reklama

Ciąża po 40

Komary wpierniczają żywcem, nie wiem kto wymyślił to dziadostwo ale zdecydowanie nie jest potrzebne w łańcuchu pokarmowym! Już nawet nie działają na nie środki antykomarowe, mają po 3 milimetry wielkości a żrą jakby były wzrostu smoka wawelskiego UFFFFFFF:baffled:
 
reklama
Misia, w takim razie mój brat też jest lepszą matką polką niż bratowa - on w zasadzie cały czas małego kąpał i kąpie do dziś (mały ma 4,5 roku) - też mu to świetnie wychodzi :-D
A te komary Aniu to ja nie wiem, u nie tyle nie ma, ale ja w bloku i mam takie pstryczki do prądu, one są skuteczne. Ale gdybym sad miała to pewnie bym pokąsana chodziła, bo posiedzieć wieczorem na powietrzu, w spokoju - niezastąpione :-)
No tak, o tym Ewuś nie pomyślałam. Gotowe produkty sprowadzają ale po co jajka sprowadzać ;) Ale pewnie już się przyzwyczaiłaś do innych smaków, co?

Ale mam stopy... Ech, chyba pomoczę je w chłodnej wodzie a tymczasem - kolorowych snów :)
 
Witajcie świtkiem-rankiem!
Fajna noc była i nie mam bynajmniej na mysli figli łózkowych. Dzidzia ładnie spała. Dziś się zamierzam odstresować po wczorajszych newsach. Tylko rehabilitacja i spacer, a potem wentylator na maxa i karmi z lodówki. W piątek umówilismy neurologa. Zobaczymy co powie w sprawach padaczkowych.
Dobrego dnia Wam życzę.
 
cześć laseczki,
a u nas pochmurnie a co!!
wiesz Ewa jak moja szwagierka (lat ok 26 wtedy) wyjechała do Belgi na rok to to z rozmiaru 34-36 powiększyła się do rozmiaru 42 jak ją zobaczyłam to nie poznałam!!!
potem w rok na polskim jedzeniu wróciła do swojej wagi czyli coś w tym jest że tam jedzenie jakieś inne.
Basiu a Ty dzisiaj 36 tydzień!!! a jak ja tu weszłam to byłaś tak jak ja teraz:happy2: oj dobrze że ten czas leci tak szybko....
a ja dużo czytałam o nacięciu krocza i trochę mi się pogląd skrzywił bo się okazuje że rutynowe nacinanie to wg praw pacjenta wielkie przestępstwo i że dobra położna to do tego nie dopuści i że nacięcie jest gorsze od pęknięcia II stopnia i dla kobiety to naruszenie jej godności...itp
ja to sobie te prawa dokładnie poczytam:tak: Tam np jest napisane że jak jest obchód i karzą wszystkim damom krocze pokazać to można się nie zgodzić jak nie ma parawanu albo warunków takich żeby inne kobiety nie oglądały to nawet nie wolno się na to zgodzić!! zaczynam mieć wkręty jak Misia:-) i że nikt nie ma prawa pytać czy ogolona czy nie ani badać non stop....

bojam się znowu.....
 
Dzień dobry, cześć i czołem :):):)
Ja dzisiaj zaległą morfologię robiłam, byłam na miejscu o 8.30 a wyszłam o 9.15. Do przyjęcia było 6 osób!!! Horror, panie miłe, ale ślimaczą się jak nie wiem co, brrr...
Gosia, wariatko kochana, nie bojaj się:tak: Patrz, masz jeszcze trochę do końca, jak cały czas będziesz się tak stresować, to Twoja dzidzia urodzi się zestresowana. Z tym nacięciem to spróbuj pogadać z położną - ona powinna je wykonać kiedy okaże się to niezbędne. A wcześniej są te masaże krocza, pomagają ponoć bardzo a można samemu robić, albo z mężem, i to już teraz możesz. Nie panikuj Gosiaczku :) Głowa go góry :)) Gosia, dla rozluźnienia obejrzyj sobie ten filmik (Kłaczek kiedyś tam filmik pokazała a ten znalazłam sobie potem) Animalia.pl :: Naelektryzowany pies Polecm ten filmik wszystkim, ja się śmiałam na głos, aż mój P przyleciał sprawdzić co robię ;)
Alamiqa, to życzę dzisiaj miłego relaksu :)

A u mnie chmury wyszły i póki co znośnie jest:) Ale cicho sza, żeby nie zapeszać ;)
Miłego dnia dla wszystkich
 
Anka_d, u nas zamiast komarow sa takie malutkie "flaje" - nie to muszki ni to robale, malusienkie tak, ze potrafia wlezc w matryce lapka. Wlazi to na czlowieka w ilosciach masowych i laskocze. Ohyda. Miedzy wlosy, na twarz, pod ubranie... Mozna cholery dostac, ale nikt sie nie dziwi jak sie ludziska nerwowo otrzepuja.
Gosia, nie boj sie, ale swoje prawa dobrze sobie przyswoj. Warto wiedziec na co mozna pozwolic, a na co niekoniecznie. W temacie prywatnosci i opieki to ja tu szok w styczniu przezylam... Pojechalismy na emergency bo zaczelam plamic. Wzielam mlodego (dorosly) na wszelki wypadek bo on po tutejszemu nawija jak zawodowiec, wiec szybciej i prosciej sie dogadac majac go pod reka, czyli bylo nas jak cyganskiej familii - Rajmund, mlody i ja. Ano, doczekalismy sie na lekarza, mlody sniadej cery facecik (ciasteczko...), zmierzyl mi cisnienie i pyta czy on moze zbadac mi brzuch. Palpacyjnie. Bo uwaza ze jest to niezbedne w tej sytuacji, ale niestety konieczne jest obnazenie brzucha i on bedzie musial mnie dotykac, wiec... czy Rajmund i Adam nie beda mieli nic przeciwko temu. Noz, kurka wodna! Jakby oni zawiadywali moim brzuchem!:-D Ale doktorek dwa razy sie upewnial czy nie maja zadnych obiekcji. Juz w trakcie poronienia, jak sie okazalo ze jest krwotok i siostrzyczki sciagnely lekarke z oddzialu, ta tez pytala czy moze zbadac ginekologicznie bo powinna sprawdzic jak silne jest krwawienie i czy wszystko "tam" jest w porzadku, czy jeszcze nie schodza fragmenty tkanek. Kurcze, w ogole jakis kosmos, bo uprzedzila ze to niestety nie bedzie mile, ale ona postara sie jak najdeliktaniej, a w trakcie badania wystarczylo ze syknelam (przetarcie gazikiem w srodku a ja po prostu sie nie spodziewalam), juz przerwala pytajac czy bolalo, juz pielegniarka za reke zlapala... A gdzie to polskie "no, rozloz nogi i nie tancz"?

Dziewczyny a ja mam pytanie... Czy heparyna dziala w jakis sposob na usuwanie wody z organizmu? Poprzednie dwa zastrzyki wzielam po poludniu wiec nie zaobserwowalam nic takiego, ale wczoraj zaserwowalam sobie wieczorem i w nocy kursowalam do kibelka jak tramwaj. Noz, tego jeszcze nie grali, zeby w nocy 4 razy wstawac na siku - jesli to sprawka Clexane, to musze przestawic sie na klucie w ciagu dnia po prostu.
 
heparyna rozrzedza krew, sprawdź na ulotce Kłaczku ale na mój chłopski rozum to może nawet możliwe:)
z psojeża też się naśmiałam Basiu:) dzięki:-D

u nas słoneczko wychodzi!!!!
 
Basiu tak sobie pomyślałam czytając o Twoich stopach, hmmm bo ja od lat chodzę jak kaczka z opuchniętymi kostkami i podeszwę mam wypukłą zamiast wklęsłej (zakrzepica) w każdym razie to nieistotne ale ważne dla Ciebie może być mój sposób na ratowanie nóg. Otóż nabyłam taką elektryczną wanienkę do masażu nóg, małe takie na dwie stopy i wlewa się tam wodę, włącza wibrator i siedzi przed telewizorkiem. Wlewam sobie chłodną wodę i się wibruję :-) po 40 minutach to wspomaga krążenie i opuchlizna schodzi na kilka ładnych godzin. Może powinnaś spróbować?
Kłaczek u nas takie małe lata i nazywamy to meszki, włazi wszędzie i gryzie ale komary są bardziej dokuczliwe. Szczególnie wieczorami, gdy człek chce sobie posiedzieć w spokoju na dworze i podziwiać okoliczności przyrody. Wiecie, że mam swoje dwa prywatne słowiki na gruszce:yes: koncertują wieczorami i o świcie....
Gosiu dowiedz się dokładnie o swoje prawa, 20 lat tem gdy rodziłam Macieja to nikt nikogo i zdanie nie pytał i cięli krocze bez namysłu a teraz pewnie się pozmieniało. Poza tym, z tego co wiem, kobiety około 40tki mają prawo wyboru czy chcą rodzić naturalnie, czy też cesarką.
Jak burze u Was? u nas ziemia trzęsła się nocą, zabrała prąd i wodę bo hydrofory przestały działać. Poranna kawa była marzeniem z racji braku obydwóch składników:-)
 
Ja kawkę mam dopiero teraz, z okazji późniejszego śniadania i kawka się opóźnia ;)
Aniu, dzięki za radę. Wprawdzie na jeden miesiąc lub krócej nie opłaca mi się kupować czegoś takiego, ale wiem, że bratowa ma - miała złamaną kostkę i robiła sobie masaże stóp. Na pewno skorzystam :):):) Zazdroszczę słowików :) A u nas w zeszłym roku, w czerwcu i lipcu, kiedy leżałam w pierwszej ciąży, to na oknach próbowały się nam zagnieździć jaskółki. Jak one hałasowały!!! Ale to chyba jakieś ćwiczenia były młodych jaskółek (później doszłam do takiego wniosku) bo one nam "zaatakowały" wszystkie okna, poprzyklejały po kilka grudek, popiszczały i po dwóch czy trzech tygodniach przeszło, poszły sobie. Mój P żałował, że nie mamy gniazda, nie pomogło mu nawet uświadomienie, że parapety mielibyśmy okrutnie "zasłane" jak mawiał pewien zajączek ;)
Inne filmiki też są fajne, ale wyobraź sobie Gosiu iść z takim biedakiem na spacer - ludziom od odwracania się głowy by się pourywały ;)
Kłaczku, oni w takim razie straszną uwagę do takich rzeczy jak intymność czy prywatnośc przywiązują - pewnie jakieś procesy były czy cóś. To tak jak na kubkach styropianowych do kawy czy herbaty jest napisane, że zawartość jest gorąca.
 
reklama
Gosia, wiem ze heparyna rozrzedza krew, ale to by na logike dalekie bylo od dzialania prodiuretycznego. Ulotke czytalam - ani slowka na temat.
Anka_d, meszki znam, to nie to. "Flaje" nie gryza - one wlaza. Wlaza i laskocza. Wczolguja sie miedzy wlosy, przedzieraja przez gaszcz brwi, pchaja do uszu, poruszaja delikatne wloski na skorze doprowadzajac do szalu laskotaniem. Sa okropne.
Barbara, tu lozka sa poodgradzane polciennymi parawanami i jak lekarz przychodzi sobie nawet pogadac z pacjentem, to sie te parawany zasuwa. Na emergency sa boksy - male pomieszczenia, ktore od strony korytarza nie maja sciany, tylko tekstylna zaslonke. W srodku lozko, krzeslo, aparatura, kosz na odpady, umywalka. Nic sie nie dzieje "publicznie". Ciekawa jestem jak bedzie wygladal porod, ale z tego co wiem, wlasny pokoj, cala aparatura w pokoju, bezposrednio po urodzeniu malucha, personel wychodzi i rodzice maja "czas dla siebie", po czym personel wraca, zajmuje sie dzieckiem (waga itd.), ale dzieciatko nie opuszcza pokoju. Potem zostawiaja rodzinke sama, ale mozna kogos przywolac gdyby cos. No i po tych 6h wypisuja do domu. Nie wiem jak jest w razie komplikacji.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry