Heloł!
Kawy w dłoń!!!
Aniu Leszek wciąż cały...może dziś ???

Poszłam spać z kurami, o 21, wstałam o 6.30..tak to może byc, Paćka po zastosowanych mazidłach na doopsko wreszcie spała spokojnie, gil sie zmniejszył , kaszlu nie ma, a i ja wreszcie żyje, nie dusi i ni eleje sie z nosa...hurra, no to jeszcze tylko wiosna i juz jest git !!! jaiegos seksu bym pouprawiała, ale nie ma kiedy
Flo , współczuje rzygów, one zawsze rzygaja w najmniej odpowiednich momentach....
Zoyka zrewolucjonizujcie jakoś rozkład drzemek w ciągu dnia, bachor to ma generalnie dostosowywac sie do trybu dnia rodziców, a nie totalna Wolna Amerykanka, u nas oprócz jakis tam drobnych odchyłów od normy, Paćka ma sztywno wyznaczone ramy drzemek i kąpieli i nie ma przeproś, ja musze tez jakoś dawac swojemu mózgowi odsapnąć.
Czy ma ktos jakiś fajny ( łatwy! ) przepis na pizzę domową , znaczy na ciasto....?