reklama

Ciąża po 40

Globusa to ma królowa belgijska, Korczyńska miała migrenę a Was po prostu łeb napier... la Dziewczynki :-)
Wanda pospała a zrzędzi i nie wiem dlaczego. Ma ogromną ochotę wisieć na mnie co z kolei wywołuje zrzędzenie mej persony i chyba trochę się kłócimy:))) nie ustąpię, bo potem będę do końca życia robić za wieszak na dziecko :eek:

Andzike nie stawiaj sprawy na ostrzu noża, pogadaj w miarę możliwości. Może Majuśka ma rację, może takie działanie przyniesie jakiś skutek. U nas rozmowa doprowadziła do wielkiej kłótni i efekt był jaki pisałam, co nie znaczy że u Ciebie musi być tak samo. Wszystkie metody są dobre byleby dały pożądany efekt.
Kłaczek odpuść i nie myśl o tym, znowu Majuśka jako guru filozoficzne ma rację :-D Przede wszystkim nadmierne myślenie powoduje stres a stres daje mało pożądane efekty. Luzik, seksik dla przyjemności i żadnych oczekiwań wobec ciąży.
 
reklama
Andzike, bo na rece trzeba uwazac! Tez kiedys myslalam ze to cos w rodzaju migreny. Pielegniarka moze niezbyt empatyczna, ale za to szczera, a to tez sie ceni.
Majuska, nie potrafie tak myslec. Nie po 4 stratach, a juz na pewno nie ze swiadomoscia ze czas gra do naszej bramki.
Anka, i jeszcze wypiecie leku przed kolejnym poronieniem, tak? To se ne da.

Mlode moje wstalo, wysralo sie, pozarlo "bulke Karola" i jezdzi swoim wozkiem po salonie.
Rajmund (jak na Marsa genialnie) wczoraj kupujac sobie cole do pracy, zakupil grabie - takie zwykle, metalowe grabie do "czesania" trawnika. Chwala Marsu memu.
 
Guru filozoficzne :-D:-D:-D..Aniu dzięki:-D

Kłaczku nad dobrym mysleniem trzeba mocno pracować, wiem o tym i to nie jest proste, w moim zyciu było duzo różnego "syfu" i sporo się narobiłam, żeby sie z niego wygrzebać...ale wiesz..jest jeszcze takie coś jak "nic nie myślenie" ;-)..czyli tzw. medytacja, podobnoż działa cuda w życiu:tak:

zbieram sie do gabinetu..do ropy, krwi, świerzba usznego i wirusów:-D:-D:-D...baj, baj
 
Majuska - dziś po raz pierwszy chętnie bym Mensza wysłała na Marsa z Waszymi Menszami, dlatego nawet cieszy mnie perspektywa posiedzenia sobie spokojnie sama w domku, z lampką winka, może Se w kominku napalę, a on ma przed sobą 7-8 godzin za kółkiem (i dobrze mu tak!!). Jedzie na lotnisko po moja córcię - przylatuje o 23-ciej, więc ja z nim nie pojadę. Ja sobie od niego odpocznę.

Kłaczku - w googlach piszą także, że globus to bóle migrenowe.... to ja juz nie wiem. W każdym razie - jak już wczoraj napisałam i jak dziś potwierdziła Ania - łeb mnie napier.... a dzis już procha kupiłam i połknęłam i jest GIT.

azula - też bym chętnie utopiła jakąś Marzannę (jeśli to miałoby pomóc w przyjściu wiosny), ale tutaj nie mieszka żadna Marzanna.... ale pech! :-D:-D:-D
 
Myślę, że Ty wygrywasz w tej licytacji mimo wszystko. Kłaczku więc usuń z mózgu ta drugą częśc zdania ( że cos tam macie do dupy) i tylko trzymaj się tego, że teraz jest bosko!!!!! To będzie !!!
 
Katrine Marzannę należy samemu uczynić by sie potem nad tym stworzeniem zimowym poznęcać:tak::-)Kłaczku :-(pewnie ,że ząb czasu teraz jest dla nas niemiły ale pamiętaj nadzieja umiera ostatnia i sześćdziesięciolatki jeszcze czasem się trafiają w roli mamuś,a my to jeszcze całkiem młode dupencje;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry