reklama

Ciąża po 40

Hallo Kobitki!
U nas obżarstwo pełną gębą:cool2: a doopka rośnie, rośnie:dry:
Żeby chociaż pogoda na spacer była.
Kłaczek biedny malutki, jak dzieci są chore to katastrofa!
Ollena piękne zdjęcia, a mała Słodka!
I My w Święta
wielkanoc 002.jpgwielkanoc 003.jpgwielkanoc 004.jpgwielkanoc 006.jpgwielkanoc 007.jpgwielkanoc 012.jpgwielkanoc 016.jpgwielkanoc 017.jpgwielkanoc 018.jpg
 

Załączniki

  • wielkanoc 002.jpg
    wielkanoc 002.jpg
    24,6 KB · Wyświetleń: 88
  • wielkanoc 003.jpg
    wielkanoc 003.jpg
    23,1 KB · Wyświetleń: 87
  • wielkanoc 004.jpg
    wielkanoc 004.jpg
    34,5 KB · Wyświetleń: 85
  • wielkanoc 006.jpg
    wielkanoc 006.jpg
    33,8 KB · Wyświetleń: 91
  • wielkanoc 007.jpg
    wielkanoc 007.jpg
    22,6 KB · Wyświetleń: 88
  • wielkanoc 012.jpg
    wielkanoc 012.jpg
    23,3 KB · Wyświetleń: 91
  • wielkanoc 016.jpg
    wielkanoc 016.jpg
    26,4 KB · Wyświetleń: 92
  • wielkanoc 017.jpg
    wielkanoc 017.jpg
    16,8 KB · Wyświetleń: 104
  • wielkanoc 018.jpg
    wielkanoc 018.jpg
    29,7 KB · Wyświetleń: 85
reklama
Melduję się po świątecznym obżarstwie - najpierw śniadanie u dziadków, potem obiad u rodziców Pawła, a na koniec powrót do domu w wielkiej śnieżycy...:no: Jakiś Armagedon mamy za oknem, psy ledwo widać w śniegu, chodniki nieodśnieżone, pięknie jest :-D wracaliśmy 30km na godzinę, myślałam, że Pawła utłukę - on nie mógł prowadzić, bo oczywiście wypili z bratem i szwagierkiem połóweczkę, ale wymadrzął się przez całą drogę na temat mojej techniki jazdy (a obiektywnie stwierdzam, że jestem bardzo dobrym kierowcą i prawo jazdy mam dłużej niż on:wściekła/y:).
kłaczek - trzymam kciuki, żeby to były tylko zęby
Ollena - zdjęcia przepiękne :-) lubię czarno białe fotki :tak:
Florentynka - jak święta z teściową?:dry: żyjesz? teściowa żyje?
axarai - Ada już sama siedzi? :-) bez podparcia? szybka dziewuszka! i śliczna :-D braciszek też :tak:
majuska - ja od tych świąt nie oczekuję niczego poza pobyciem więcej w domu z chłopakami. Serio. Jestem zupełnie nie świąteczna, nawet koszyczka na święconkę nie mieliśmy. Dziś spędziliśmy miły, ale nieco męczący dzień z rodziną, ale tak naprawdę - każdą sobotę czy niedzielę moglibyśmy tak spędzić. Może za parę lat jak Kacper będzie starszy rytuały świąteczne nabiorą dla nas jakiegoś znaczenia - póki co, nie mają żadnego. I właśnie ... rytuały, bo te święta nie są dla mnie niczym więcej...:no:
Ale skoro lecimy ze świątecznymi zdjęciami to my też się pokażemy :-D
Zobacz załącznik 549027
 
Ja wymiekam i jak tak dalej pojdzie polecimy na A&E bo w tym ukladzie to ja sie boje nocy. Karol nie schodzi ponizej 39, podaje na zmiane Calpol z Ibumem, po 5ml kazde, wiec co 3h dostaje lek przeciwgoraczkowy, co pozwala uzyskac temperature rzedu 39,2 - 39,5. Przed podaniem leku zwykle ma ponad 40, wiec tylko zmieniam kompresy. Siedzi non stop na kolanach, chwilami odplywa zupelnie. Pije. Mniej niz zwykle, ale pije. Udalo mi sie w niego wcisnac odrobine ziemniakow z posiekanym kawalkiem piersi z kurczaka - dobre choc co.
 
melduje się co prawda to już półmetek, ale lepiej późno niz wcale - Wszystkiego dobrego na te obecne święta Wam życzę - przede wszystkim zdrówka!!!!!

Axa - ależ Adusia juz jest fajna i taka pogodna,

Ollena - Mijka taka poważna duża dziewczynka na fotkach,

Zoyka - jak mięsko smakowało??

Położylismy się wczoraj o 1-wszej nowego czasu, a o 6.30 pobudka, bo na 8-mą było śniadanie (dzieciaki obudziły się o 9.30 nowego czasu). Byliśmy dzis u siostry męża 9jutro oni przychodzą do nas). Ranek był taki sobie, bo sie źle czułam, bolał mnie brzuch i mdliło mnie. Zjadłam wieczorem kogel mogel i bałam się czy to nie jakaś salmonelka, ale na szczęście nie.
Jeszcze jutro dzień lenistwa, a we wtorek mamy badanie słuchu Kubusia.
Musze pochwalić mojego synusia, bo robi duże postępy. Na naszym łóżku (miękkie podłoże) sam potrafi usiąść i z podparcia i z leżenia. Na twardym - nie, ale jak go posadzę i ma coś do zabawy to sam siedzi. A dziś jak sie przewracał na brzuszek, to klękał i próbował raczkować. Coś mi się wydaje, że ten spokojny czas będziemy zaraz liczyć w dniach...
 
Hełoł ... patrząc przez okno zastanawiam się czy nowy rok będziemy znów świętować za tydzień ? Jest pięknie, zimowo tylko dlaczego w kwietniu ?!?!?!?! Jutro do pracy :-( na szczęście 4 dni tylko. Kłaczku - jak tam noc ? Dziewczyny : słodkie fotki :-) Kubie nie mogę zrobić fotki bo od razu rzuca się na aparat i mamy ciekawe zbliżenie: palca, oka albo innych elementów. Żałuję, że jest taki "techniczny" bo niestety ale np. szanse nakręcenia go jak tańczy są zerowe a robi to prześmiesznie. Ostatnio myślałam, że ubije gdy mi zaczął tańczyć na przewijaku :-(
 
Dzieki za wszelakie komplementa!

Ja sie objadlam masakrycznie dzis juz lekko i malo, bo ze 3kg mam wiecej na bank, nawet na buzi jestem spuchnieta:/

Mars zaprosil wczoraj znajomych i tak z piwka przerzucili sie na jakas cytrynowke, Mars po godzinie wisial nad kiblem i tak do teraz. Czyli kolejny dzien w domu, masakra. A mnie dzieci od rana do szalu doprowadzaja, Mia wczoraj o 19 sie przebudzila i szalala do 23, co chwile do niej biegalam a jak juz sie spac polozylam to ona nadal szalala.. w nocy sie budzila z placzem a o 6.30 juz pobudka, jestem nieprzytomna.

Klaczku jak noc??
 
Cześć Dziewczyny,

U nas z pogodą nie tak źle. leci cos z nieba ale tragedii nie ma.
Wczoraj (tak jak podejrzewałam) śniadanie u mamy trwało krótko. Zaogniłam sytuację bo nie lubię jeśli ktoś mną manipuluje i przekręca fakty a tak zrobiła moja mama. Szczęśliwie jak tylko wyszliśmy ze śniadania u mamy zdzwonił tata żebyśmy przyjechali. Bez zastanowienia wsiedliśmy w auto i pojechaliśmy do Łeby. Było miło. Pogoda była o dziwo prawie wiosenna. Julka przeszczesliwa biegała po całym domu za pieskiem i karmiła dziadka kulkami granata. Wróciliśmy wieczorkiem.

Olena - piękna ta Mia. Takie ma cudne piękne oczy.

AXA - cudowna Ada , taka radosna i pocieszna.
Andzike - cudny Kacperek, taka mała iskierka radosna :)

Katrina - mięsko jeszcze nie ruszane, nie było kiedy.

Kłaczku współczuję.

Trochę chora znowu jestem. Za szybko wyszłam z domu po tamtotygodniowym przeziębieniu. Wczoraj bolały mnie oskrzela.Mam nadzieje ze zaraz minie.

Oj tam Misia- jakbyś si e postarała to bys jakieś zdjęcia Kubie zrobiła. No chyba nie powiesz ze nie robicie w ogóle na pamiątkę zdjęcia Kubusiowi - bo i tak nie uwierzę :)

Zobacz załącznik 549074
 
Dzieki ze pytacie. Ch....wo. Leki co 3h, goraczka nie schodzi ponizej 39, mlody jeczy non stop, nawet przez sen. Wlasciwie nie tyle spi co niespokojnie drzemie, wiec non stop na rekach/kolanach i taki przytulony jest spokojniejszy. Rano zwymiotowal. Mysle ze od zaflegmienia. Zmeczona jestem.
 
klaczku O matko, dlugo go trzyma biedaczek :(( Trzymajcie sie!

Zoyka dzieki, Mia ma takie galy ze ja w szoku jestem i wszyscy na to zwracaja uwage.

Poza tym znowu ma problemy ze spaniem w dzien, tzn cyrki robi i sama usnac nie chce. Biegam do niej chyba z 10 razy zanim usnie. Druga sprawa, ze spi juz tylko raz dziennie srednio 2h. Wczesnie ale moze i to lepiej jak meczyc sie 2 razy dziennie z zasypianiem na 30min.
Mars nadal wisi nad kiblem, ja wymylam podloge, obiad sie szykuje.

Zoyka u Was tam zamiecie straszne zapowiadaja :(
 
reklama
Kłaczek ja bym jednak do lekarza uderzyła - za długo trwa ta wysoka temperatura :-( Kubula zawsze gorączkuje baaardzo wysoko ale po lekach - ja daje co 4 godziny na zmianę apap i ibuprofenem - spada mu poniżej 39 no i powyżej 40 nie leci. Zoyka - owszem mamy fotek całe mnóstwo ale nie takie jakie bym chciała :-D ma całe serie w karmniku - bo wpięty, "zatacowany" no i sam wymiata z miski... pozostałe sytuacje są baaaardzo rzadko uwieczniane :-) U nas święta takie jakie lubię czyli bez gości, wizyt i takich tam. Wieczorem może wyjdę do znajomej na małą wódeczkę i ploteczkę ale to tak 50 na 50. no i mnie wkurza ta zmiana czasu :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry