reklama

Ciąża po 40

reklama
Zoyka dalam dzis Mii pieczarki, sa zaliczane do warzyw nie do grzybow, mowili ze mozna niemowletom.

Majuska ale krewetki mozesz jesc te malutkie, nie trzeba nic odrywac, ja tylko te male jem bo duze mnie odstraszaja ;)
A ciasto czekolaowe same sobie zjezdzcie, ja mam wszystko ciasne, nawet kurtke zimowa..
 
Ostatnia edycja:
Krewetki uwielbiam. Smażę na maśle z czosnkiem ,pietruszką i odrobiną pepernocnino. Lubię te tygrysie. małe mają widoczne przewody pokarmowe pełne zieleniny.

Misia - teraz i ja mam ślinotok na widok ciasta z musem.

Olena no to muszę poczytać o pieczarkach.
 
Od 5min. wpatruję się w czekoladowe ciasto doskonałe zastanawiając się co jutro muszę dokupić, żeby je zrobić :-D Będę piec!
Jutro przyjeżdza koleżanka z psiej fundacji, obetnie mi suczyny i też sobie zażyczyła potrawki z krewetek - posłałam Pawła, zamiast koktajlowych przyniósł tygrysie :szok: nie mam przekonanie do tych wielkich, chyba jej jakoś podziabie przed przygotowaniem.
Jak Kacper miał 2tyg, to poszłam takie Playgroup, ale jakoś się nie odnalazłam - jedyne co było fajne to to, że dziewczyny przeszkoliły mnie jak wiązać chustę. Kacper był oczywiście za mały na jakiekolwiek zabawy z innymi dziećmi, a ja chyba jeszcze wtedy nie bardzo okrzepłam w roli mamy i jakoś nie mogłam znaleźć z innymi matkami wspólnego języka :no:
Zoyka - super, że Ci się udało załatwić sprawę z Energą, tuniczka też super :-)

Miałam coś jeszcze napisać, ale chyba mi się przedpłata na mózg skończyla, bo jakoś słabo działa... :no:
 
Majuśka oszalałaś, nadmiar śniegu zamroził Ci komórkę. Cieszysz się z zimy? :-)
Witam się z kawą, bachorek przebrany osikana po pachy pełzała zostawiając za sobą mokry ślad jak ślimak na panelu :-) co spowodowało lekkie opóźnienie w porannej kawie ale już jestem pełna energii i werwy przy piątku. W końcu dzisiaj wypłata :-) wyciągam chłopa w niedzielę na zakup porządnych butów dla Wandy bo biedne dziecko nie może chodzić w miękkich szmaciakach. Konkret nam potrzebny do stania w miejscach publicznych:)))
Robali nie lubię, nie mogę nigdzie dostać tych w cieście za funta i w związku z tym dumnie odrzucam każdą inną ofertę z robakiem. Przerażają mnie te nóżki i główki do odrywania, zrolowane w ciasteczku były chociaż niewidoczne i gładko wchodziły :-D
Kawaaaaa, łakomczuchy! BTW nie wiem jakie ciasto na święta, nie posiadam urządzeń mieszających i to musi być coś prostego, bardzo taniego do zamieszania łyżką w misce, pomysły????
 
Kłaczek nie kupię jej na oślep butów na ebay, to pierwsze buty i musi przymierzyć poza tym ma koszmarnie wysokie podbicie. Na dodatek nie mam pojęcia jaki ma numer nogi, podwija mi palce i nie ma szans na nic. Lecimy koło Tesco do TK i tego dziecięcego zobaczyć jaki jest wybór i zakupić trzewiki na wiosnę i kapcie do domu. Sztywna podeszwa i cholewka bo panienka lubi piętami kręcić i zazwyczaj stoi koło własnego buta mimo że but na nodze :szok:
 
reklama
Kawa! Jednak ta pita w domu smakuje zdecydowanie lepiej niż w robocie :-D

Majuska - śniegu za oknem od cholery, psy były zachwycone, ciekawe czy będzie im się tak podobał spacer po obcięciu kłaków :-D trochę im dupki zmarzną, najwyżej wyjdą w kubraczkach ;-)
anka_d - szarlotka sypana nie wymaga żadnych urządzeń mieszających, z tym, że taka średnio świąteczna jest ... swoją drogą nie znoszę mazurków, keksów, w sumie nikt u mnie nie przepada, a moja babcia nie daje sobie tego wytłumaczyć i co roku piecze wielkie blachy...
Zamiast ciasta czekoladowego zrobię dzisiaj Moje Wypieki | Blok czekoladowy lubicie? Ja uwielbiam, Paweł też, tylko zawsze muszę robić wersję "ubogą" tylko z rodzynkami i herbatnikami, bo jak napchałam kiedyś wszystkich możliwych dobroci, to ukruszył sobie zęba na suszonym bananie:zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry