reklama

Ciąża po 40

Hej dziewczyneczki!

strasznie mi do Was pod górę, komp mam chyba zawirusowany, wywala mnie co chwile z przeglądarki, do tego myszka mi sie rozpiprzyła i działa co 10te kliknięcie, dzis wysyłałam maila 3 godziny i wpadłam w szał, rozpieprzyłam ta myszke do końca waląc nia o stów..ale stary mi ja złożył znowu i działa, mam jakis koszmarnie zły nastrój, kojarze to z działaniem hormonów, bo nie da sie tego niczym wytłumaczyć, nie wiem co sie ze mna dzieję, a @ wcale nie mam dostać.
Nie wiem czy wiecie co sie u nas dzieje, za.ebało nas sniegiem, jest istny armagedon, ja wczoraj wracałam z Łańcuta ze strzyżenia ( 15 km ) ponad dwie godziny, a i tak tuz u celu okazało się że jakis tir stoi w poprzek drogi i musiałam szukać objazdów..mówie Wam czegos takiego to chyba nie pamiętam, dzis nie bylismy oboje w pracy i wszystkie psy mi sie wymówiły na przyszły tydzień, auta zakopane w zasapch, wiało tym śniegiem we wszystkie strony, może jutro odżyjemy bo chyba juz nie pada, moje psy jak wypuszczam to sie praktycznie całe w śnieg zapadają, ...Paćka marudna, wyłazi jej czwórka ostatnia, stary mnie do szału doprowadza...wogóle nie mam na nic sił:no:
 
reklama
Zoyka ja jestem totalne Nemo z takich akcji komputerowych, jak mi stary nie zrobi to ja sobie sama nie zrobię, niby cos tam grzebał, ale on twierdzi, że mi sie zwiesza i wywala bo mam za dużo okien pootwieranych i tym mnie wqrwia bo milion okien mam pootwieranych od tysiąca lat i nie działo mi się tak, powiedział, że mi jutro windowsa przeinstaluj cokolwiek to oznacza. Dla mnie komp ma chodzić, nie umiem go naprawiać, tak samo z autem, ma jeździć, jak nie jeździ to musi przyjśc ktoś i zrobić, ja nawet nie wiem gdzie sie olej sprawdza chyba:-D:-D:-D
 
Ostatnia edycja:
Majuska to daj linki mężowi i niech zainstaluje a nie od razu Windowsa...
Podstawowe zasady obsługi komputera trzeba znać a obsługa programu antywirusowego i programu do czyszczenia pamięci ze zbędnych plików należy do podstawowej obsługi komputera :-D
 
Sorry Andzike ;-)

Majuska Armagedon, widzialam zdjecia! Tato jakos nad ranem dotarl do Rzeszowa, kazali im odsniezac parking przed robota i wracac do domu, dzien zaliczony.
Jak to wszystko zacznie topniec to poplyniecie..

Ja tez do du.. Kibel odwiedzilam z 5 razy w meczarniach, kaszel suchy meczy mnie przerazliwie, az mi oczy wychodza, czuje caly czas 'parcie' na kaszel, koszmar.
Za dlugo jadlam normalnie, znowu dieta :(

Zoyka tez skorzystalam z linkow, dzieki.
 
Ostatnia edycja:
Olena przekichane masz z tym żołądkiem. Co to u diabła?
Może po tych dietach Twoj organizm doznaje szoku jak wcinasz normalnie potem ?
I słusznie ze skorzystałaś. Naprawdę przydatne :)

Mój Jarek zrobił sobie drina. Poleciał po coca colę , chcialam wodę gazowaną ale podobno w całym sklepie nie było . Kąpałam Julkę i usypiałam bo on miał oglądać Transofmersów . I co ? Chrapie obok mnie.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
hełoł :-)
Malfi jeśli możesz to sie ruszaj i będzie jeszcze lepiej. Jak widzisz mały spacer z psem czyni cuda :-)
Katrina i dobrze że została Alinka w domu.
Ogólnie to jestem padnięta i zaraz tuptam do łóżka. Kubula zaczął pokasływać i znów ma ślinotok :-( trójki ? koszmar.
Mamy załegłe szczepienia z kalendarza, zaległe pneumo czy jakieś inne koki ... + ospa + kontrola u kardiologa i neurologa... Niech się ta zima skończy :-( bo oszaleje :-(
 
Cześć Panny,
Andzike z kalmarów jest dobra zupa, jakoś w innej postaci ich sobie nie wyobrażam do zjedzenia bo sa glutowate :-D
Azula naleśniki smażę też na trzy patelnie obracając je w locie podrzutem. Nauczyła mnie babunia jak byłam jeszcze małą dziewczynką i zapamiętale ćwiczyłam nad ściereczką rozłożoną na podłodze :))) Placki ziemniaczane lecą na dwóch patelniach. Tak jest szybko i nie trzeba stać godzinami.
Ollena musisz jednak być na diecie, wygląda mi to jak kawałek wrzodów których nie widac a męczą Cię okrutnie.

Mam przyczynę zachowania mega dziecka - zęby :no: Gorączka, płacz non stop, picie hektolitórw herbaty i brak apetytu. I powstaje pytanie: czy to trójki??? Nocka tragiczna z pobudką co pół godziny i pojenien oraz smarowaniem dziąseł żelem. To przynosiło pewną ulgę a jeszcze zapakowałam paracetamol w czopku bo dziecko jak piecyk rozpalone. Mała tak wczoraj płakała, że gdy kupowałam cukiernicę w secon hand dostała od pana sprzedawcy małą gumową żabkę do zabawy, pomogła na kilka minut. Ogólnie wieczór z noszeniem na rękach, lulaniem bo spać chciała i nie mogła usnąć. W końcu jakoś się udało, ale w łózeczku to też nędza... teraz śpi od 40 minut i pewnie zaraz zapłacze. Muszę dzisiaj zerknąć jak będzie spokojniejsza czy to trójki bo przeciez czwórki są już wszystkie :no:
Patrzec z Robertem nie mogliśmy jak się męczy, bo przeciez do tej pory pluła zębiszczami nie odczuwając ich przebijania a tutaj taki meksyk. Mieliśmy podjechać do Tesco, ale nie wiem... pada deszcz a ona rozpalona gorączką. Może jutro...
Piję kawę, nie zasnę już czekając na pobudkę Wandy.
 
UUU myślałam, że będę pierwsza...a tu jak zwykle Anka przoduje:-):-)
Dzisiaj mi się śniło, że robiłam potrawkę z mięsa z dodaatkiem mięsa ludzkiego:baffled::szok:- konkretnie z ramienia... bajeczne mam sny, prawda???
Idę więc na kawkę, życząc miłego dnia!
 
reklama
Malfi pamiętam jak przez 3/4 ciązy miałam sny podobnej treści i budziłam się z wytrzeszczem oczu przerazona :-D Nie dość, że człek spac nie może bo wszystko boli to jeszcze durne majaki.... :)))
Jak Twój cukier? Z tego co wiem, to na zbicie najlepszy jest ruch a więc spacery, spacery... poradzisz sobie, zobaczysz :-D to tylko dwa miesiące.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry