Florentyna
Fanka BB :)
Hej, ale się opisały baby...
Ollena , a looknij se na to jeszcze:
EVOLVA 1-2-3 plus
Andzike - a spróbuj karmienia metodą troszkę tego troszkę tamtego i żeby miało różne smaki i konsystencje. Maks tak lubi, naprzemiennie. A w ogóle to mi się psuje z jedzeniem. Ma obsesję na punkcie chleba z masłem - dziś rano wzgardził budyniem kokosowym, bo my jedliśmy chleb, zrobił aferę, też dostał i był usatysfakcjonowany.Ale w sumie nie jestem w stanie przewidzieć czy coś zje czy nie zje. No chyba że gniocchi verdi i owoce - to je zawsze.
Moje dziecko dziś było okropne. Dwa tematy - buty ( chodzić w nich nie za bardzo chce, ale pragnie je mieć przy sobie) i taka rolka lepka do odkłaczania - drze się, żeby mu dać, ale obgryza, więc mu trzeba odbierać, a wtedy wyje. Jak się wydaje, że zapomniał, to gdzieś to odnajduje wzrokiem, umieszcza się w okolicy i wściekle się drze...Czyżby miał paskudny charakter?
Ollena , a looknij se na to jeszcze:
EVOLVA 1-2-3 plus
Andzike - a spróbuj karmienia metodą troszkę tego troszkę tamtego i żeby miało różne smaki i konsystencje. Maks tak lubi, naprzemiennie. A w ogóle to mi się psuje z jedzeniem. Ma obsesję na punkcie chleba z masłem - dziś rano wzgardził budyniem kokosowym, bo my jedliśmy chleb, zrobił aferę, też dostał i był usatysfakcjonowany.Ale w sumie nie jestem w stanie przewidzieć czy coś zje czy nie zje. No chyba że gniocchi verdi i owoce - to je zawsze.
Moje dziecko dziś było okropne. Dwa tematy - buty ( chodzić w nich nie za bardzo chce, ale pragnie je mieć przy sobie) i taka rolka lepka do odkłaczania - drze się, żeby mu dać, ale obgryza, więc mu trzeba odbierać, a wtedy wyje. Jak się wydaje, że zapomniał, to gdzieś to odnajduje wzrokiem, umieszcza się w okolicy i wściekle się drze...Czyżby miał paskudny charakter?
Dwa śniadanie, dwa obiady, deserek, kolacja i potem trzy razy mleko - pierwsza dawka 240 ml i kolejne dwie po 120. Płakać mi się chce czasami gdy wstaję co 3 godziny żeby żmija nakarmić. Herbatą nie da się oszukać w żadnym wypadku. Jedyny pozytyw jaki znajduję to taki, że od razu zasypia i nie muszę jej lulać 
- na razie próba "samodzielnego" jedzenia ugotowanej marchewki kończy się dokładnym wsmarowaniem marchewki wszędzie
Dziś Pierwszy Dzień Wiosny! Jakoś mnie zmylił ten śnieg za oknem... 

powolutku wyleczysz dupsko Paćki, byleby ją nie bolało i nie swędziało.