O, Majuska bardziej majuskowym głosem przemawia... może i ta wiosna będzie.
Jak na razie z przerażeniem myślę o świętach - z teściową w zasypanym śniegiem domu. Najwyżej nagotuję jaj na twardo i wyniosę się z nimi do igloo.
Czy to możliwe, że nam się wyrzyna trójka? Maruderstwo straszne, ryki o byle co, fochy przy jedzeniu, a dziąsło jakby wybąblone w rejonie przyszłej lewej górnej trojki.i, jeśli nie mam zwidów, prawej dolnej trójki też.
Maks dziś obiadu nie chciał - ziemniaka zjadł kawałek, kalafiorem rzucił. Za to na kolację pochłonął: miskę gęstej kaszki ryżowej na 160 ml mleka, z dodatkiem musu z pół banana i 4 truskawek, pół kromki ( dużej) chleba z masłem i jeszcze trochę musu owocowego i wtedy przerwałam imprezę, bo doszłam do wniosku że go brzuch rozboli w nocy.
O fuck, później dokończę, pies mi zarzygał pół domu...