie lub Patryka) i tak w kolo, nie bylo gdzie chodzic. W koncu schowalam, bo multum zabawek+klocku doprowadzalo mnie do klaustrofobii ;-))
 
Ostatnia edycja:
Ollena twój Patryk z twoich opisów to bardzo miłe ,posłuszne i grzeczne dziecko ,a Mija to mała terrorystka,a z wyglądu tacy podobni:-);-);-):tak::-D ,może tak nie jest ale takie odnosze wrażenie z twoich wpisów.Aniu życzę odzyskania kasiory choć też wydaje mi się ,że może być trudno przecież to zwierzę nieczyste w postaci Tabrisa mogło dokonać ogromnych wyimaginowanych przez ciapaka zniszczeń:-(:eek:Kłaczku sposób transportowania brudów domowych nowatorski:-);-):tak:Katrina i dobrze zrobiłaś nie wiem czy oni lubią te śpiki bo z tego wynika ,że dziecko bez kaszlu i śpików po pas to dziecko "nienormalne" ,a za tym należy go jak najszybciej do normy doprowadzić:eek:Chore obyczaje:-(:rofl2:Malfi to prawda co mówią dogoterapia dobra na wszystko:tak::-DZoyka zakwasu do żuru dajesz ile uważasz do smaku wcale całej butli nie musisz wlewać ,ale poradziłaś sobie po mistrzowsku dodając cukier.Andzike wędzona ryba chyba nie no może taka jak byś proces wędzenia widziała bo te wędzenie to często dymem w płynie:-(
 
Azula, co gorsza to sie chyba przyjmie bo Karol mial niesamowita zabawe.:-D

Doczekalam sie komplementu od mojego Marsa. Wczoraj zrobilam c.d. nalesnikow, tym razem nie na slodko (usmazylam jak zwykle gore ale neutralnych), a z pokrojonym kurzym cyckiem, warzywami typu marchewka, cebula, papryka, pieczarki, czosnkiem i doprawione to sosem sojowym. Farszyk do srodka, na wierzch zolty ser i zapieczone. Dzis sie go pytam co chce na obiad, a on czy nie moglabym powtorzyc tego co bylo wczoraj... :szok:
 
reklama
klaczku pycha :)
A co do nalesnikow to zawsze robie smak neutralny czyli sol do ciasta, ale Mars np (probuje oduczyc!) dodaje zawsze cukier i nawet w krokietach slodkosc czuc:/

Azula
powiem Ci tak... Patryk zawsze byl grzeczny, Mia teraz dopiero jest mniej jeczaca kiedy nauczyla sie przemieszczac. Ale ja zawsze mowilam, ze jak dziecko staje sie mobline to jest mniej upierdliwe.

Patryk za to doprowadza nas do szalu swoim nie jedzeniem, ciaglym jeczeniem, placzem o wszystko i piskami. Mala baba..

A bylam teraz pod szkola kilka razy i przerwa dzieci wyglada tak, ze cala chalastra wybywa na dziedziniec (ubrani lub nie) i turlaja sie, siedza na trawie czy betonie... ja juz czuje te chorobska od wrzesnia:/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry