Od 5min. wpatruję się w czekoladowe ciasto doskonałe zastanawiając się co jutro muszę dokupić, żeby je zrobić

Będę piec!
Jutro przyjeżdza koleżanka z psiej fundacji, obetnie mi suczyny i też sobie zażyczyła potrawki z krewetek - posłałam Pawła, zamiast koktajlowych przyniósł tygrysie

nie mam przekonanie do tych wielkich, chyba jej jakoś podziabie przed przygotowaniem.
Jak Kacper miał 2tyg, to poszłam takie Playgroup, ale jakoś się nie odnalazłam - jedyne co było fajne to to, że dziewczyny przeszkoliły mnie jak wiązać chustę. Kacper był oczywiście za mały na jakiekolwiek zabawy z innymi dziećmi, a ja chyba jeszcze wtedy nie bardzo okrzepłam w roli mamy i jakoś nie mogłam znaleźć z innymi matkami wspólnego języka
Zoyka - super, że Ci się udało załatwić sprawę z Energą, tuniczka też super :-)
Miałam coś jeszcze napisać, ale chyba mi się przedpłata na mózg skończyla, bo jakoś słabo działa...
