reklama

Ciąża po 40

NIe wiem co to cybex, ja mam bebehuta.

Azula, ale te 60-tki to maja juz in vitro po kuracji hormonalnej, cofajacej zmiany w macicy. Na taki cyrk to ja bym nie poszla.
 
reklama
Kłaczek zdarzają się i ciaże naturalne co prawda to zjawisko bardzo rzadkie ale bywa.(ja też nie :no:)Kłaczku my Tu wszystkie Tobie i Rajmundowi bardzo kibicujemy i wszystkie byśmy były zachwycone rodzeństwem dla Karolka :tak:.Przecież wiesz.Uszy do góry cycki też co być ma to będzie:tak:Ollena ja to też nie jestem właśnie za bardzo zorientowana w fotelikach .Na razie tak oglądam w internecie jakie sa i 9-36 jakoś do niedawna mnie nie interesowały więc nie wiem:eek::-(
 
helouu,
Głowa boli nadal.Dziecię najedzone , wybiegane śpi.
Byłyśmy na spacerku. Jest odwilż ale płatki z nieba lecą. PO zakupach poszłyśmy do parku i wypuściłam Julkę żeby pochodziła po śniegu. Ale była radość. Biegała za wszystkimi ludźmi, pchała wózek, piszczała i klaskała ,przewracała się i dalej cieszyła. Jak już zmarzła i wsadziła do wózka był ryk, wielkie łzy i protesty. Oj córka będzie charakterna bo uparta jak osiołek.

Majusko jak robiłaś kotleciki rybne? Uwielbiam kotlety rybne. Robię z dorsza.

Czy obiad : 1,5 pulpecika z dorsza wielkości kulki o średnicy 5cm (dość luźny i niezbity) + ziemniak o wielkości dwóch pulpecików to dużo jak na 13 miesięczne dziecko ? Przed tym zupka botwinka w ilości 4 łyżeczek ?

Zobaczcie to, wyglada obłednie.
_MG_5035.jpg

jadłonomia • roślinne przepisy: Marchewkowy sernik z nerkowców

Olena - dobrze mówią o recaro
Young Sport




 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Zazdroszcze biegania Julki Zoyka... nie moge sie doczekac biegania Mii! :-)
No sklaniam sie co do tego recaro..

:szok::szok: Brak instynktu samozachowawczego?
Dzis szpital... Pomieszczenie dosc duze, z niego wiele drzwi do gabinetow lekarskich, gabinetow usg, magazynkow i diabli wiedza czego jeszcze. Krzeselka w charakterze wyspy, wchodzi sie z korytarza (tez z gabinetami) przychodni, a na przestrzal sa wahadlowe drzwi na oddzial. Te drzwi maja po 2 szyby w kazdym skrzydle, te nizsze idealnie dla Karola. Czekalismy na scan, potem na rozmowe po scanie, w sumie dobrze ponad godzine. Rajmund dogorywal na krzesle po nocnej zmianie, a ja... ganialam za Karolem. Byl wszedzie - od zagladania na oddzial przez dolna szybke w drzwiach, przez zagladanie do kazdych uchylonych drzwi (zdarzalo sie ze porywalam go pod pache w ostatniej chwili bo przemierzal przedsionek gabinetu i ostro darl do srodka), probowal wlezc do usg, zaczepial pielegniarki... Jedna robila mu "kuku" zza zaslonki w gabinecie usg, uznal ze tam go chca, tam go lubia i tym gorecej tam uciekal. Zdazyl przemierzyc przychodnie i dotrzec do wejscia glownego, po drodze zapuszczajac zurawia w kazde uchylone drzwi, czasem niestety zajetych pomieszczen. Wlacznie z tym, ze pielegniarka go minela i otwarla drzwi, ja nie zdazylam go zlapac bo zderzylabym sie z nia, ale maly wykorzystal moment i wpadl do gabinetu, w ktorym wlasnie byla pacjentka konsultowana przez lekarza. Dobrze ze siostrzyczka sie zorientowala ze jej cos pod nogami mignelo i malego zlapala, bo przeciez by wlazl zupelnie zeby sprawdzic czy cos ciekawego sie tam nie dzieje. Byl wszedzie. Zaczepial ludzi, gadal do nich, jak jego zaczepiali to sie usmiechal jak aniolek i zasuwal jak maly przeciag.
Zdajesz sobie sprawe ze to Cie czeka? :tak:
 
Kłaczku świete słowa :tak:Amelia jak na razie wydaje sie dzieckiem stonowanym ,asekuranckim i spokojnym ale kto wie:szok:Ollena doczekasz sie i zatęsknisz za dzieckiem polegującym;-);-):-):-).Zoyka Amelia też do mocno jedzących nie należy więc chyba Jula miała obiad na miarę własnych możliwości.Rozwija się ładnie więc nie ma co zastanawiać ile ma jesc je ile ma zjeść tez już o tym nie myślę:crazy:
 
Kłaczku - ja już właśnie myślałam o kupnie szelek dla Kuby, co by mieć choć czasami nad nim kontrolę, mam różowe, ale to nie ten kolor
 
Ostatnia edycja:
Karol w dodatku nie boi sie obcych miejsc i obcych ludzi, wiec jak jest w nowym otoczeniu to idzie w kurs i sprawdza czy nie ma tu czegos ciekawego dla dziecka. Jak go ktos zaczepia, to sie przyglada, usmiecha, zachowuje nieco rezerwy, ale jesli ktos zaproponuje mu zabawe (jak ta pielegniarka "straszaca" go zza zaslonki) to jest gotow na blyskawiczna przyjazn i bedzie sie z tym kims bawil, tak ze nie nalezy do dzieci "trzymajacych sie nogi".
 
reklama
Ojtam ojtam Misia a może też masz globusa ? :-D

Olena, Andzike ściągnęłyście ebooki z linka ?

Poplakalam się ze smeichu. Mama śpiewała Julce "kukułeczka kuka" a Julka tańczyła z przytupem jakby była w Mazowszu.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry