Hej!
Witam sie przy Teraflu

..może będę żyć, po 4 dniach zajebiście męczącego i bezproduktywnego kaszlu, udało mi się co nie co z siebie odkrztusić, może jakoś pójdzie teraz.....nock afatalna, Paćka się robudził ok. 1 ( podejrzeam, że przez to odparzenie ) po czym urzędowała u nas w lóżku do 3, aż w końcu wqrwionam zaniosłam i uśpiłam u niej w betach, pospała tylko do 6. Jak się czuje ponad 4o letnia baba po 1,5+3 godzinach snu to chyb anie musze Wam mowić. na szcześci emam dziś wolne, z okazji ataku faken zimy sierściuchy sie nie strzygą więc siedzę w domu. Jesteśmy zarejestrowane do naszej pediatry na 15.45 ( podróz przez całe miasto o tej porze - miodzio :-) ) tak więc łapie oddech, mam obiad, a także w piekarniku "dochodzi" szarlotka sypana....jestem po prostu Zajebistą Panią Domu

Zoyka kasza jaglana na słodko gdzieś tam wystepuje w żłobkowym kateringowym menu u Paćki, chyba dzieci lubią, z necie na pewno znajdziesz jakiś fajowy przepis.
Azula kupilismy 9-18 Maxi Cosi Tobi, mamy taką laseczkę na dogomanii ( nie Andzike i Flo ;-) ? ) , która jest jakby moją wyrocznią w zakupach dla bachorów, powiedziała, że go ma i jest git, więc i ja go kupiłam bez babrania sie w internetowych opiniach o milionach fotelików, jestem zadowolona, kupowałam na allegro, łatwy montaż, bachorowi wygodnie, można zmieniac pozycje krzesełka na bardziej leżąco. Maxi Cosi dobra firma:-), wysoko oceniana w testach.
Edit :
okazuje sie że przegapiłam ze dwie strony Waszych wypocin

))
Zoyka jak ja bym chciała, żeby mój stary się kiedys na mnie obraził i poszeł spać gdzie indziej, on się ni eobraża, gorzej..jest wciąz w moim poblizu i nawija, jaka to ja jestem kłótliwa, że to ja jestem tym motorem który napędza kłótnie, że on jest zawsze do mni epokojowo nastawiony itp. itd. tak do 10 minut jestem w stanie wytrzymac, potem zaczynam obmyślac jak go zabić, unicestwić, wysłać na Mars..
Aniu niestety z tym Leszkiem..mam go w lodówce, ale to własnie takie samopoczucie, że nawet Leszek nie wzbudza mojego żadnego entuzjazmu, a to ogromna rzadkość...leży juz dobrych 5 dni...to wręcz niemozliwe u nas w domu....i czuję że dziś nadal nie, ale wiem że przyjdzie ten dzień
Andzike no niefajnie z mamą, niefajnie...kurna może to jakies hormony na nią spadły

Własnie zaczeło znowu sypac sniegiem, to co nasypało w nocy niedawno stopniało, więc kuźwa trzeba uzupełnić
