Barbara, to nie kot - to @ Biala! To zwierze ktore namietnie kradnie dlugopisy i wszelkie "pisadla", bawi sie nozyczkami i kompem. Zaraza biurowa i tyle.
Alamiqa... Moze tylko strasza... Mam syna z zanikiem miesni, wiem jak to jest. Byl moment, ze zazdroscilam matkom dzieci z porazeniem mozgowym, z padaczka... Bo ich dzieci mozna bylo leczyc, rehabilitowac, o te dzieci mozna bylo walczyc, a mnie lekarz podajac diagnoze, od razu odebral nadzieje. Powiedzial ze to nieuleczalne, ze mozemy tylko rehabilitacja spowolnic postep, powiedzial jak moje dziecko bedzie umieralo. Pomylil sie, balwan jeden - gdybym mu uwierzyla, moj syn pewnie bylby dzis kaleka.