axa staram sie chociaz dla nas, bo Mars jest niezlamany..smazone na obiad i najlepiej fastfoody na kolacje, powstrzymuje go ale czasem sie nie da i zre co popadnie.
Aniu wlasnie weszlam w polowe watkow i czytalam Twoj post o tym jak Mars wyjadl Ci obiad a bank zablokowal Ci karte... no i, ze Wanda spala w dzien raz i o 18 padla... haha Mia zawsze spi raz.
No ale usmialam sie bo patrze, ze to jest polowa i to nieaktualne ;-)
Co do flaszek... Wanda jak noworodek. Dawaj jej woda zamiast 2 butli chociaz, to chyba niewskazane jesc w nocy przy zebach.
Swoja droga kiedy zaczac myc zeby malej? Nie pamietam jak to u Patryka bylo..
Aniu wlasnie weszlam w polowe watkow i czytalam Twoj post o tym jak Mars wyjadl Ci obiad a bank zablokowal Ci karte... no i, ze Wanda spala w dzien raz i o 18 padla... haha Mia zawsze spi raz.
No ale usmialam sie bo patrze, ze to jest polowa i to nieaktualne ;-)
Co do flaszek... Wanda jak noworodek. Dawaj jej woda zamiast 2 butli chociaz, to chyba niewskazane jesc w nocy przy zebach.
Swoja droga kiedy zaczac myc zeby malej? Nie pamietam jak to u Patryka bylo..
Właśnie wstała po 1,5 godzinnej drzemce i już wiem, że od 17,.00 będzie tarła oczy, szarpała uszy i jęczała. Na siłę trzymanie jej do kąpieli o 17.40 bo jak zaśnie zbyt wczesnie to zrobi mi pobudkę o swicie - tak jest niemal codziennie. Wanda musi spać 12 godzin i koniec pieśni.
poza tym obudzona staje w łóżku i marudzi, głodna siada i drze pysia czekając na mnie. Mam żarłoka smoka-mlekopija.
.Co do szafek to na razie zawartośc nieszkodliwa w tych w których dzieć grzebie.No ale śmieci też gdzieś trzymać musisz:-
człek by częściej gdzieś z małą wychodził ale kto nie ma miedzi ten doma siedzi